-
Posts
34 -
Joined
-
Last visited
Ania 3m's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[quote name='wellington']O rany ! Nie bedzie nieprzerwanego ciagu dokumentacji Puniunia :((((((([/QUOTE] na szczęście może uda się jeszcze odzyskać, a w razie czego to było kilka może kilkanaście zdjęć- ale większość do odtworzenia, jeśli PUNIO będzie chciał pozować :)
-
Zdjęć nie udało się odzyskać niestety, ale zrobiłam kilka nowych i wyślę je do Ewy, aby w wolnej chwili wrzuciła. Pozdrawiamy :)
-
Witam ponownie. Proszę o jeszcze trochę cierpliwości , karta w aparacie uległa uszkodzeniu i ciężko będzie odzyskać wszystkie zdjecia Punia z ostatnich miesięcy. Jesli się nie uda, zrobię kilka nowych fotek i wrzucę w ciągu najbliższych dni. Pozdrawiamy wraz z Puniem:loveu:
-
U Punia, wszystko w porządku, w tym tygodniu podeślę nowe zdjęcia do wklejenia. Pozdrowienia dla wszystkich"Puniowych fanów i fanek". Dziękujemy za pamięć. Ania i PUNIO:loveu:
-
[quote name='wellington']Co slychac u wspanialego Punia ? Gdzie spedza wakacje ?[/QUOTE] U Punio wszystko w porządku, byliśmy troszkę na południu Polski w odwiedzinach, a teraz jesteśmy ciągle nad morze, niestety pogoda nie sprzyja spacerom od kilku dni, Punio nie znosi deszczu. Poza tym futerko Punio po czerwcowej wizycie u fryzjera już sporo odrosło, więc w przyszłym tygodniu idziemy ponownie po fajną fryzurkę dla Punia. Przyznaję,że Punio to coraz wiekszy pieszczoch i uwielbia spędzać czas w łóżku (niekoniecznie swoim);) I pomyśleć, że za 3 tygodnie minie już 1,5 roku odkąd go wzieliśmy,a z każdym kolejnym dniem wydaje mi się,że mamy go od"zawsze", tak super się zintegrował z nami i resztą naszych zwierzaków. Zdjęcia nowe Punia za kilka dni wkleimy:lol: Pozdrawiamy z nieco deszczowej Gdyni:) Ania&Punio:loveu:
-
W tej "świątecznej skarpetce" pod choinką były ulubione przysmaki Punia i musiał ją mocno atakować,aby je wszystkie stamtąd powyciągać :p. Ale jak już się udało to jego radość była wieeelka:multi:
-
Witam ponownie, widzę,że już tu nikt nie zagląda. Minęło 5 dni a zdjęcia niestety nie są jeszcze wrzucone, ja sama nie mogę tego zrobić:placz: No rozumiem,że Ewa może jest bardzo zajęta i mam nadzieję,że te zdjęcia się jednak wkrótce pojawią. Pozdrawiam
-
Witam po dłuższej przerwie, Tradycyjnie na maila Ewy wysłałam najnowsze zdjęcia Punia. A co u niego nowego... Przede wszystkim już chyba sierść odrosła zupełnie, ale przed wiosną nie planujemy odwiedzin fryzjera, zaczekamy aż z tym się zrobi lepsza pogoda, na razie jest zimno i troszkę śniegu. Poza tym Punio miał małe problemy z gruczołami doodbytowymi, ale już sytuacja opanowana i chodzimy systematycznie na kontrolę, więc nic złego się nie dzieje. Dodam iż Punio uwielbia śnieg, strasznie szaleje po nim (pewnie przypominają mu się podkarpackie zimy), bo u nas nie ma aż tyle śniegu, jak spadnie to zwykle szybko topnieje. Nadal jest fanem łóżka i szczególnie w takie zimne dni, mógłby leżeć całymi dniami, w połowie lutego znów się wybierzemy do Rzeszowa, więc napewno odwiedzę Kundelka. Pozdrawiamy z lekko zaśnieżonej gdyni Ania i Punio:loveu:
-
Z tymi przyzwyczajeniami to żartowałam;), najważniejsze,że wracamy do siebie, Punia dobrych znajomych i po powrocie wkleimy jakieś nowe fotki, może ze spacerku po plaży. A TE WSZYSTKIE SUPER RZECZY należą się Puniowi za te wszystkie smutne lata, najważniejsze, aby się czuł szczęśliwy i kochany i mam nadzieję, że tak się czuje na codzień. Pozdrawiamy:loveu:
-
