Iwonko, dawno nie było mnie na dogomanii, ale sms został przeze mnie wysłany do Ciebie z prośbą, żebyś zachowała te pieniądze dla Zordy gdyż ponad pół roku bezrobocia, które dotknęło naszą rodzinę nie pozwoliła nam odłożyć drugiej części, a nie chcieliśmy wziąć pieniędzy a nie wykonać zabiegu. Sterylka musi niestety zostać nieco przesunięta. Nie mamy innego wyjścia. Zorda ma się świetnie, jest naszym oczkiem w głowie. Daje się ładnie ułożyć, w zasadzie już nie ciągnie na smyczy (oczywiście jeżeli nie ma w pobliżu kota ;) ). We wrześniu byliśmy (oczywiście razem z nią) 2 dni na chrzcinach u rodziny nad morzem. Plaża bardzo jej się spodobała. Ona tak w ogóle uwielbia wodę i włazi w każdą, którą spotka, a ta nad morzem jeszcze dodatkowo się ruszała!!! To dopiero była zabawa łapać fale, które uciekają! Piotr na dniach powinien dorzucić kilka zdjęć. Pozdrawiam wszystkich dogomaniaków, którzy są ciekawi jej dalszych losów.