Pieska znalazłam ok 2 tyg temu. wracając z wioski zauważyłam go jak stał przy drodze i nie wiedział co ma ze sobą zrobić. Było to w Kościukach na szosie kruszewskiej. Nie mogłam go zostawić, był taki wystraszony i zdezorientowany że wchodził pod jadące samochody. Wziełam go do domu. Przebywa u mnie w kojcu i szuka właściciela lub nowego domu. Mowimy na niego Ferdek. Jest bardzo inteligenty, przyjazny, toleruje inne psy, ładnie chodzi na smyczy, umie jezdzić samochodem i reaguje na komende "siad". Zgłosiłam go do TOZU w białymstoku, jednak oni mają przepełnione domy tymczasowe. Ja mam swojego psa ktory nie za bardzo toleruje Ferdka dlatego mam maly problem, ale jak narazie ma zapewniony dom u mnie. Bradzo was prosze o pomoc. Dodaje ogłoszenia, jednak narazie nie moge mu znaleźć domu. Bede wdzięczna za jakąkolwiek pomoc :)