Preparat na kleszcze i pchełki jest dawany. Natomiast sterylka jeszcze musi poczekać, bo Korka poważnie zachorowała.
Coś się jej stało w tylne nogi. Zaczęła zaplatać łapkami i wywracać się. Potem dostawała jakiś dziwnych przykurczów i przyszedł ból. Piszczała i nie mogła spać. Początkowo weterynarz powiedział ze to samo jej minie, więc poszedłem do innego. Dopiero czwarty z kolei rozeznał się i stwierdził, ze to jest zwyrodnienie stawów. Pies dostaje zastrzyki i powoli wychodzi z tego. Zwyrodnienie już zostaną, natomiast mają przejść stany bólowe. Lekarz powiedział, ze musi wywołać dodatkowe stany zwyrodnienia żeby coś na tych stawach narosło i wyrównało ubytek. Powodem jest niedokarmienie w wieku szczenięcym i brak przyrostu tkanki kostnej. Nagle pies zaczął dostawać dobrze jeść i nawet przytyła do 4.5 kg i to też mogło spowodować reakcję i obciążenia tych stawów. Po świętach zrobię prześwietlenie i będzie wiadomo coś więcej.
Może to też być stan po przebytej nosówce, która minęła samoistnie, a teraz tak się to ujawnia.
Ogólnie sunia jest kochana. Ma apetyt i nie ma problemów z załatwianiem się. Goni z balkonu gołębie i ma dziwny spryt do wyszukiwania jeżów w trawie. Na koty szczeka i warczy. Tylko te nogi ma takie.