rudolf2008
Members-
Posts
42 -
Joined
-
Last visited
rudolf2008's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
KLARA - psi ideał, od 9 lat w schronisku - już w super DS :-)
rudolf2008 replied to Dada M's topic in Już w nowym domu
Jesli jest sprawdzony dt to deklaruje 50 zl dla suni, biedna ta sunia, moze los jeszcze sie do niej usmiechnie:roll: -
Nadya wspolczuje, ja to samo przezylam ponad 2 lata temu, praktycznie zdrowy 8-letni pies nagle dostal ataku padaczki. Nie podawaj mu od razu lekow, nigdy nie zaczyna sie leczenia padaczki po pierwszym ataku, nastepnego moze wcale nie byc! Musisz poczekac i nie denerwuj sie tak , nawet jesli bedzie to padaczka to pies na lekach moze normalnie z nia zyc. Musisz koniecznie zrobic wszystkie badania , jak najszybciej, zeby wykluczyc padaczke wtorna . Daj znac jak juz bedziesz miala wyniki i polecam poszukac dobrego lekarza.
-
Strasznie mi przykro z powodu stanu twojego pieska, bardzo ci wspolczuje bo czytalam jak walczysz o niego. Strasznie duzo tego wszystkiego , nie wiem czy ktos jest tu w stanie ci pomoc. Ja jestem z Gdanska, neurologa w Gdansku nie ma, musisz jechac do Warszwy, ale w takim stanie psa wiesc nie wiem czy jest wskazane. Te jego objawy sa typowo neurologiczne , wczesniej te objawy mozdzkowe, kregoslup, teraz te ataki przypominajace padaczke. Moge ci jedynie polecic 2 lekarzy do ktorych mam zaufanie: dr Poplawski z Bitwy Oliwskiej - leczylam zawsze u niego psay, bardzo bardzo szczegolwy, ma zawsze czas i spokojnie rozmawia, wszystko sprawdzi na spokojnie, mam do niego zaufanie albo jeszcze jest Gdynska Klinika Weterynaryjna dr Brzeskiego, pracuje tam duzo specjalistow z Trojmista, sam dr Brzeski jest bardzo dobrym specjalista i klinika jest tez niezle wyposazona, moze tam sprobuj. Ja tam zostawialam psa w stanie padaczkowym, opieka jest 24godzinna, jest szpital. Bardzo jest niepokojace ze twoj piesek tak schudl, moj niestety tak wygladal w ostatnim stadium raka przelyku. Trzymam kciuki za Ciebie i twojego pieska ale musisz tez sie przygotowac na najgorsze i czasami trzeba pomoc psu niestety odejsc, twoj piesek ma 17 lat, uwierz mi wielu wlascicieli czworonogow moze pomarzyc o takim wieku. Trzymaj sie :(
-
[LEFT][FONT=Lucida Sans Unicode][SIZE=2][COLOR=black]To znalazlam wiec chyba warto sprobowac![/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Lucida Sans Unicode][SIZE=2][COLOR=black][/COLOR][/SIZE][/FONT] [/LEFT] [CENTER][FONT=Lucida Sans Unicode][SIZE=2][COLOR=#000080]Written by Dr. William Thomas, DVM, MS Dipl. ACVIM (Neurology) University of Tennessee[/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [LEFT][FONT=Lucida Sans Unicode][SIZE=2][COLOR=#000080]Keppra (levetiracetam) is approved in the US for people with focal seizures refractory to other anti-seizure drugs. I am currently doing a 3 year study of Keppra on dogs with seizures.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Lucida Sans Unicode][SIZE=2][COLOR=#000080]The optimal dose of levetiracetam (Keppra) has not been determined in dogs. Most neurologists are using 20 mg/kg every 8 hours. The cost would be around $75(US) a month.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Lucida Sans Unicode][SIZE=2][COLOR=#000080]WB Thomas DVM,MS Dipl.ACVIM(Neurology) University of Tennessee[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Lucida Sans Unicode][SIZE=2][COLOR=#000080]NOTE: Lately The Guardian Angels have seen good success with Keppra in reducing seizures in dogs with Canine Epilepsy where little reduction of seizures were accomplished with phenobarbital or bromide. Keppra is an "add on" drug and dosage of current anti-seizure drugs should be maintainted while on Keppra.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/LEFT]
-
Nie znam tego leku niestety. Wiesz nie wiem czy fenobarbital mozna zastapic jakims nowym lekiem, jest za malo badan na ten temat zeby stosowac taki zamiennik. Ja wiem po swoim psie ktory na prawde bardzo slabo reaguje na leki , ze jednak najlepsze polaczenie to luminal + bromek+ jeden z nowych lekow, ale nie sam nowy lek bo ten mu sam nic pomagal. Ale moze sa psy ktore maja slabsza odmiane padaczki i moze sam nowy lek cos pomoze, to jest na zasadzie prob i bledow i troche eksperymentu. Pozdrawiam Ps. Zapytaj wetke o gabapentyne, lek nowej generacji i znam osoby ktore ja stosuja u psow.
