Jump to content
Dogomania

Agamol

Members
  • Posts

    32
  • Joined

  • Last visited

Agamol's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Wpłaciłam 10 zł narazie nie mogę więcej :(
  2. chyba tak, :) Teraz nie zostaje juz sama na dworzu. jak ide do domu ona jest zamykana u siebie... nie wiem czy to dobre rozwiązanie ale już inaczej zając jej nie potrafię...:(
  3. ona nie wchodzi do domu, tylko tam gdzie jest letnia kuchnia, podpiwniczenie, tam ma legowisko, tam spi i ma jedzenie. W domu mam dwie stare kocice 14 i 16 latek juz maja, a ona jak widzi koty to jest nieodwoływalna tratuje wszystko co jest na drodze...A kocice są bardzo stare i nie chce ich narażać na stres... :) Ona zawsze dostaje dużego gnata do gryzienia, ale tylko w domu, chowam tez jej jedzenie w pudełko robie dziureczki i tym się bawi, chce się dostac do smakołyków... A dziury sa wszędzie... dziś mąż wziął ją na 3 godzinny spacer przy rowerku... wrócili do domu i pierwsze co zrobiła jak wszedł do domu to pobiegła kopać... Obserwowałam ją przez okno.
  4. ręce mi opadają.... spedzam z nią duzo czasu, tak jak radziłyście 2 h spacer plus 2 po 45 minut, zabawa, szukanie aportowanie itp. Nawet zczynamy uczyć sie biegu przy rowerku:) ale jak tylko zostanie sama to rozrabia na całego... wejde do domu napić sie wody po spacerze a ona juz dół kopie.... już nie wiem jak mam ją wymęczyć....
  5. No tak masz rację :) Może być gorzej,,,, Postaram sie popracować nad jedną psiną...:) Pozdrawiam serdecznie aga :)
  6. Dziękuje serdecznie za rady :) Bedę się starała z całej siły poradzić sobie z tym "wyzwaniem" bo jak narazie jest to dla mnie wyzwanie :) Poprzednie dwa psiaki (były razem) nie potrzebowały tyle zainteresowania wystarczył jeden godzinny spacer dziennie i były szczęsliwe..A teraz jest to dla mnie trudne, bo jak dziecko chorowało przez 2 tygodnie to nie mogłam wychodzić z domu wczesniej niż po 16 jak mąz wracał z pracy... Teraz juz poszedł do przedszkola takze cały wolny czas poświęce suni..A że padam po 2 godzinnym spacerze to niestety ale kazdy ma inną kondycję. Mam taki dziwne wrażenie że im więcej poświęcam jej czasu na zabawy, szkolenie itp. to jak zostanie później sama to bardziej szkudzi.. Tak żeby pokazać że ona jest najważniejsza i że trzeba cały czas poświęcić jej i tylko jej. A może poprostu przygarnąć jeszcze jakiegoś psiaka zeby były dwa???
  7. [quote name='karjo2']Aga, a co robilyscie w czasie tego spaceru? Cos sunka dostala do zajecia, jak wychodzilas? Pewne zauczone zachowania trudniej odkrecic, zaniedbanie nie trwalo dzien, tydzien, nie ma co liczyc na zmiany po jednym dniu, raczej po kilku miesiacach.[/QUOTE] Ja wiem że po jednym dniu nie ma co liczyć na poprawę, ale myślałam że się wyszalała... Na tym 2 godzinnym to biegała, skakała, aportowała, bawiła się ze swoim "przyjacielem"Byliśmy na łące ,bite dwie godziny zabawy była zmordowana... wróciłam zostawiłam ją na dworzu samą, z jej zabawkami piłeczkami gryzakami itp. myślałam że odpocznie troszkę bo spacerku.. Ja byłam wykończona, nie było mnie pare minut a dziura wielka......
  8. Dziekuje za pomoc i dobre rady :) dziś byłam na 2 godzinnym spacerze i 2 spacerach po 45 minut, prawie cały dzień poswięciłam suni... poszłam po dziecko do przedszkola (do przedszkola nie mogę zabierać suni) jak przyszłam z maluchem to przed domem zastałam wielką dziurę wykopaną przez Furię... Chyba potrzebuje więcej uwagi... ale nie mogę całego dnia spędzać z nią... i nawet nie zostawić jej na pół godziny żeby nie narozrabiała.. to jest nie realne:(
