Oczywiście, skontaktuję się z osobą, która założyła wątek, bo najbardziej z tego wszystkiego interesuje mnie los Scootera, tylko dziwię się, że to wszystko odbywa się tak okrężną drogą. Inspektor SdZ, który opiekuje się psem nie może udzielać informacji, natomiast może jej udzielić osoba z Dogo (która zapewne te informacje posiada właśnie od opiekuna Scootera) lub dyżurny? odbierający zgłoszenia pod nr alarmowym (który również zapewne posiada informacje od opiekuna). Jak to nazwać, jeśli nie bałaganem? Czy inspektor Agata jest osobą niewiarygodną, skoro zabroniono jej udzielania informacji? Jeśli tak, to może lepiej, żeby ktoś inny przejął opiekę nad Scooterem....:mad: I właśnie, drogi Panie Komendancie, zwierzę nie jest rzeczą. A coś mi tu mówi, że to chyba nie ono w tej sytuacji jest dla Was najważniejsze.