Kot nie żyje. Został znaleziony dzisiaj. Leżał na boku. Może był chory. Nie wiadomo. Przed śmiercią miał namiastkę domu, pełną miskę. Nic więcej nie udało się zrobić.
Ja tam nie jeżdżę często,bo za daleko, ale mam kilka dobrych dusz, które dzielą się z nim jedzeniem. Kot się trzyma budki i miski.Możliwe, że to domowy kot, ale ktoś się pozbył problemu na wakacje. Kot był przeganiany i nie ufa nikomu. Płeć nieznana. Biedaczysko przerażone :(
Czyli po feromonach nie było poprawy?
Dogo znowu szwankuje. Teraz można dodawać posty.Bezdomny śpi w budce. Deszcz na niego nie pada, nie wieje mu. Ma jedzenie. Boi się i ucieka. Nadal nie wiadomo jakiej jest płci.
A jak Wamp ?
Sucha się skończyła,miałyśmy suchą dla psa, duże kulki, próbował zjeść. Determinacja jest. Przychodzi, ale nie wiadomo o jakich porach. Koleżanka pracuje i nie jest w stanie go oswajać. Jedynie jedzenie ma wystawiane.
U nas bez zmian. Karma znika. Dostałam od koleżanki trochej suchej dla kotów i trochę mokrej. Kot je. Nie podchodzi. Boi się. Nie ma gdzie zostawić klatki łapki. Złapać się go nie da. Na razie nic więcej nie zrobimy.
Jak masz możliwość spróbuj ją zamknąć w mniejszym pokoju z kuwetą, może na mniejszej przestrzeni zaskoczy.
I postaraj się zrobić dobre fotki do ogłoszeń :)
Popatrz, tu masz tło, foty kota wyraźne.
http://alegratka.pl/ogloszenie/kapsel-wspanialy-ksiaze-kot-do-adopcji-27083526.html
http://alegratka.pl/ogloszenie/hobbit-koci-przystojniak-kot-do-adopcji-26881337.html#tytul-ogloszenia
Im lepsze zdjęcia, tym większa szansa na dom. Ogarnęła już sikanie do kuwety ?
Masz jakieś inne zdjęcia ? Dobre zdjęcie to podstawa sukcesu. Jaki dom - wychodzący, niewychodzący. Kotka odrobaczona, szczepiona. Trzeba pomyśleć nad tekstem ogłoszeń. Jaki rejon,miasto.
Dlatego nietoperzynkę zawiozłam do utylizacji.O jeżach też tak mówią. Potem ludzie jak widzą to omijają.
Na razie się nie zanosi, żeby się dał złapać. Był przeganiany i pewnie nie raz zarobił. To jest tania karma marketowa. Lepsze to niż nic. Dopiero mu załatwię coś lepszego.Może jakieś mokre, żeby wymieszać z witaminami. Jak się da złapać to trzeba znowu kombinować z transportem do lecznicy,a to jakieś 40 km w jedną stronę. Też mi się tak wydaje, że dłuższa sierść, ale wychudzenie po pysiu widać.
Nietoperzynka umarła, ale przynajmniej nie była głodna.
Kot je. Jeśli się go uda oswoić będziemy myśleć. I trzeba załatwiać i kombinować żarcie dla niego.
Wydaje mi się, że jest chudy po pyszczku.