Co mogę powiedzieć...
Pogoda ma naprawdę duży wpływ na pojawienie się ataku.
Ale porównując rok poprzedni i ten rok jeśli chodzi o marzec/kwiecień... to niebo i ziemia. Wtedy przy zmianach pogody, ciśnienia... ataki szły seriami... teraz jest ich mniej... Wycofałam jej kupne smakołyki, zmieniłam na jeden rodzaj puszek z wykluczeniem wieprzowiny i do tego TOTW z jak najniższą zawartością białka, do tego nadal te zioła Dognatural... przy ich stosowaniu dostała ataków po 36 dniowej przerwie (14.03) i do tej pory jest cisza, nie chcę zapeszać, już daję się przyłapać, że się stresuję i cały czas boję, że zaraz może do nas wrócić, bo tak mniej więcej dostaje... jeśli nie co 2 tyg to co miesiąc... w miedzyczasie zdarzają jej się odpały typu- uciekam od Ciebie i nie przyjdę choćbym miała zamarznąć, czasem jakieś lekkie mioklonie, raz miała takie dość mocne spięcie mięśni ud...
Jeśli cokolwiek mogę powiedzieć o ziołach, wydaje mi się, że to trochę ich zasługa, że Augie miała tylko tyle ataków przy tych wahaniach..
Kupiłam drugą kontynuację kuracji, dostaliśmy wzmocnioną mieszankę, którą podajemy nie 2x dziennie, a 3x...
A wpływ na wywołanie ataków ma wszystko, nawet dodatek do karmy taki jak np. olej lniany... trzeba uważać na wszystko