Jump to content
Dogomania

na_stka

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

na_stka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Ruchu ma sporo, praktycznie przez cały czas luzem biega po podwórku (podejrzewam, że to się skończy). Codziennie przyjeżdżam do nich ze swoją bardzo energiczną suczką, wtedy ma sporą dawkę ruchu. Spacery wyglądają.....nieciekawie. Mama wogóle z nim nie wychodzi, bo nie ma siły. Ja staram sie jak najczęściej, ale nie należy to do przyjemności. Kupiłam przez internet kantarek, mam nadzieję, ze coś mi się uda zdziałać.... Nie jest łatwo, ale mamy to na własne życzenie, zamiast go uczyć jak był mniejszy,. to teraz się musimy męczyć. Szkolony nie jest, tylko przez nas. Zna podstawowe komendy, na podwórku potrafi chodzić przy nodze, ale na spacerach ciągnie strasznie. A to jego dzisiejsze zachowanie nie jest tak zupełnie naturalne. Nie dało się go odciągnąć od ogrodzenia, nie reagował na nic.... Kolejna jego wada dotyczy dzieci. Bardzo źle na nie reaguje, nawet jak słyszy je w telewizji to wpada w szał. Nie trzeba komentować.... Wiem, że to nasza wina. I to nie ja chcę uspać psa, tylko moja mama. Ja szukam argumentow, żeby jej to wyperswadować.... Nawet to, ze jest to niezgodne z prawem zbytnio jej nie przekonuje (mamy takiego "wiejskiego" weta, który boji się psów większych od yorków i on by to zrobił bez większej zachęty). Muszę udowodnić mamie, że można go zmienić, a ponieważ nie mam w tym doświadczenia (mam łagodną suczkę, ktora nie sprawiala mi żadnych kłopotów wychowawczych) to prosze o pomoc mądrzejszych ode mnie. A skoro "mtf zalesie" szkoda komentować, to nie rozumiem sensu umieszczenia tu jego/jej postu.
  2. Mam problem z dwuletnim owczarkiem niemieckim mojej mamy. Na ogół jest przesłodkim psiakiem, ale gdy biega po podwórku a idzie ktoś koło ogordzenia to wpada w szał. Nawet jak jest to ktoś, kogo zna. Dziś jak przyjechała listonoszka wpadł w szał - zaczął zajadle szczekać, pienił się, nie reagował na wołanie, "zawiesił" się na siatce i pałał żądzą mordu..... Mama chce go uśpić. Ja chce mu jakoś pomóc, bo wiem, że to jest tylko i wyłącznie nasza wina. Nie reagowaliśmy na jego zachowanie gdy był mały, teraz nie potrafimy sobie z nim poradzić. Prosze Was o rady, gdyż nie wiem jak postępować z psem dominującym i jak się okazało agresywnym. Kastracja zaplanowana na sobotę,ale wiem, ze to nie jest żadne rozwiązanie. Darujcie sobie obwinianie nas i wyzywanie od najgorszych, gdyż naprawdę wiem,że to tylko i wyłącznie nasza wina. Przerosło nas to. Pomóżcie ratować psiaka, gdyż długo nie dam rady go bronić, zwłaszcza, że doskonale wiem że tak byc nie może.
×
×
  • Create New...