Kulka adoptowana ale bez Freda, okazało się, że ma on wpisane w dokumenty pogryzienie. U lekarza warczał i nie dał sobie założyć kagańca. Pan już w słusznym wieku, wnuczki, powolne spacerki - dlatego w parze z Kulką Ela i Asia zaproponowały grzecznego i dużego starszego psa, w schronisku przebywał od 4 lat. Szkoda Freda ale myślę, że była to dobra decyzja.
Ciesze się z powodu Angary, nasz Portos wychodzi na spacery regularnie.