  9. Trener pracuje z psami słuzb mundurowych, także raczej ma kwalifikacje...
  10. Oczywiście ja nie mam urazy do nikogo. Juz znalazłam trenera w moim mieście, jest tylko jeden ... i teraz czekam na odpowiedz kiedy bedzie miał czas i pomoże nam troche ułozyć furię :) Dzięki ..
  11. Na początku gryzła chyba dla zaczepki wszystkich, ale wtedy ją odstawialiśmy i ignorowaliśmy i przestała nas podgryzać:) a mały bardzo sie denerwuje i krzyczy jak tylko ona go zaczepia, myslę że się jej boi. Staram mu się tłumaczyć że ona się chce bawić, ale to jest tylko dziecko i nie rozumie tego... NIGDY NIE ZOSTAWIAM ICH SAMYCH ZE SOBĄ, bo mam świadomość że to jest pies a to jest dziecko i czasem nie da się przewidzieć ich zachowania... U nas najpierw było dziecko a potem pies FURIA bo tak ma na imię:), wcześniej mieliśmy dwa psiaki jeden był ze schroniska kundelek ale był juz staruszek byłu nas 16 lat i odszedł w tym tamtym roku w styczniu, mielismy w tym samym czasie sukę ON miała 10 lat i niestety rak ja wykończył, Mały był wychowany z nimi Byli już dorosłymi ułożonymi statecznymi psiakami woleli sobie poleżeć, pospacerrować a nie zajmować się dokuczaniem małemu człowiekowi :) A w marcu zeszłego roku przygarnęłam FURIĘ i synek był rozczarowany tym że ten pies szaleje musi się wybiegać wyskakać, że ten psiak jest dzieckiem tak jak on. Dlatego wydaje mi się ze był poprostu przyzwyczajony do statecznych psiaków a teraz ma wulkan energii w domu :)
  12. Mój syn ma teraz 3 lat a ona wydaje się byc bardzo zazdrosna o niego, nie pogryzła go nigdy ale czasami zdaża się że złapie go za pupę lub rękaw albo nogawkę spodni lub za rekę nie jest to ugryzienie tylko złapanie zębami, dlatego mały nigdy nie jest z nią sam na sam...i nigdy nie był i wiem, że napewno nigdy jej nie zaszkodził nigdy jej nie udezył i nic nie zrobił. czasami na niego próbowała skakć, ale to juz wyeliminowałam i przy nas jest w stosunku do niego grzeczna. Wydaje mi się że to zwykła zazdrość i dlatego nigdy dziecko nie zostanie samo z nią na ogrodzie czy w domu...
  13. No też tak myslałam że zaraz ktos mi napisze że podjełam pochopną decyzję o wyborze Psa:( ale miałam juz sukę ON i była zupełnie inna, ale jakbym jej nie wzieła to jej los mógł by być mało ciekawy :( Poprzednia suka była grzeczna i zupełnie jej wystarczały takie spacery...Z dzieckiem nie da rady chodzić na spacery bo moja psica jak ma tylko okazje i nikt nie widzi to go łapie zębami, a czasem robi to z premedytacją... Na spacer napewno sama nie wezmę dziecka i pasa bo to podwujne niebezpieczeńswto... Synek jest jeszcze mały ale dobrze pamięta że jak byliśmy na jednym spacerze to z jednej posesji wyskoczył pies mieszanka amstaf - pitbul i coś jeszcze i rzucił sie na nasza sunię i gryzł bez opamietania, ale byłam z męzem i jemu udało się oddzielić psy...dlatego spacer z dzieckiem odpada bo mały się boi i nie chce chodzić, Gdyby chciał to było by co innego :(
  14. czyli za mało :( niestety nie dam rady iść codziennie na trzy spacery w tym jeden 2 godzinny... Jak ma sie na dziecko to jednak czas jest napiety do maximum...
  15. spacery po ok 45 minut każdy, idziemy na łąkę, niedaleko domu i tam może wybiegać się do woli... ale teraz przestała mnie słuchać, nie wraca na komendę a wracała zawsze. Umie aportować i chetnie to robi. A na smyczy wraca do domu... Czy to za mało ??? po spacerach jak wraca to jest zmęczona i idzie sie połozyć, czy spacery powinny być częściej???
×
×
  • Create New...