Jump to content
Dogomania

MrZiutek

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

MrZiutek's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. MrZiutek

    BARF w kostkach

    Wszysto fajnie z tym BARFem w kostkach, ale... Na stronie internetowej producenta widnieje informacja, ze poszukuja dystrybutorow, a gdy pojawia sie zainteresowany to nie ma zadnego odzewu ze strony firmy. Chetnie bym kupil wiekszy zapas kostek, podzielil sie ze znajomymi, ale nie wiem nawet czy w mojej okolicy jest jakis dystrybutor.
  2. No to mamy podobny problem jak sie okazuje. Zlapalismy Lune po raz drugi i zamknelismy w kojcu. Okazalo sie ze wspina sie po siatcei tym sposobem sie wydostaje. Nie mam wiec innej mozliwosci jak tylko zamknac ja w szczelnym garazu i wyprowadzac na spacery. Przy ostatnim razie jak ja zlapalem udalo mi sie zalozyc jej obroze wiec na smych moge juz ja zapiac. Obroza wogole jej nie przeszkadza wiec musiala juz wczesniej nosic. Czy myslicie ze zamkniecie jej w garazu to dobry pomysl? Totalnie nie wiemy juz co robic. Okazalo sie ze w miedzyczasie uszczkodzila sobie oko i najpierw miala przymkniete i zaropiale. teraz chodzi juz z otwartym, ale jest takie jakby zabielone. boje sie ze bedzie juz slepa na to oko.
  3. Wczoraj po powrocie z pracy czekala mnie niemila niespodzianka. Ech.... a wszystko szlo tak dobrze - az za dobrze chyba. Nasza Lunka znalazla sposob zeby sie wydostac z przygotowanego dla niej kojca. Wszystko zaczynamy wiec od nowa. Nie chce wiecej podawac jej sedalinu - chyba ze rzeczywiscie sie okaze ze nic nie wskoramy tradycyjnie. Ale poki co bedziemy probowali zwabic ja jakimis samkolykami no i jakos bardziej zabezpieczyc kojec by nie uciekala. Z kazdym dniem wydaje mi sie ze smielej do nas podchodzi. ale nie wiem czy to nie tylko moja sugestia. Widze ze cierpliwosci to potrzeba duuuzo, ale bedziemy cierpliwie czekali.
  4. Spiesze doniesc, ze akcja zakonczona powodzeniem. Wszystko poszlo niespodziewanie sprawnie. Zaplikowalem 1 ml sedalinu gelu (jak przykazal weteryniarz)razem ze smacznymi kielbaskami. Akurat mialem robote na dworze wiec zajalem sie swoimi sprawami i zostawilem pieska w spokoju. Czytajac ulotke dowiedzialem sie ze specyfik powinien zadzialac w okolo 15-30 min. Po ok 30 min. poszedlem wiec zobaczyc cos sie dzieje z pieskiem. Widac bylo, ze nogi troche sie jej placza, ale ani myslala o tym by sie ulozyc i czekac az ja zabiore. Wrocilem wiec do swojej roboty, ale katem oka caly czas obserwowalem Lune. Jak zobaczylem ze wdaje sie w wesola zabawe z psiakami sasiadow to sobie mysle - no tak, dzisiaj nici z akcji, musiala chyba wazyc wiecej niz to 17,5 kg na ktore przeznaczona jest dawka 1ml. Skonczylem swoja robote i poszedlem jeszcze raz do pieska - bylo juz ok. godziny od podania sedalinu. Mala nieco odwazniej do mnie podchodzila po chrupki psie mysle sobie dziala, ale zlapac to nie ma jak. Zaczalem ja wiec wabic chrupkami do naszego/jej kojca. Bardzo podejrzliwie i ostroznie weszla za mna, ale na kazda probe mojego ruchu reagowala zywiolowo kierujac sie w strone wyjscia. Poniewa jednak udalo mi sie juz ja zwabic do kojca postanowilem ze sie nie poddam. Ostatecznie udalo mi sie ja "zabarykadowac" No i wlasnie wtedy sedalin zaczal dzialac na dobre. Psica zamknieta pozwolila juz sie glaskac i widac bylo ze wszystko jej teraz obojetne. Z rana poszedlem ja odwiedzic i z troszke wiekszymi oporami niz wczoraj ale tez dala sie poglaskac. Narazie nie wojuje i nie probuje forsowac furtek. Nie wiem czy to jeszcze resztki dzialan sedalinu czy poprostu uznala ze i tak sie nie wydostanie. Zauwazylem ze z charakteru jest bardzo ulegla. Kladzie sie nawet przed mlodym szczeniorem sasiada, ktory nie jest wiekszy od glowy Luny (wiekszosc jego cielska to uszy :) ) Napiszcie jak przekonac Lune do tego ze od teraz my jestesmy jej wlascicielami i ze to nas ma sluchac bo to jej sie poprostu oplaca. Aha - zapomnialem napisac, ze sasiad jak zobaczyl ze w koncu ja zamknelismy to powiedzial, ze najwyzszy cza, bo osobiscie widzial jak wczoraj potracil ja samochod na pobliskiej szosie. Jechal dosc szybko i jak to zrelacjonowal sasiad "Myslalem ze juz po psie" Musiala miec wielkie szczescie po zadnych obrazen po niej nie widac, nie kuleje itp. Ogolnie Luna jest boska, siersc ma mieciutka i lsniaca. Bedzie z niej Miss osiedla :)
  5. Dostalem wczoraj od weterynarza Sedallin Gel. Wczoraj wetowi nie pasowalo przyjechac, a poniewaz chcialem wykorzystac to ze Luna(tak ja nazwalismy) bedzie nieco "zdezorientowana" i odrazu zaszczepic psa to akcje cala pzrelozylismy na dzisiaj. Jak tylko wroce z pracy to bedziemy probowali namowic ja na jakies kielbaski z sedalinem. Nie wiecie czasami czy gdyby okazalo sie ze pies wczesniej byl szczepiony to ponowne szczepienie moze zaszkodzic(zapomnialem wczoraj zapytac weta)
  6. Również życzę powodzenia z pieskiem. Ja mam podobny problem. Chcielibyśmy przygarnąć bezpańską suczkę, która od jakiegoś czasu błąka się w okolicach gdzie mieszkamy. Dokarmiamy ją, ale jest dosyć nieufna i podejdzie nie bliżej niz 0,5 metra i to tylko po to by odebrać jedzenie. Nie ma mowy o tym by pozwoliła się dotknąć. Ostatnim mom sukcesem jest to, że odebrała ode mnie z ręki kość. Z suchą karmą z ręki nie da rady. Chcielibyśmy ją wziąc do siebie zanim ktoś zrobi jej krzywdę i przegoni. Napiszcie proszę jakieś rady, podpowiedzi czego mógłbym spróbować, by ją do siebie przekonać.
×
×
  • Create New...