fioletka
Members-
Posts
58 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
GDAŃSK
fioletka's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuzlikowa'][/b] Czy to znaczy,że nie będzie informacji o pudliczce? JESLI ZYWI PANI DO LILECZKI POZYTYWNE UCZUCIA TO NA KAZDE PYTANIE ODPOWIEM. WSZYSTKICH ZYCZLIWYCH LILECZCE ALE I FIOLETCE-CZYLI MNIE ZAPRASZAM DO SIEBIE DO DOMU. MOJ MAZ TWIERDZI ZE JESTEM ZA DOBRA DLATEGO LUDZIE WCHODZA MI NA GLOWE-JA JESTEM PO PROSTU SOBA. JESTEM MANIACZKA JESLI CHODZI O POMAGANIE, CZY TO ZWIERZETOM CZY LUDZIOM I JEST MI Z TYM DOBRZE, JESTEM SZCZESLIWA OSOBA I PROSZE NIE ATAKUJCIE MNIE BO KRZYWDA, KTORA MI WYRZADZACIE WROCI DO WAS ZE ZDWOJONA SILA. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='koss'][B]NIE ... to nie jest tak Fioletko, nie Pani wybiera do kogo sie odzywa w sprawie zaadoptowanych zwierząt,... umowa adopcyjna jasno to wszystko formułuje,[/B] inną rzecza dobierac sobie znajomych, a inną układy " zawodowe" poniekąd.To co Pani pisze ( z całym szacunkiem )jest b. dziecinne :oops:...i mało powazne,...a tak poza tym w poście Tweety, naprawdę nie widzę nic uwłaczającego Pani :crazyeye: Jako dojrzała osoba powinna Pani umieć przyjmowac nie tylko słowa uznania ale i krytyki, o ile tylko są wypowiedziane w kulturalnej formie..prawda UMOWA ADOPCYJNA NIE PRZEWIDUJE CIAGLEGO NACHODZENIA I OSKARZANIA- MAM ZNAJOMYCH NA POLICJI-MOZNA TO ZAKWALIFIKOWAC JAKO DRECZENIE A TO JEST KARALNE. JESLI TEGO POTRZEBUJECIE TO PODAM PARAGRAFY NA PODSTAWIE KTORYCH PRZYSLUGUJE MI ODSZKODOWANIE ZA POMOWIENIA-ZNAM SIE NA TYM-JESTEM CORKA ADWOKATA A POZA TYM WLASCIELKA FIRMY BUDOWALANEJ, KTORA WYBUDOWALA KOMISARIAT POLICJI W GDANSKU WIEC RADZE NIE PODSKAKIWAC-WSROD OSOB, KTORE MNIE ZNAJA NAZYWANA JESTEM MATKA TERESA Z KALKUTY DLA ZWIERZAT-OPROCZ SWOICH ZWIERZAT DOKARMIAM TEZ TE DZIKIE PRZYCHODZACE LICZNIE DO MOJEGO OGRODU POZA TYM CORAZ WIECEJ ZWIERZAT JEST MI PODRZUCANYCH. JESTEM DOBRYM CZLOWIEKIEM, MAM TEGO DOSYC, NIE ZAMIERZAM SIE Z NICZEGO WIECEJ TLUMACZYC I NIC WYJASNIAC. NIE JESTEM DZIECINNA ALE ZMECZONA CIAGLYMI ATAKAMI NA MNIE. NIEZALEZNIE OD TEGO CO NAPISZECIE I TAK BEDE POMAGAC ZWIERZETOM, BO TAK MI MOWI MOJE SERCE. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='koss']Świetnie ...cudnie:p,.a na kiedy umówiliscie sie na następna wizytę ?????myślę,ze warto kontynuować takie miłe obyczajE NIE MYSLCIE ZE POZWOLE SIE BEZ PRZERWY NACHODZIC. KANE I ZBOJINI ZAPRASZAM W KAZDEJ CHWILI ALE PROSZE NIE ROBCIE ZE MNIE POTWORA. GAMECIE DZIEKUJE ZA URATOWANIE MOJEJ KOCHANEJ LILECZKI- GODNIE PRZEZYJE RESZTE SWOJEGO ZYCIA. DOSTANIE WSZYSTKO CZEGO BEDZIE POTRZEBOWALA ALE NIE BEDE SIE JUZ Z NICZEGO TLUMACZYLA BO I TAK WEGLUG WAS JESTEM POTRWOREM. SA PODEJRZENIA ZE LILKA MOZE MIEC CUKRZYCE ALBO RAKA-ZAPOWIADA SIE NIEWESOLO. CO JEJ DOLEGA BEDZIE WIADOMO DOPIERO ZA 3 TYGODNIE. DAM ZNAC NA PW. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='tweety']widzę, że tutaj zrobiło się całkiem sympatycznie i sielsko. I bardzo dobrze i oby tak zostało, bez konieczności kolejnych dramatycznych apeli, bo tak między bogiem a prawdą gdyby nie gameta, to dalej usychalibyśmy z nerwów gdzie jest fioletka i nasze ogonki a i dla fioletki taka mobilizacja się przydała, jedne koty pozbędą się grzybicy, drugie może w końcu ktoś zdiagnozuje jak trzeba, fioletka wie gdzie szukać pomocy gdyby co, nawet znajdując chorego kaczora;) [SIZE=1]czasami zamierzenia sa super, sposób realizacji kontrowersyjny i budzący emocje ale efekt porządany i tutaj tak chyba się stało (dlatego kto jeszcze żywi jakąś niechęć do gamety myślę, że powinien odpuścić, tak jak i fioletce odpuszczono, bo nic tutaj nie było czarno-białe)[/SIZE][/quote] Pani Agnieszko to nie do konca tak! Gdyby nie Gameta to bylabym zdrowa a nie na srodkach uspokajajacych ale dla was wazne sa tylko zwierzeta a nie czlowiek-cel uswieca srodki? Skutek ataku Gamety i nie tylko jej byl taki ze zadzwonilam do pani z prosba o pomoc skoro jednak dolacza pani do moich wrogow to nie bede juz do pani dzwonila. Czy nikt nie rozumie ze wyrzadziliscie mi krzywde? To ze grzybica byla leczona dopiero teraz to wina weterynarza, ktory gdy bylam z Filemonkiem w styczniu(kastracja) i pytalam zaniepokojona o zmiany ktore zauwazylam na mordkach to powiedzial ze to nic powaznego, jakies zmiany skorne. Dopiero jak zaczely sie problemy z robakami to grzybica w ciagu 2 tygodni zaatakowala. A odrobaczanie zaczelam miesiac przed pierwszym spotkaniem z Gameta. Jesli chodzi o szukanie pomocy w sprawie kaczorka to juz nie ma takiej potrzeby. Ktos mi go dzisiaj w bialy dzien ukradl-mam tylko nadzieje ze nie zrobil mu krzywdy. Niestety podejrzewam sasiadow, ktorzy sa bardzo zlosliwi i nie lubia zwierzat. Natomiast podrzucono mi malusienkiego krolika w kartonie pod drzwiami-tym razem na szczescie w dobrym stanie. Moj krolik,mimo iz to mezczyzna(Lucky) zajal sie nim jak swoim dzieckiem i gdy zauwazy jakies potencjalne niebezpieczenstwo to przykrywa go wlasnym cialem. Dziekuje za bezstronnosc, bezinteresowna pomoc i zrozumienie Kanie i Zbojini i Wet siostrze od tej pory bede odzywala sie tylko na pw do osob mi zyczliwych. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zbójini']Trójmiejskim Patrolem Obrony Praw Zwierząt [URL="http://www.tpopz.pl"]www.tpopz.pl[/URL];) Już się skontaktowałaś;) Jeśli w czyms trzeba pomóc to daj znać. Cos poradzimy. Koleżankom udało sie uratowac kilka łabędzi więc może na kaczkę tez coś poradzą...[/quote JESLI KTOS MOGLBY OBEJRZEC KACZORKA POD WZGLEDEM MEDYCZNYM TO BYLABYM WDZIECZNA. POMOZCIE BO SIE MARTWIE O KACZORKA. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rybc!a']Fioletko, idź z nią do weterynarza, on napewno będzie wiedział co robić. Masz ogromne serce. TO JAKOS TAK SAMO WYCHODZI. JAK MIESZKALAM W KAWALERCE TO MIALAM 3 KOTY W TYM JEDNEGO PODRZUCONEGO BARDZO CHOREGO PERSA, KTORY MIAL ZMIANY NEUROLOGICZNE I NIESTETY POZYL TYLKO DWA LATA, ALE DOBRE I TO. NIE UMIAL OCENIAC ODLEGLOSCI OD PRZEDMIOTOW I TRZEBA BYLO UWAZAC ZEBY SOBIE KRZYWDY NIE ZROBIL A LUBIL LATAC I SKAKAC. DRUGIEGO KOTKA DANO MI POD OPIEKE NIBY NA DWA TYGODNIE AZ ZNAJDZIE SIE DLA NIEGO DOMEK ALE BYL ROK I W KONCU TO JA MU TEN DOMEK ZNALAZLAM. NIE MOGLAM GO ZATRZYMAC BO PRACOWALAM PO 10 GODZIN DZIENNIE A ON BYL KOTEM NAUCZONYM WYCHODZIC NA DWOR, MIAL NIESAMOWITY TEPERAMENT I NIESTETY NIE LUBIL POZOSTALYCH DWOCH KOTOW I NIE TOLEROWAL NIKOGO OPROCZ MNIE. POJECHAL NA WIES GDZIE PO TYGODNIU PODPORZADKOWAL SOBIE WSZYSTKIE KOTY W GOSPODARSTWIE. CO DO KACZKI A WLASCIWIE KACZORA TO WETERYNARZ POLECIL MI SKONTAKTOWANIE SIE Z TROJMIEJSKIM PATROLEM OCHRONY DZIKICH ZWIERZAT. TAM POWIEDZIELI ZE MOGA GO ZABRAC ALE NIE WIEDZA CO SIE Z NIM DALEJ STANIE. PORADZILI ZEBY ZOSTAL U MNIE SKORO MAM WARUNKI. DOWIEDZIALAM SIE CO JADAJA KACZKI I WLASNIE GOTUJE WARZYWA Z PLATKAMI OWSIANYMI. PODOBNO SA DUZE SZANSE NA TO ZE WYZDROWIEJE. TRZYMAJCIE KCIUKI. I LILA I LUSIA SMUTNE PO WCZORAJSZEJ SZCZEPIONCE PRZECIWGRZYBICZEJ. BOLA JE TYLNE NOZKI AZ SMUTNO NA NIE PATRZEC. ZOSTANE DZISIAJ Z NIMI CALY DZIEN W DOMU ZEBY BYLO IM RAZNIEJ. MUSZE TYLKO WYSKOCZYC DO WETERYNARZA Z TOSIA-PERSEM BO ZNOWU MA GORACZKE. A NA KONIEC DOBRA WIADOMOSC-LILA ZACZYNA LEPIEJ REAGOWAC NA KOTY-ONA BYLA CHYBA ZAZDROSNA O NIE I JEDNOCZESNIE SIE ICH BALA. TERAZ PODPORZADKOWALA JE SOBIE, OPROCZ NAJMNIEJSZEGO KMINKA. MYSLE ZE JESZCZE BEDZIE MIEDZY NIMI DOBRZE. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Witajcie! Mam problem. Znalazlam na ulicy kaczke kulejaca na noge. Byla tak wyczerpana ze bez protestow dala sie zabrac na rece. Zabralam ja do ogrodu. Dalam wode i jedzenie na ktore sie rzucila. Wiecie jak mozna jej pomoc? -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Charly']wystraszylam teraz wszystkich:oops: skazana jestem na monologi:-( Fioletko jak tam Dasza? WITAM! LILKA MA SIE SWIETNIE, JEST ZDROWA I SZCZESLIWA. DZISIAJ CALE STADKO KOCIE IDZIE NA SZCZEPIENIA PRZECIWGRZYBICZNE. NIE WIEM CO BEDZIE Z TOSIA-JUZ BYLO LEPIEJ A TU ZNOWU GORACZKA. RESZTA KOCIAMBROW ZDROWIEJE W OCZACH. KANA UMOWILA SIE ZE MNA NA JUTRO NA 19-TA. DZIEWCZYNY WLASNIE SZALEJA-LUSIA Z LILA LATAJA Z PREDKOSCIA SWIATLA PO MIESZKANIU AZ WSZYSTKIE DYWANIKI FRUWAJA. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Charly']słowa na dogomanii do niczego nie doprowadzą. jesli się zaczniemy obrażac wzajemnie napotkamy zamknięte drzwi...i tyle. podstaw do czegokolwiek jak widzimy brak. LUDZI O DOBRYCH SERCACH ZAWSZE WPUSZCZE. CO DO WIZYTY POADOPCYJNEJ U KOTOW-POWTARZAM POOWNIE ZE NIKT NIE PROSIL MIE O NIA-OFEROWANO MI WIELOKROTNIE POMOC GDYBYM JEJ POTRZEBOWALA. TERAZ TO JA ZADZWONILAM DO PANI ANI I ZAPOPROSILAM ABY MI POMOGLA ODEPRZEC WASZE ATAKI. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorobella']Mówią, że nie ma tego złego...co by na dobre nie wyszło. Zobacz Fioletko...chciałaś jednocześnie podnosić odporność zwierzakom u Ciebie, a także zaadoptować chorą pudelkę.... Ja myślę, że tak miało byc. Teraz wiesz, że wizyty poadopcyjne nie są straszne, że można uzyskac porady, czy wsparcie..... i że najważniejsze są zwierzaki....bo to my jesteśmy ich głosem, same nie mogą mówic.... JAK GAMETA PRZYSZLA DO MNIE W NIEDZIELE TO BYWA JUZ NASTAWIONA TYLKO NA ODEBRANIE PSA. NIE BALAM SIE KOLEJNEJ WIZYTY POADOPCYJNEJ TYLKO SLEPYCH ATAKOW NA NAS. JESLI CHODZI O PANIA OD KOTOW TO JEST TO BARDZO SYPATYCZNA, MADRA I RZECZOWA KOBIETA , KTORA OD RAZU POLUBILAM I JUZ OD PIERWSZEJ WIZYTY U MNIE ZAPRASZALAM JA ABY MNIE ODWIEDZALA. JESLI CHODZI O DOGOMANIACZKI TO ZRAZILAM SIE DO WIELU Z WAS I NIE CHCE OD WAS WSPARCIA TYLKO SWIETEGO SPOKOJU. WOLE KOCIARY. JAK DOTAD ONE UDZIELILY MI PRAWDZIWEGO WSPARCIA GDY TYLKO JE O TO PROSILAM. DZIEKI OSTRZEZENIOM E-MAILOWY WIEM KOGO MAM UNIKAC. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Nie ma za co. Wy tez mnie czegos nauczylyscie za co wam dzieki-zawsze zastanowic sie nad tym nie co ale dlaczego ktos cos pisze(co nim kieruje). W tym miejscu chce przeprosic gamete za mojego napastliwego posta oraz wszystkich ktorych na tym watku obrazilam lub chociaz urazilam. Jeszcze raz przepraszam. Stracilam cierpliwosc a ne powinnam. Dzieki za lekcje pokory. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Ja chetnie zapraszam do siebie wszystkich o dobrych, otwartych sercach. Przybywajcie! Uwielbiam wizyty i rozmowy o futrzaczkach. Bardzo dobrze rozumiem co wami kieruje. Wierze ze chcecie aby zwierzeta byly kochane i zyly w jak najlepszych warukach. Prosze na przyszlosc nie oceniajcie bo mozecie skrzywdzic nie tylko czlowieka ale i futrzaczka dla ktorego chcecie jak najlepiej. Pamietajcie ze ludzie popelniaja bledy i czasem moga cos niedopatrzec albo zaniedbac(pisze ogolnie o ludziach nie o sobie, zebyscie nie posadzily mnie o to ze przyznaje do tego ze cos zaniedbalam-z natury jestem raczej nadgorliwa) ale wystarczy spojrzec w oczy zwierzaczka i zobaczycie jak bardzo kocha badz nie osobe ktora sie nim opiekuje. A przeciez zwierzaczkowi, ktory doznal w zyciu krzywd zalezy przede wszystkim na milosci. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Witam! Byla dzisiaj u mnie pani od kotow i stwierdzila jednoznacznie ze koty nie sa zaglodzone!!!!!!!!!!!!! Nie ma ona niestety na razie dostepu do internetu ale przekazala relacje z wizyty u mnie pani od ktorej wzielam kotki a ona obiecala ze wieczorem tu cos napisze. A teraz gorsza wiadomosc: Dzisiaj gorzej poczula sie tosia-persik. Przestala jesc i tylko pije. Musialam ja odizolowac i obserwuje co sie dalej bedzie dzialo. Jak jej do rana nie przejdzie to czeka ja weterynarz i pewnie antybiotyk. A teraz dobra wiadomosc: Lila zrobila sie znacznie ciezsza i bardziej puchata. Jak dzisiaj byla na tarasie to podziwiali ja sasiedzi. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
fioletka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Sliczne koty. ONE DOPIERO BEDA SLICZNE. POKAZE CI JAK WYGLADALY PRZED CHOROBA. MAM ZDJECIA. TYGRYSEK-MOJ SENIOR,KTOREGO MAM OD MALUSZKA(URODZIL SIE U MOICH ZNAJOMYCH W DOMU) UROSL BARDZO DUZY I PIEKNY JAK NA DACHOWCA. MA JESZCZE WSZYSTKIE ZEBY OPROCZ JEDNEGO KLA I NIGDY NIE BYLO POTRZEBY USUWANIA KAMIENIA. WAZYL KOLO 7 KILOGRAMOW. WSZYSCY SIE NIM ZACHWYCALI. CHETNIE POKAZE TEZ ZDJECIA,MEDALE I OCENY ALMY-MOJEGO SREBRNEGO PUDELKA. ZAPRASZAM!