Cześć wszytskim ;-)
Jestem tu nowa, mam nadzieje, że wybrałam odpowiednie miejsce na zamieszczenie mojego postu.
Mam psa, wilczura (podrabianego). Jest przybłędą, miał ciężkie początki życia, ale u nas znalazł spokój...Ma ok.8 lat.
Od jakiegoś czasu pies zaczął kuleć na przednią łapę. Początkowo delikatnie, od czasu do czasu. Pomyślałam, ze może sobie nadwyrężył łape bawiąc się z kotem... Niestety było coraz gorzej, więc poszłam z nim do weterynarza(byłam u 2). I tu się zaczynają schody... Nikt nie wie, co mu z tą łapą jest. Podobno takie schorzenia są normalne u dużych psów(mój ma nieprawidłową budowę łap, nadmiernie wygięte). Dostawał leki, zastrzyki, ale to wszytsko pomagało tylko chwilowo. Nawet nie wiadomo, w którym dokładnie miejscu go boli.
Stąpa coraz gorzej na łapkę, właściwie to w miare możliwości unika stawiania jej.
Nie wiem, jak mogę mu pomóc:-( A pies się męczy. Miał może ktoś podobne doświadczenia?
Proszę, pomóżcie mi, bo naprawdę nie wiem co jeszcze robić, a nie chcę, by on cierpiał.
Pozdrawiam serdecznie;-) (ten sam post założylam na chirirgii, wybaczcie, że Wam na forum bałagan wprowadzam, jak już mówiłam jestem nowa :P i najpierw robię, potem myśle - to, że jest ortopedia zauważyłam już po założeniu postu:d)
Widziałam, że tu jedna osoba założyła taki post jak ja, ale kurcze, mój problem troche się różni. Przede wszytskim tym, że pies kuluje już długo (z 3 m-ce) i wciąż nikt nie postawił konkretnej diagnozy. Ma apetyt, jest radosny, nawet bawi się z moim kotem (trzymając łape do góry). Tyle tylko, że coraz gorzej chodzi... Można go po niej glaskać, dotykać, nie reaguje na to właściwie. Myślę, że nie zabiera łapki tylko z grzecznośći i z tego samego powodu nie piszczy, a to utrudnia ustalenie miejsca, w którym go boli...
Zna ktoś dobrego lekarza od tego typu schorzeń w Zielonej Górze?