Benio - nie akceptował dzieci, innych psów i rzadko kiedy zaakceptował jakiegoś człowieka. Nie zostawał sam w domu, był bardzo energiczny potrzebował nawet kilku godzinnych spacerów (na których biegał, gryzł, i wyładowywał agresje na patykach).Mieliśmy już swoje trasy na spacery gdzie rzadko spotykaliśmy psy i ludzi bo źle by się to mogło skończyć. Na nas też się czasem złościł. Nie chciał wychodzić z nikim na dwór oprócz Mnie i mamy. Miał swoje zachcianki, codziennie trzeba było mu gotować (suchej karmy nie zjadł), pił wodę z pod prysznica i spał na łóżku bo na podłodze za twardo. Tolerowaliśmy go w 100% , dostosowaliśmy życie do jego potrzeb :)
Takie pieski z temperamentem są najlepszymi przyjaciółmi, potrzebują wiele miłości i zrozumienia ale tyle samo dają jej od siebie. :loveu::loveu: