Jump to content
Dogomania

Asterka

Members
  • Posts

    21
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Asterka

  1. Witam, dziewczyny Jak pamiętacie Kaja (COCO) mieszka ze mną i z moją rodzinką. Potzrebuję wszej pomocy, może jakieś rady bo mam bardzo duży problem z Kajusią. Od jakiegoś miesiąca demoluje mi dom. Obgryzła szafę w pzredpokoju, zjadła 15 par butów, spodnie, drapie tapetę w przedpokoju, chodzi po stole w kuchni. A dzisiaj przeszła samą siebie znowu otworzyła szafę i ty razem poobgryzała wszytkie wiszące rękawy i doły u kurtek moich i żakietów i kurtek dzieci. Jestem załamana co się z nią dzieje. Do tej pory zostawał sama mniej więcej ok 8 godzin i nic nie broiła. Kupowałm jej już różne smakołyki do gryzienia, ale one jej nie interesują jak nas nie ma w domu, bo leżą nietknięte. Chyba skończy się na kagańcu, bo szczerze mówiąc mam już dosyć zniszczeń i kosztów.
  2. Tak, tak Kajucha uwielbia nasze łóżeczka. Jest naprawdę super, tak naprawdę to jest grzeczna - to tylko jednorazowy epizod z tą poduszeczką, poprostu nie utrafiła w jej gust. Uwielbia nas wszystkich, ale śpi z dzieciakami, a ze mną "gotuje" i łasuchuje w kuchni a wieczorem zaprasza mojego męża na spacerek. Szkoda tylko że nie chce się bawić piłeczką ani węzełkiem. Ale może z czasem....
  3. Już przesłałam. :)))
  4. Już wysłałam :))
  5. Cześć chciałam załączyć zdjęcia Kajusi ( Coko) ale oczywiście znowu nie umiem , może jakieś sugestie lub pomoc ?
  6. Witam wszyskie cioteczki ! Suńka Coco - aktualnie Kaja jest u mniem w domku. Niedawno odszedł nasz DON i szukałam jakiegoś sierściuszka tylko mniejszego do domku. Dzieci i ja nie wyobrażamy sobie aby nie mieć pieska. A Kajusia jest cudowna , przyjacielska , grzeczna nie lękliwa i naprawdę brak słów. Tylko biedactwo cały czas zaprasza nas do kuchni bo już wie że tam jest jedzonko które strasznie łapczywie pochłania. Trochę szczeka jak zostaje sama, ale to chyba normalne. Naprawdę widać że jest w nas zakochana, cały czas siedzi przy nas na łóżeczku i się przytula. Pierwszą noc spała z dzieciakami, a następną z nami oczywiście w łóżeczku. Teraz poszczekała trochę pod drzwiami bo ktoś się szewndał po klatce i śpi z starszym synem. A mój młodszy syn wspomina Foczkę, że była super i nie mogliśmy zabrać obydwóch. Mam nadzieję że też dziweczyna znajdzie domek. Jutro kolejny dzionek jaki spędzi do popołudnia sama w domu, zobaczymy - narazie jest grzeczna jak jest sama. Przykro mi że Elmo tęskni za mamusią. Oczywiście jak będę mogła to wstawię fotki. Pozdrawiam
  7. Witam, po dłłłłłuuuuugiej przerwie, może ktoś chce poczytać o chłopaku ? Maksik jest już 3 rok u moich rodziców. Metamorfoza jaką przeszedł jest duża, uwielbia bawić się piłeczką a jak pamiętacie była mu obca. Jedzenie jednak pozostało bez zmian - raczej nie jest pasibrzuchem, ale mój tatko go rozpieszcza zawsze ma pełną michę - suchego żarełka albo puszeczki. Okazało się jednak że chłopak szaleje na punkcie ziemniaczków i słodyczy. Ziemniaki wiadomo nie są zdrowe dla psiaków ale ...czasami czasami coś mu skapnie i wtedy jest przeszczęśliwy. Uwielbia wszystkich domowników, uwielbia czesanie, drapanie, piłeczki to tak w telegraficznym skrócie. Jak ktoś by był zainteresowany to może będę mogła jakieś fotki wkleić. A ja właśnie adoptowałam suńkę - jest cudowna. Jest u mnie od 04.02.2012. Niestety odszedł mój DON i nie wyobrażam sobie życia bez sierściuchów - moje dzieci zresztą też. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/215400-sunia-w-ciąży-i-jej-dwa-szczeniaki-z-poprzedniego-miotu/page6?highlight=fendi[/URL]
  8. A tu Maksio u mnie na mizianku.:multi: [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/8141/maksio.jpg[/IMG] A tu śpiochy... z moim synalkiem. [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/871/obraz020q.jpg[/IMG] Narazie tylko tyle.