No a jak nie będzie sobie "mały książę" moczył łapek i zdzierał pazurków. On woli być noszony, a nie jak reszta piesków ;) Nasz pobyt w Rzeszowie powoli dobiega końca(troszkę zasiedzieliśmy się:loveu: )na weekend już wracamy nad morze. Odwiedziliśmy kilka razy Kundelka- są takie śliczne pieski i kotki, a ilość jest ogromna. Oby jak najwięcej z nich znalazło nowy kochający domek. Przyznam,że rodzice trochę rozpuścili Punia i nie wiem jak on zniesie powrót do dawnych przyzwyczajeń, o których już może nawet zapomniał. Pozdrawiamy Ania i Punio:loveu:
-
[quote name='wellington']Punio znow w Rzeszowie :bigcool: ! Czy Punio woli bardziej isc w Rzeszowie do fryzjera niz w Gdyni ? O poznaniu Punia osobiscie to ja juz dawno marze.....[/quote] Nie wiem czy bardziej woli fryzjera w Gdyni czy w rzeszowie, byliśmy tylko na razie 1 raz końcem czerwca w gdynii tam też znów idziemy za 2 dni. Sprawdzona miła Pani i to najwazniejsze. A jak przypomnę sobię to Punio nie był aż tak bardzo zadowolony, chyba brakowało mu cierpliwości, ale napewno tym razem będzie lepiej.A koniecznie trzeba go przykrócić, bo futerko odrosło i wygląda już tak jak go brałam z Kundelka w lutym, a więc ogonkiem zamiata ziemię. A co do poznania Punia to tym razem jedziemy pociągiem, pierwszego dnia do znajomych do warszawy, tam 24 godzinny odpoczynek, a następnego dnia do rzeszowa przez Kraków,więc nie widzę problemu( co prawda 15 minut będziemy w krakowie na dworcu głównym, ale zawsze). Sądzę ,że te 5 godzin Punio wysiedzi w swojej torbie spokojnie.:loveu:
-
Witam. Chciałam poinformować,że 8 października wieczorem dojedziemy już z Puniem do rzeszowa i sądzę że będziemy tam przebywać prawie do końca października. W planach mamy wizytę w Kundelku (zakładam sobotnie dopołudnia) i spotkanie z kolegą Punia Jaro. W razie chętnych do zobaczenia obciętego Punia (w poniedziałek idziemy na wizytę do fryzjera, aby skrócić futerko)- proszę o kontakt. Pozdrawiamy ze słonecznej, aczkolwiek bardzo wietrznej gdyni Do zobaczenia Ania i Punio:loveu:
-
Witam po dłuższej przerwie. Na maila Ewy zostały wysłane dziś zdjęcia najnowsze Punia, więc z pewnością w niedługim czasie je wklei. Punio "odrasta" coraz bardziej, już zamiata ogonem znów po ziemi. Zastanawiam się nad wizytą u fryzjera, aby troszkę go skrócić."Fryzura letnia" odpada, ale minimalnie można skrócić foterko , zwłaszcza iż Punio ma już kupione ubranko polarowe, a poza tym zimy nad morzem nie są tak mroźne i śnieżne jak w Rzeszowie. No zobaczymy jeszcze, może w październiku wpadniemy na tydzień lub dwa na ziemię podkarpacką z wizytą. Pozdrawiamy znad morza Ania i Punio:loveu: P.s. Dziękujemy za wszystkie pozdrowienia:)
-
[quote name='EVA2406']No tak, a ja w poniedziałek spacerowałam po gdyńskiej plaży i po bulwarze i rozglądałam się za ślicznym Puniem.[/quote] No niestety w poniedziałek do południa Punio był jeszcze na ziemi podkarpackiej, dopiero późnym wieczorkiem dotarliśmy do Gdyni. A prędzej nas spotkać można na bulwarze (koło którego niedaleko mieszkamy) niż na samej plaży;).
-
No i 3 dni temu wróciliśmy z wojaży po Podkarpaciu, Punio był na wycieczce w Bieszczadach. Zaraz prześlę Ewie zdjęcia z tego wyjazdu, aby jak wróci z urlopu wrzuciła je na forum. Podróż bardzo udana, Punio super zniósł trudy jazdy. Co do naszego kolejnego przyjazdu to nie wiem dokładnie, ale z pewnością w tym roku skoczymy jeszcze raz czy dwa na Podkarpacie. Dam znać wcześniej. Pozdrawiamy ze słonecznej Gdyni Ania i Punio:loveu: