Madallena
Members-
Posts
7289 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Madallena
-
[quote name='Malwi'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-jest-problem-zmienilam-warunki-zycia-chce-uspic-dwa-zdrow*****-144691[/URL][/quote] znowu nie wchodzi :angryy:
-
Z tym linkiem to nie wiem czemu nie działa. Ale tam jest juz dyskusja na temat. Może jak ktoś odnajdie wątek niech wklei link tutaj, bo mi jak widać nie wchodzi!
-
Ja nie będę komentować postępowania tej kobiety. Ja z nią rozmawiam i krew mnie zalewa jak to słyszę :angryy: Suki są do adopcji wyłącznie razem... Mam prośbę, czy Ty możesz do niej napisać? nie wiem czy ją odnajdę. Ja skołuję zdjęcia i zapytam sie ile jest czasu. Postaram się ją przekonać do tego, żeby jednak ich nie usypała! Mam nadzieję, że zrozumie...
-
Znowu nie działa, nie wiem czemu??? Problem jest taki. Babka chce uśpić swoje dwie suki, Jedna to dog niemki (jak mówi zostało jej 1, 2 lata zycia). Druga to mieszaniec owczarek-labrador. Zmieniła warunki życia (mieszka w mieszkaniu) i uważa, że im źle. sama tez się męczy - nie wiem czemu ale psychicznie. Chce je uśpić bo po pierwsze: adopcja trudna (tylko razem) po drugie bnie chce oddac do schroniska, po trzecie uważa, że są z nią tak związane, że u innych będą cierpieć. Co robić?
-
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-jest-problem-zmienilam-warunki-zycia-chce-uspic-dwa-zdrow*****-144691/[/URL] a teraz?
-
Co mam robić? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-jest-problem-zmienilam-warunki-zycia-chce-uspic-dwa-zdrow*****-144691/#post12823761[/URL]
-
Znam babkę. ZAwsze jak widzi moje psy to je głaszcze, tuli. Wydawałoby się, że kobieta o wielkim sercu. (kontakt mam z nią sporadyczny) Jakiś czas temu z nią gadałam. Zaczęła mi się "zwierzać". Ma dwie suki: doga niemieckiego i mieszankę labradora z owczarkiem. Bardzo je kocha, nie bije, nie męczy, ale... Od jakiegoś czasu zmieniły jej się warunki zycia. Z domu przeniosła się do mieszkania. Pracuje tez znacznie dłużej niz poprzednio. Poprosiła o dyskrecję ale... ponieważ uważą, że psy się męczą, ona męczy się również... do schroniska nie odda, boi się oddać gdziekolwiek indziej ... zadecydowała juz prawie w 100% o uspieniu ich! Suki są nierozłączne. Dożyca jest starsza - z tego co mówi babka zostało jej rok, dwa lata życia. Sama nie wiem co o tym myśleć. Suki są zdrowe i pewnie udałoby się im znaleźć dobry dom, chodzi o czas. niewiele go mam. Babka juz była u weterynarza a ten powiedział jej, że o powód uśpienia pytać nie będzie. CO ROBIĆ! Czy pozwolić, żeby je uśpiła czy ... no właśnie. Czasami jak pomyslę sobie o schronisku, o złych ludziach, o tym co dzieje się z psiakami to zastanawiam się czy nie lepiej, żeby zasnęły na rękach ukochanego Pana/Pani...
-
Mały, niewidomy ma DT dozywotni ale potrzebuje PIENIEDZY! POMOCY!
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Jutro /piątek/ o godzinie 13.15 Pysiek ma zabieg. Trzymajcie kciuki! -
Mały, niewidomy ma DT dozywotni ale potrzebuje PIENIEDZY! POMOCY!
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kostek']Ciotka Jordan czekal na dom 2 lata, kiedys mielismy psiaka Jerrego ktory w azylu byl 7 lat i tez znalazl dom...na kazdego przychodzi pora wiec musimy go wszedzie oglaszac pchac sie z nim do telewizorow i tez znajdzie...no pomijajac ze wg mnie to on juz znalazl;)[/quote] To fakt, że kocham go bardzo bardzo i wiem w co się ładowałam biorąc akurat jego ;) Wszystko jes ok, powoli dochodzi do siebie, jest ode mnie uzależniony ale... jedynym problemem jest moja Nana. Akceptuje go a i owszem ale odnosze wrażenie, że trochę ją skrzywdziłam. Decydując się na drugiego psa w domu mamy na myśli pierwszego, żeby miał się z kim bawic, żeby znalazł towarzysza itp. Nana dostała w prezencie synka, którego nosze na rękach, któremu szepczę miłe słówka, którego przytulam i podniose ostro ton głosu, gdy ona go depcze. Mam lekie wyrzuty sumienia bo obawiam się, że ona czuje się źle. Oczywiście dzielę miłośc na dwoje (teraz na troje) ale ... zawsze jest jakieś ale ;) Generalnie rzecz biorąc tymczas ma u mnie dozywotnio! ps. Zaczynam konkretnie rozpieszczać małą Plamkę!! właśnie poczuła "smak" kanapy i bardzo jej to odpowiada :evil_lol: -
Mały, niewidomy ma DT dozywotni ale potrzebuje PIENIEDZY! POMOCY!