  9. [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/3621/obraz043.jpg[/IMG] Nareszcie mi się udało... Maksio na działeczce.
  10. :oops: Przyda się, przyda tylko miałam kompa unieruchomionego - mężuś coś tam modyfikował, ale obiecuję że się postaram :p. A Maksio z każdym dniem swoją rodzinkę utwierdza że jest super psiakiem, a jaki się zrobił "pies na jedzonko" poprostu wymiata micgy aż mu się uszy odskakują - nie grymasi wszystko co jest w misce, makaron, ziemniaki, sucha karma - wszystko znika :multi:, i wszyscy są :multi:. Jeszcze tylko chłopak szczeknąć by mógł od czsu do czasu, narazie to tylko karetka wydobyła z niego szczek. Eeee tam, nie wychodzi mi to wklejanie..:shake:
  11. Witam, faktycznie jakoś tak wyszło że się nie odzywamy.:shake: Ale mam suuuuuper wieści:multi: Maksik jak już napisł mój brat bawi się piłeczką sam i moimi dzieciakami, rownież ku wielkiej uciesze mojego taty zajada już wszystko suchą karmę też.Przez ten miesiąc zmienił się bardzo - jakby nawet odmłodniał. Chętnie podchodzi do wszytkich żeby go miziali. Jeździ nawet na działkę z moimi rodzicami, w samochodzie jest super, ale coś boi się siedzeń, musi jeździć w bagażniku. Tylko niestety na spacerkach jest problem bo na widok piesków dostaje szaleju. Niektóre chce zjeść - tak jak mojego Donka - albo się pobawić, te spacerki to trochę męczące - może kastracja by coś pomogła jak myślicie? Zdjęcia mam tylko sierota nie umiem ich wkleić - napiszcie jakąś insrukcję - taką dla blondynki :lol:
  12. Pan Marmurka kupił mu właśnie chappi ale nic z tego... zero konsumpcji. Dzięki za info:lol: Micha też stoi cały czas pełna... Może poprostu przesadzamy, bo wydaje nam się że on taki bidniutki i delikatny. A "gadać" lubię, więc jak tylko chcecie..to skrobnę coś czasem, tylko muszę nauczyć się z tymi zdjęciami ..:shake:
  13. Z tą wodą to też było na początku fajnie, bo chłopak w domu nie pił z miski tylko na spacerku każdą kałużę osuszył, ale teraz już jest OK pije z własnej osobistej miski. Właśnie mama moja dzwoniła i opowiadała jaki z niego cyrkowiec- przy kolacji potrafi chodzić na tynich łapkach - żeby coś wyżebrać :evil_lol:. Wielkie dzięki za słowa otuchy, cieszę się że możemy sobie "pogadać" i naprawdę nie jest Wam obojętne co się dzieje z "Waszymi" pieskami.
