Witam,
Wybaczcie, ale swieta postanowilam spedzic bez komputera.
To jest pies odkurzacz i cwaniak jakich malo. on nie zebrze, on kombinuje. Jak tylko slyszy, ze ktos do kuchni, on leci, widzi kogos z jedzeniem od razu sie przymila, podlizuje i tylko obserwuje i czeka na najlepszy moment, zeby cos skrasc z talerza. Po stolach uwielbia chodzic. Tylko, ze odnosze wrazenie, ze to nie sa tylko przyzwyczajenia z bycia na ulicy..mysle, ze moga to byc jakies robaki, ktore jeszcze w nim siedza, dlatego wkrotce czeka go kolejna wizyta u weta.
A swieta.. mozecie byc z niego dumne. Przeszedl chrzest bojowy..w niedziele, nie dosc, ze bylismy u dziadka razem z nim, gdzie poznal drugiego pieska, to jeszcze specjalnie z Tata wysiedlismy wczesniej, zeby sie przejsc kawalek i o dziwo bez problemu dobrnelismy do domu. Nawet nie zwracal uwagi na szczekajace psy. Wita kazdego kto przychodzi, choc jak trzeba to i obszczeka lub zaszczeka kiedy cos mu sie nie podoba. Jest to naprawde cudowny piesek, coraz bardziej woli przebywac kolo nas, np na kanapie niz w swoim lozeczku, ale tam tez czesto przebywa, wie, ze to jego miejsce.
Coraz czesciej sie bawi, ma swoja zabawke do gryzienia, w ogrodku tez szaleje i Tacie "pomaga".
Umiescilabym jeszcze troche fotek, ale nielatwo, bo trudno go przylapac tak, zeby nie byl w ruchu, a jak nie to jest ze mna. jak tylko sie uda to zamieszcze kolejne fotki, bo mi nikt ich nie robi..hehe
Powiem tak, na jego widok takie sa pierwsze komentarze: "o jaki sliczny", "jaki on piekny", "ale duzy jamnior", ale jest tak przyjazny, ze nie ma szans, by go nie polubic. :loveu::evil_lol:
Beka, oczywista sprawa, ze mozesz przyjechac w odwiedziny. Kiedy tylko zechcesz. Wystarczy, ze uprzedzisz, ze bedziesz :)
jesli chodzi o historyjke, tak jak eliza powiedziala, az mi lezka splynela po policzku. Piekna i to prawda, milosci ma chyba az nadto. Rozpieszczony misio. Jednoczesnie uczy sie wielu rzeczy.