Pumeczka jest naprawdę cudna, jakie to smutne czytać, ze u niej coraz gorzej, pomimo że tyle ludzi stara sie poprawić jej los... Ja ze swojej strony ponawiam prośbę o numer konta, na które mogłabym cosik przesłać. Pisałam do Superdogi na priv w tej sprawie, ale odzewu nie ma - czy ja wiem, moze nie doszło, czy co? - a czytam, ze niedługo będzie trzeba za leki zapłacic itp. - to moge wziąc na siebie. Cioteczki Pumisiowe, nie poddawać się!