-
Hej, Ja duzo raczej ci nie pomoge ,tego leku nie stosowalam i nie slyszalam o stosowaniu tego leku u psow. Wyczytalam na amerykanskiej stronie ze stosowanie tego leku jest bardzo malo sparawdzone i nie ma dobrych badan ktore by potwierdzaly dzialanie tego leku u psow. Wiadomo tylko na dzien dzisiejszy ze pies ten lek metabolizuje w 3 godziny a po jakims czasie sie do niego bardzo szybko przyzwyczaja i wydala go juz w godzine. Dlatego lek ten nie jest stosowany u psow ze wzgledu na szybki metabolizm. Skoro nie ma badan na ten temat to stosowanie tego leku jest troche jak robieniem doswiadczenia na swoim psie, nigdy nie wiadomo jak zareaguje watroba czy nerki nie mowiac juz o glowie. Mam pytanie, skad wiesz o tym leku, sam szukasz czy jestes w kontakcie z jakims lekarzem? Pozdrawiam Jeszcze dopisze ze jesli szukasz innego leku niz luminal i bromek to lekiem ktory daje najwieksze nadzieje na dzien dzisiejszy u psow jest Zonegran. Sa badania w stanach na temat dzialania tego leku i wyniki sa zadawalajace, pies dlugo go metabolizuje i udalo sie wyeliminowac u niektorych badanych psow nawet do 80%atakow. Te lek przypisuja lekarze we Wloszech jak luminal lub bromek nie dziala. Niestety cena zbija z nog, we Wloszech jest tanszy w Polsce cena jest dla wielu osob nie do przeskoczenia
-
Hej Aga, czasami trzeba przeczekac, wiem ze to trudne, najgorsza jest panika przy padaczce. Ja bym poczekala. Moze przejdzie i ataki znowu beda regularne, moze taki okres akurat jest teraz. Dawke zawsze mozna zwiekszyc, na to masz czas. A propo atakow , moj ma zawsze podczas snu lub drzemki. Wiem jak to wszystko jest trudne bo sama to przechodze od 2 lat, praktycznie non stop jestem myslami jak on sie czuje, a nie mowiac juz o tym ze w nocy spie jak na szpilkach. Musimy byc silne i trzymac sie jakos. Pozdrawiam i wymiziaj swojego padaczkowca;)
-
Pierwszy atak, ten ktory opisalas na poczatku to typowy atak padaczkowy z 3 fazami ale ataki moga byc rozne. Twoj wet ma racje, moze miec to zwiazek z hormonami, sa lekarze ktorzy wogle nie podejmuja sie leczenia padaczki i niewysterylizowanych psow. A u suczki tym bardziej, ropomacicze i te sprawy,wiadomo szczeniaczkow juz nie moze miec jesli to padaczka, wiec ja bym sluchala weta.
