Mira S. Ghoshal
Members-
Posts
45 -
Joined
-
Last visited
About Mira S. Ghoshal
- Birthday 05/09/1959
Converted
-
Biography
Jestem pol Polka i pol Hinduska
-
Location
Teresin Niepokalanow
-
Interests
Muzyka powazna. Jezyki obce.
-
Occupation
Jestem na rencie. Jestem chora od 18 lat. Gdyby nie to bym byla muzykiem i szczesliwym czlowiekiem.
Mira S. Ghoshal's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[FONT=Arial][SIZE=2]Piesek jest bardzo socialny jak na szczeniaka w tym wieku. Bardzo lubi sie bawic z kotami i z psami. Doslownie bawi sie w berka z kotami tzn. one udaja ze od niego uciekaja a on je goni w wielkiej radosci ze ma za kim biec, a nawed ma szanse kota dogonic i na niego skoczyc. Bardzo mu sie nie podoba jak kot ma dosyc tych szczeniecych harcow i wskakuje na stol lub na blat w kuchni. Wtedy szczeniak staje pod stolem i szczeka do kota zeby tamten zeskoczyl i bawil sie dalej. Kot to ignoruje dlatego ze jest doroslym kotem i juz chce miec swiety spokoj, zreszta miska z karma stoi na stole i trzeba cos zjesc po zabawie. W miedzy czasie szczeniak stara sie wskoczyc na kszeslo zeby byc blizej jedzacego kota ale nie moze bo jest za maly, wiec zaczyna piszczec z nieszczescia. Widzi ze weszly psy z podworka wiec biegnie do nich. One go witaja lizaniem po pyszczku. Psy sa zmeczone i chce sie polozyc na dywanikach, szczeniak jednak chce sie dalej bawic. W koncu jest szczeniakiem i taka jest jego funkcja w zyciu. Ale nie ma z kim. Przytula sie do jednej suni i sie kolo niej kladzie azeby tez odpoczac. Sa tez inne bardzo smieszne sytuacje w domu. Musze przyznac ze jak moje psy wyczuja ze jest ktos przy furtce to biegna tam pozadnie poszczekac. Trzeba pokazac ze jako psia grupa bronia wlasnego domu. Moj stary wyzel juz nie ma sily biec do furtki ale staje przez schodami do domu i szczeka ile tylko moze swoimi pietnastoletnimi plucami. Szczeniak jest tez czescia grupy tych udomowionych wilkow ale skoro jest maly i nie doswiadczony to staje kolo progu domu, ale od weznacz, i tez szczeka swoim wysokim prawie zabim glosem. Ma taki dobry cielecy wyraz twarzy ale stara sie zeby jego szczekanie bylo tez odstraszajace wiec imituje szorstkie szczekanie doroslych psow. Mam nadzieje ze on trafi do kochajacego domu gdzie by mial towarzystwo innych psow do zabawy. Jest naprawde rozkasza go odserwowac jak sie uczy byc doroslym i meznym psem.[/SIZE][/FONT]
-
Lukuniu i dziewczyny! Wiec jak to sie robi? Czy mam zrobic ulotki i je rozwiesic w Teresinie? Jakie sa inne metody szukania wlasciciela? Jestem pozadnie przeziebiona po dzisiejszym dniu. Robilysmy interwencje w pobliskiej wsi ale psa mysmy nie mogly odebrac. To trwalo prawie 4 godziny. Dzis nie bylo za cieplo a ja jestem chora na Zespol Przewleklego Zmeczenia, to jest choroba systemu odpornosciowego. I teraz za to zaplace. Wiem ze dobrze zrobilam ze wzielam ta sunie do siebie ale nie mam sily na wiecej pracy ze sprzataniem po niej, a ta mala sika mi po domu. Dzieki Bogu ze bylam madra pare lat temu i mam wszedzie terracote. Boze dlaczego ludzie sa tak okrutni i pozucaja psy? Dlaczego tacy ludzie jak Luka i Ziuta biora wtedy na siebie odpowiedzialnosc i ratuja te zwierzeta. Czy my ktorzy sie staramy pomoc tym zwierzetom, nie pekniemy kiedys z wysilku? Mam goraczke i naprawde mam w tej chwili dosyc mojego dobrego serca. Nic, musze wstac i dac teraz wrzystkim jesc. Moja przyjaciolka ktora jest farmaceuta mi poradzila co mam brac. Modle sie ze nie bede miala zapalenia zatok tym razem. Jakos nie moge sie podniesc od tego komputera. Pare kotow na mnie patrzy z wielkim uczuciem tak jakby wiedzialy ze jest cos zle i mi bardzo wspolczuja.
