Hey wszystkim :) Widze, że dobre wiadomości szybko się roznoszą.
Ale to dobrze :) Prawda, zdecydowaliśmy z mężem, że pies zostanie z nami chociaż naszemu wilkowi pomysł się nie spodobał. Narazie Rexio mieszka u babci, dopóki nie zrobi się ciepło i nie przeprowadzimy się do domku. A wtedy podwórko jest duże, oboje - i Rex i Max będą musieli jakoś się dogadać.
Mam nadzieje, że dopóki się nie przeprowadzimy nie pozbieram wszystkich psów z osiedla :) Ale są i tego dobre strony - mąż teraz częsciej wychodzi z psem ;)
Dziękujemy wszystkim za pomoc i dobre chęci.
Pozdrawiamy serdecznie :)