mam zamiar isc we wtorek do lekarza, ktory go rok temu wyprowadzil z choroby. lekarz mierzyl mu temperature, osluchiwal go, sprawdzal tylnie lapki czy odpowiednio stawia itd zwyrodnienia kregoslupa raczej nie, moj pieseczek mial rok temu robione zdjecie (by wykluczyc dysplazje) i lekarze byli w szoku, ze ma kregoslup jak mlody piesek, wiec watpie by w przeciagu roku zaszla, az tak powazna zmiana i ja bym tego nie zauwazyla. jest swiadomy, ale strasznie przestraszony, jak juz mija to ucieka z tego miejsca jak poparzony i sie cieszy dalej. padaczke doktor wykluczyl. pic tez pije tyle ile potrzeba