-
Dziewczyny Kochane! Potrzebuje pomocy od was. Jest u mnie szczeniak ktory sie blakal po Teresinie dzisiaj rano. Szczeniak jest wilkowaty i ma okolo 4 lub 5 miesiecy. To jest chyba chlopak. Jeszcze nie sprawdzalam dokladnie. Ma naprawde grube lapy wiec bedzie wiekszy niz jest teraz. Jest bardzo, bardzo mily. Ja nie moge go dlugo trzymac dlatego ze mam bardzo duzo zwierzat. Mam 6 psow i duzo kotow (nie powiem ile). Wrzystkie zwierzeta sa po sterylkach i sa zaszczepione. Jak jest cos zle to odrazu jade do zaprzyjaznionej wetki. Jeden kot ma raka i bede musiala z nim jezdzic do Dr. Jagielskiego (najlepszego onkologa w Polsce) do Warszawy. Daje lekcje angielskiego ale nie mam pracy na pelny etat dlatego ze jestem na rencie invalidzkiej (jestem chora od prawie 20 lat). Powinnam miec jego zdjecia dzisiaj wieczorem. Moj znajomy ma wpasc do mnie i nauczyc mnie jak sie robi zdjecia moim aparatem. Jezeli nie bedzie mogl mi dzisiaj pomoc to ktos musi zrobic zdjecia i je wystawic na dogomanie. Czy trzeba mu zrobic osobny watek? Chyba tak, ale nie wiem jak to sie robi. Licze na was ze mi pomorzecie. Mira
-
Drogie Dziewczyny! Teresinek zostal juz wyadoptowany. Wlasnie dzwonilam do corki pani Teresy i sie dowiedzialam ze jak Teresa tam byla we wtorek to jej powiedziano ze zostal zabrany w poniedzialek. Jest gdzies pod Skierniewicami. Ja bym chciala sprawdzic jak on tam zyje dlatego ze nigdy nie wiadomo jak adopcja moze sie skonczyc. Ja bym naprawde wolala zeby Ewunia go wziela a nie jacys obcy ludzie. Ja nie wierze tym niektorym ludziom ktorzy robia adopcje. Po prostu moga sie pozbyc psa i dac go byle komu, a przeciez nie o to chodzi. Mira
-
Droga Ewuniu! Ja niestety nie moge zalatwic tobie spacer poza schroniskiem dlatego ze nie znam tych ludzi az tak dobrze. Nie wiem nawed czy bede mogla wejsc z toba do schroniska, ale napewno z toba tam pojade. Nie jestem ekspertem co do zapoznawania psow, jak ja to robilam to bralam mojego psiaka i tego ktorego chcialam wziasc ze schroniska razem na spacer poza schroniskiem. Tak zrobilam juz pare razy. Moze ktos inny tobie co innego doradzi a moze nawed ktos nam pomorze kto jest na dogomanii. Ja znam dwie panie z Teresina i ktore by sie bardzo cieszyly jak Teresinek bedzie miec dom. Moze one sie z nami spokaja w schronisku i zalatwia tobie ten spacer. Mira
-
Ewuniu! Skoro ja go tam dalam to ja z toba pojade do schroniska po niego. On nie jest duzym psem i jest bardzo mily, tylko ze bedzie bardzo wystraszony ciebie i tej calej nowej sytuacji. Nie wolno go nigdy wypuszczac przez brame bo moze nie wrocic i znowu bedzie sie blakal pu ulicy. Nie wolno go spuscic ze smyczy dlatego ze tez moze tobie uciec. To bedzie trwac dlugo zanim on sie do was przyzwyczaji. Czy masz kojec na podworku zeby go tam przetrzymac? Gdzie ty mieszkasz w domu jedno rodzinnym czy w bloku? To co chcerz zrobic z dobrego serca nie bedzie latwe dlatego ze to jest pies po przejsciach. On byl dwa razy pobity na ulicy w Teresinie, no i byl bezdomny prawie rok. Czy czujesz ze jestes na silach zeby pomoc mu psychicznie, dlatego ze pies po przejsciach to nie jest to samo co pies ktory zawsze mial dom. Czy twoje psy jego zaakceptuja? Czy moze one jego pogryza? Czy wiesz jak sie zapoznaje psy ze soba? Czy moze jest ktos kto mieszka kolo Sochaczewa kto by mogl pomoc? Ja pomoc moge ale nie z wrzystkim dlatego ze mam w domu bardzo duzo zwierzat i jestem schrorowana. Mozna o mnie przeczytac na watku: Zwierzeta Pani Miry-- rownierz na dogomanii. Dobrze wiec czekam na wiadomosc od ciebie, Ewuniu. Podam tobie moj numer na komorke jak do mnie napiszesz. Czy ktos inny mogl by Ewuni pomoc? Moze to wlasnie jest ten dom o ktorym ja, pani Teresa i pani Beata marzylysmy dla niego. Mieszkalam bardzo dlugo w Stanach i nauczylam sie tam ze niektore schroniska pozwalaja ludziom brac psy na wiele spacerow zanim wezma je do domu. To daje szase psu poznac nowych ludzi, i jak juz ma z nimi jechac do nowego domu to sie ich nie boi bo ich dobrze zna ze spacerow. Moze to sie da zalatwic w Azorku dla Ewy? Ja sie bede starac cos z tym zrobic. Mira
-
Ja widzialam Teresinka na ulicy i widac bylo ze on toleruje inne psy bardzo dobrze, co do dzieci to ja nie mam zielonego pojecia dlatego ze on na ulicy do dzieci nie podchodzil. Bardzo bym chciala zeby on dobrze trafil do domu gdzie by czul sie wkoncu bezpiecznie i byl szczesliwy. Dlaczego nie uzywac tych zdjec ktore mamy i szukac mu domu. Niech ludzie ktorzy sa nim zainteresowani dzwonia do schroniska i sie umawiaja na adopcje w ten sposob. Chyba nie ma innego sposobu zeby mu pomoc. Mira
-
Ja nie wiem kto to wymyslij i to jest w tej chwili nie wazne. Ja tylko chce pomagac psom i chcialam zeby ludzie z dogomanii mi pomagali dlatego ze wiem ze jestescie grupa ktora bardzo dobrze wspolpracuje. Mam jeszcze jeden komentarz na to wrzystko: Bardzo duzo ludzi z naszego srodowisca, tzn. z calego ruchu pomocy zwierzetom jest ze soba skluconych. Dlaczego tak jest, przeciez mamy wspolny cel i kazde nieporozumienie jest zle dla zwierzat ze schronisk? Ja wyciagam z tego jeden wniosek, ze bede na przyszlosc jeszcze bardziej cierpliwa z ludzmi ktorzy sie staraja pomoc zwierzetom, chociaz musze przyznac ze jestem chyba z natury cierpliwa. To co jest frustrajace jest to ze sie za te czynnoscie nie ma pensji, ze czesto wydajemy bardzo duzo wlasnych pieniedzy zeby pomagac zwierzetom i spedzamy duzo czasu po pracy, czasu ktory bysmy mogli inaczej sobie ulozyc. Nasze dobre checi sa odzucane przez ludzi ktorzy nie maja naszych otwartych serc i moze to naprawde az tak boli ze wtedy sie wycofujemy z niektorych miejsc gdzie nie jestesmy mile widziani.
-
To nie zadna kierowniczka Azorka, dlatego ze takiej tam nie ma, ale pan ktory prowadzo ZDM w Sochaczewie podjal taka decyzje. Ten czlowiek napewno nie wie ze mi zalezy na tym zeby byly zawsze miejsca na psy z Teresina w naszych boksach, a zeby tak bylo to musza byc adopcje. Zreszta to on tez napewno nie wie ze szukanie dobrego domu to dlugi i czesto zmudny proces. Mira S. Ghoshal
-
Niestety dostalam odmowna decycje od ZDM z Sochaczewa i nie bede mogla robic psom z Teresina zdjec. "Ustosunkowujac sie do Pani pisma z dnia 22.09.2009 roku w sprawie wyrazenia zgody na robienie zdjec psom i umieszczanie ich na stronach internetowych....Oferowany przez Pania rodzaj wspolpracy jest juz realizowany przez wolontariuszy z ktorymi mamy zawarte porozumienia, dlatego tez w chwili obecnej nie mozemy pozytywnie rozpatrzec Pani prozby. Bardzo dziekujemy za oferowana pomoc." Jezeli ktos chce miec caly tekst to moge zrobic skan listu od ZDM. Nie jest to latwe do zrozumienia ze jezeli ktos jak ja np. chce robic zdjecia psom tylko z gminy Teresin, to jest mi to zabronione dlatego z ktos inny juz robi zdjecia w calym schronisku. Chyba kazda pomoc jest wazna! Kazdy wolontarisz zna innych ludzi wiec szance psa na lepszy dom sie powiekszaja jezeli wiecej ludzi wie o tym psie jak najwiecej. Jest mi tylko przykro ze sie staralam pomoc psom, a szczegolnie Teresinkowi i ze nie moge juz wiecej nic dla niego zrobic. Mira
-
Witam Was! Dzwonilam do pana ktory pracuje w ZGK w Teresinie. To wlasnie oni sa odpowiedzialni za bezdomne zwierzeta na terenie gminy. Prosilam go zeby zadzwonil do ZDM w Sochaczewie i poprosil ich o podjecie dezycji szybciej co do pozwolenia na moje robienie zdjec psom z Teresina. Powiedziano mu ze decyzja bedzie podjeta, ale nic o tym kiedy i ze jaka ona moze byc. Nie moge bez formalnego pozwolenia na wejscie do schroniska nic dla Teresinka zrobic. Prosze mi przypomniec jutro zebym tam poszla osobiscie i sie im przypomniala. Rodzice Maciusia maja mi przypomniec sms rano okolo 10 ze mam sie udac. ZDM nie jest dalego od gabinetu mojej wetki. Mira