  14. Wiem, że może mu gorąco i czesaliśmy już go - żeby trochę mu zdjąć tego podszerstku. Sama mam DON-a więc wiem co to znaczy sierściuch czyli :shake: i oczywiście :loveu:. Mój sierściuch ma chore serducho więc może jestem trochę nadwrażliwa. A z jedzonkiem to może masz rację o tym przegłodzeniu, ale już próbowaliśmy to nie jadł 2 dni.... Myślę jednak że Murek nie mieszkał w mieszkanku....nie wie co to fotelik, kanapka itd...a zdugiej strony skąd wie że nie można brudzić :multi:i nic niszczyć w mieszkaniu. I lekkie szczeki mu się nawet wyrywają...:lol:
  15. Wiemy, że Murek ma dwa wrośnięte lub mocno zawinięte pazury u tylnich łapek, ale jutro idzie do veta na przegląd. Niepokoi nas też ciągłe jego ziajanie. Ale mamy z chłopakiem lekki problem z jedzonkiem, żadnej suchej karmy nie chce tknąć:shake: ( a kupiliśmy już kilka różnych firm), żadnej psiowej puszki z psim makaronem:shake:, potrafi 2 dni nic nie jeść, chyba że ma w misce zwykły makaron i zwykłe mięsko:cool3:. Murko czy możesz mi napisać jaką karmę jadł u Ciebie Murek, to i my kupimy taką samą. Nie ukrywam że jednak codzienne gotowanie makaroniku i mięska jest trochę problematyczne. A teraz troszkę dobrych wieści: chłopak wita już w drzwiach swoich domowników merdaniem ogonka, potrafi o 5 rano :evil_lol: budzić swoją pańcie na spacerek. Jak by tu fotki wkleić ? Bo nie mam pojęcia. Nawet takie malutkie jakieś!
  16. Właśnie wróciłam od Maksia (Marmurka), już ma swoje "domowe" imię.:cool3: Napewno masz rację - potrzeba z nim popracować, a charakterek ma troszę colowaty - taki mały arystokrata. Najfajniejszą sprawą w chłopaku jest to że uwielbia moje dzieciaki, jest taki przyjazny do nich. Przytulają sie do niego , a on jest zachwycony:loveu:, merda do nich ogonkiem, chyba nawet bardziej niż mój własny osobisty domowy DON. Ale dzięki za słówka otuchy:lol:. A piłeczka nietety nie znalazła zainteresowania psiaka, ale może faktycznie z czasem.....
  17. Marmurek chyba zostanie Marmurkiem - Murkiem lub Mazurkiem bo reaguje na to imię, jeszcze nic nie zdecydowaliśmy. Psiak jest już "wyprany" i wyczesany ( podczas kąpieli był bardzo grzeczny), jest bardzo szczęśliwy jak ktoś się ubiera bo wie że idzie na spacerek, a na spacerku jest całkiem innym chłopakiem - kita w górze. W domu jest troszkę smutny, ale mam nadzieję że to się zmieni. Upodobał sobie mały pokoik i tam zwyle leży. Jak go wołamy to przychodzi do nas. Nawet zdarza mu się podawć łapki, raz jedną i raz drugą. Kupiłam mu dzisiaj małą piłeczkę - i wieczorem jadę do rodziców - może będzie chciał się pobawić i trochę się rozweseli. Może macie jakieś pomysły jak mu pomóc się zaklimatyzować i być wesołym. Jedzonka w postaci suchej karmy niestety nie ruszył, ale makaronik z mięskiem wcioł w sekundę.
  18. Tak naprawdę to podziękowania należą się moim rodzicom i bratu, bo to oni dali mu nowy domek. Ja go tylko wypatrzyłam w necie - dzięki Wam Dogomaniacy.:multi: No może jeszcze wykonałam dwa telefony do Murki.:p
  19. Witam. Widzę że już moja rodzinka napisała już coś o piesku, ale ja jeszcze coś wtrące bo obiecałam. Piesek mieszka u moich rodziców w bloku, podróż z nim była super ( chociaż dla nas męcząca bo 4 godzinna) - prawie całą przespał. Na miejscu naewt sam wyskoczył z samochodu i poszedła z nową pańcią na malutki spacerek. W domu obszedł wszystkie miejsca. Koniecznie chciał całować mojego synalka, często do niego podchodził. Naprawdę milutki piesek. Noc upłynęła spokojnie, spał sobie grzecznie w pokoju obok (sam sobie wybrał miejscówkę), a rano powitał swoją rodzinkę wesołym merdaniem ogonka.:lol: Jak jesteście ciekawi co będzie dalej, to postaram się co jakiś czas zdać relację. I jeszcze jedno - Murka - zdjęcia na Allegro są suuuper. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...