O fakcie sprzedaży z papierami i bez dowiedziałam się już jak kupiłam. A yorków miała tam duużo, ale to przecież nie zbrodnia.
Sunie kocham i czy są siostrami, czy nie to i tak bede je kochała.
A testy zrobie, jak wyzdrowieją, bo teraz są leczone na zapalenia krtani, konsekwencje kaszlu kennelowego...
Dlatego pytam, czy jeśli okazałoby się, że nie są siostrami to hodowca poniesie jakies konsekwencje czy rozejdzie się to po kościach?
Na moje podejrzenia składają się różne wydarzenia, nie tylko to, że się różnia.
Pozdrawiam