witam od niedawna czytam wasze posty i aż serce mnie boli jak sobie pomyślę o utracie psiaka.U mnie w domu był zawsze jakiś pies, moj tato jest "psiarzem" i ja to chyba mam po nim. Zawsze marzyłam o dużym psiaku ale niestety nie miałam warunków żeby takiego posiadać. Teraz mieszkam już na "swoim" i pierwsze co zrobiłam po przeprowadzce to kupno Leosia w decyzji tej poparł mnie tez mój mąż. Mam go już 1,5 roku i bardzo go kocham , niestety co chwilę mam jakieś problemy to chore ucho i operacja, to znów ropne zapalenie skóry po operacji teraz jakieś uczulenie.Już się zastanawiam co źle robię, pies się drapie niesamowicie po brzuchu gubiąc do tego dużo sierści. Myślałam że to może przebialkowanie więc dostaj tylko karmę ale zero efektu. Jeden chodowca ale innej rasy mówi że to za dużo tłustego jedzenia. Sama nie wiem zamówiłam teraz krople na poprawę sierści, skóry i wszelkie stany alergiczne jak to nie pomoże to pewnie znowu czeka mnie wizyta u weta.Może miałyście też taki problem?