-
Jagodaa84 Przeczytak ten artykul, podnosi na duchu;) [url=http://www.beagle24.pl/art.php?art=208]Mój pies ma padaczkę - hodowla beagle, domowa hodowla psów rasowych, z pastorowej sfory, reproduktor beagle, beagle szczenięta - Beagle24.pl[/url]
-
Polecam wywiad z prof R.Lechowskim miedzy innymi na temat padaczki: [URL="http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art1868,drgawki-przez-zeby.html"]Psy.pl - strony miesięcznika "Mój pies" / Archiwum / 10/2006 (181) / Drgawki przez zęby[/URL] I goraco polecam ten artykul, podnosi na duchu i jest przykladem tego jak mozna walczyc z choroba i zyc z psem chorujacym na padaczke: [URL]http://www.beagle24.pl/art.php?art=208[/URL]
-
Czesc Jadodaa84, Dieta ktora stosowalam polegala glownie na tym zeby oszukac zolodek psa podajac mu niskokaloryczne produkty, duzo produktow zawierajacych blonnik, duzo warzyw i owocow.Chodzi o to zeby pies nie byl glodny a chudl.Oczywiscie zwieksz mu rowniez wysilek fizyczny jesli jest to mozliwe. Jesli chodzi o gotowane jedzonko to ja przygotowuje pol na pol czyli 50%miesa a reszta to warzywa i ryz. Zmieniaj diete powoli , czyli jesli teraz dostaje sucha karme to najpierw zmien mu jeden posilek, czyli zacznij rano podawac gotowane a wieczorem sucha karme. Jesli po ok tygodniu zobaczysz ze nic sie nie dzieje(biegunki i te sprawy) daj mu juz tylko gotowane. Moj pies wazyl 45 kilo , powinien 38. Chudl powoli ok 1-1,5kg /miesiac. Az doszlam do wagi 39kilo. Jesli chodzi o ilosc to ciezko mi jest powiedziec ile twoj psiak powinien dostawac ,musisz to sama wyprobowac wazac go i sprawdzajac czy powoli chudnie. Moj zeby schudnoc na poczatku dostawal 600g jedzenia dziennie , czyli 300g miesa i 300g warzywa+ryz. Musisz psa wazyc co 2 tygodnie a nawet co tydzien , wtedy bedziesz wiedziala czy chudnie czy nie. Teraz zeby utrzymac caly czas ta sama wage dostaje 750g jedzenia podzielonego na 3 posilki(moj pies ma juz 10lat).Kupilam wage elektroniczna kuchenna zeby nie dawac na oko. Zeby schudl to gotuj mu kurczaka lub indyka, najlepiej piersi. Z warzyw dawaj marchewka, pietruszka, seler, ja dawalam tez cukinie ta zielona co wyglada jak ogorek, we Wloszech ona jest tania , ale lekarz mi powiedzial ze przy odchudzaniu psa bardzo dobra.Warzyw nigdy nie jest za duzo, podawaj mu nawet wiecej, zapelni i oszuka zoladek. Ja na dno miski wsypuje platki kukurydziane, maja malo kalorii ale w ten sposob oszukujesz psa , napychasz go niskokalorycznymi produktami. Ryz kupuj ten nie klejacy sie to wtedy latwiej bedzie ci nakladac jedzenie bo nie bedzie posklejane. Miedzy posilkami jak pies ma napady glodu dawaj mu surowe jabluszko, marchewke,stara grahamke.Do jedzenia mozesz dawac raz na 10dni lyzke zmielonego zaparzonego siemienia lnianego(ale nie kupuj zmielonego, kup cale nasiona i sama go zmiel w maszynce do kawy) tzn zapaz mala iloscia wody i po ok godziny wlej mu ta papke do jedzenia i wymieszaj.Czesciej nie dawaj bo twoj pies przyjmuje leki, a siemie zmniejsza wchlaniane z przewodu pokarmowego. Siemie zawiera bardzo wartosciowe tluszcze. Mozesz tez od czasu do czasu wlac do jedzenia lyzeczke oliwy z oliwek .Ja pamietam ze lekarz mi kazal przy odchudzaniu dawac platki owsiane surowe lub namoczone, one pulchna w brzuchu i oszukuja glod. Dieta ktora ci napisalam stosowalam po konsultacji z lekarzem , moj pies na niej czuje sie swietnie ma mieciutka i blyszczaca siersc, a ja nie mam wyrzutow sumienia ze musze sypac mu do miski pare ziarenek karmy. Oczywiscie robie regularne badania krwi i widze ze wszystko jest w normie wiec dietka jest OK. Jesli chodzi o glod po luminalu, niestety wystepuje , najwiekszy wystepuje po zwiekszeniu dawki , pozniej jak organizm juz sie wysyci powinno byc lepiej.Jak widzisz u niego glod daj mu cos do schrupania, jablko, marchewke itp. Po zwiekszeniu dawki najgorszy jest 1-y tydzien, pies jest nieprzytomny praktycznie, to po ok tygodniu mija ale pies jest slaby i zle reaguje do ok miesiaca. Pozniej organizm sie wysyca i powinny te objawy ustapic, jak nie ustapia to po ok miesiacu od zwiekszenia dawki mozna zrobi poziom leku we krwi. Spokojnie, uda ci sie , musi;)Moze zwiekszona dawka zatrzyma ataki, porozmawiaj z Kryska Z, ona ma juz kilkuletnie doswiadczenie ze swoim pieskiem i udalo jej sie zatrzymac ataki. Twoj piesek jest maly wiec jest duza szansa opanowac chorobe, najgorzej na leczenie odpowiadaja rasy srednie typu labrador. Mnie najbardziej niepokoi ten duzy brzuch podczas ataku, pytalas o to lekarza?co to jest? ps. jesli chodzi o homeopatie to wiem ze niektorzy stosuja krople dr bacha , wyciszaja ataki i pies jest mniej nerwowy, poczytaj o tym . Kryska Z stosuje jeszcze jakies ziolka, ponoc daja dobre efekty.. Pozdrawiam i trzymam kciuki
-
[quote name='karjo2']Rozumiem, ze pytanie do mnie? Z racji ulotnej pamieci, w jednym z watkow, ktore odgrzebalas/podgrzalas ;) , podalam linki do nazw lekow. Stosowana jest rowniez hydroterapia, wyciszanie dotykiem, zacienienie (wylaczanie monitora/telewizora - przy swiatloczulosci), leki ziolowe, homeopatyczne itp. Barbiturany sa rowniez dostepne na recepte. Jak wspomina Kryska, istota jest okreslic, w jakich okolicznosciach na ogol zdarzaja sie ataki, unikac ich, jak sie da i cieszyc kazdym dniem. A jak juz bedzie kiepsko, pozwolic psu bezbolesnie, bez strachu, spokojnie odejsc, mniejsza z tym, jak trudne to dla nas.[/quote] Ja to probuje znalezc od 2 lat, kiedys ktos mi poweidzial ze jego pies mial ataki jak sie telefon wyladowywal i ten dzwiek powodowal ataki, jak odkryl ze to to ataki ustaly. Pewnie jest cos co u mojeo ataki powoduje, cos co kumuluje emocje w jego glowie i pozniej sie wyladowuje. Ale z drugiej strony ta systematycznosc atakow o tym przeczy, ja raz jestem tu raz w Polsce i systematycznosc jest ta sama, ja tez szukalam przyczyny w plynach, tv, telefonie, chemi, karmie itp itd ale do tej pory nic:lookarou:
-
I dla mnie jedna z najwazniejszych rzeczy jest zaufanie do lekarza, miec lekarza ktoremu sie ufa i ta droga idziesz, ja takiego znalazlam chodz dlugo szukalam. Wszystko musi miec rece i nogi, leczenie psa rowniez, trzeba sie czegos trzymac i kogos sluchac. Owszem mozna zaciagnac opini u innych lekarzy , ale leczyc sie trzeba u jednego.
-
Jesli chodzi o konserwanty w karmie to sa to glownie BHA i BHT, ktorys z nich jest w RC.
-
Nie ma takich lekow,przynajmniej ja o nich nigdy nie slyszalam, pacjenci nie maja dostepu do tych lekow, to sa barbituany ktore sa dostepne tylko w klinikach, ktorych uzywa sie do spiaczki farmakologicznej. Jak mozesz napisz o jakim leku piszesz, bede w pon na wizycie i z ciekawosci spytam lekarza o ten lek.