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kostek']bylam pewna ze z to kokardka to zes zartowala:D[/quote] No coś Ty! Ma czerwoną, żeby jej ktoś nie zauroczył bo piekna jest :) Teraz śpi...nareszcie! ale powiem tak: mam pogryzione palce u stóp, wyciągnięte nogawki, wszystko co Plamka napotka na swojej drodze podgryza, piszczy i szczeka jak coś chce, normalnie mały terrosta! a miała spać...:) wiem jedno: zdecydowanie wolę psy dorosłe, chociaz Plamkę kocham tak samo jak Nanę i Pysia :) Odnosnie adopcji to idzie mi z nią zdecydownie łatwiej niz z Pysiem. Po pierwsze Pysio się szybko męczy, więc nie mogę z nim paradować tam, gdzie są ludzie. Po drugie jest ładny, wzbudza zachwyt al w momencie gdy mówię, że ma 9 lat i jest niewidomy ...same wiecie - o jaki biedny i w tył zwrot. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego co tracą! Wzięłam wczoraj Plamkę do centrum. Wsadziłam w koszyk i przyczepiłam chustkę szukam domu. Ponieważ wczorajszy dzień pracy był pełen spotkań spacerowałam Nowym Światem i Chmielną i ... Plamka zrobiła furrorę! Pozyskałam też: paru darczyńców (chcieli mi z marszu dać pieniądze, powiedziałam, że od tego jest fundacyjne konto) 2 osoby chętne zaadoptować psiaka, 1 mały kundelek, 2 duży szczeniak owczarkowaty. Kilka osób były zainteresowanych adopcją, ale część chciała Plamkę od razu i wycofywała się, gdy mówiłam o procedurach. Dużo osób wkurzało mnie na maxa z tekstami: wzięłbym ale...pracuje, mam za małe mieszkanie itp. Nie mogłam tego słuchać. Jednak była jedna Pani bardzo zainteresowana. Zgodziła się na wszystkie procedury. Zakochała się w Plamce. problem był taki, że wyjezdza na urlop do 9 wrzesnia. Zadzwoniła niestety wieczorem i powiedziała, że nie może jej wziąć. (przecież nie będę Plamki trzymac tak długo, skoro już dzisiaj są nowi chętni). Weźmie pieska po powrocie - zaproponowałam, że jak się zdecyduje niech zadzwoni i na bank coś znajdziemy! Generalnie polecam taki sposób promowania psów. Miło usłyszeć dobre słowa, powkurać też się można, ale to zawsze duża szansa dla psiaka. Ale się rozpisałam :) Generalnie chodzi mi o sposoby promocji. Czy Pysiek nie ma szans na znalezienie domu? Macie jakies sposoby na dotarcie do tych jedynych biorąc pod uwagę, że wyżej opisany odpada? -
!!! Już dwa razy mnie zwrócono - BUNGEE JUŻ W NOWYM DOMU!!!!
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Czesc, Zdjęcia mam, filmy fajne mam (nie moge ich wstawić na "jutuba", gdyby ktoś je ode mnie wziął i wstawił linka będę cholernie wdzięczna!) Bungee stała się Bandziorem :) Wariuje, podgryza za nadgarstki, biega, lata i coraz bardziej rozkochuje w sobie swoich właścicieli. Jedną z jej ulubionych zabaw jest atak od tyłu na babcie! Wyjeżdza na wczasy, kąpie się w jeziorach a przyym wszystkim jest bardzo posłuszna i karna...powiedzmy. Ceka ją agility, pewnie będzie najlepsza! i szkolenie oraz przygotowanie do sterylki prawdopodobnie we wrześniu. Zaraz ściągnę tu moją znajomą, niech pisze historie o Bandziorze bo widzi się z nią przynajmniej raz w tygodniu i tez nie potrafi wstawić filmu :-)) Zdjęcia też nie wstawię bo mi ta głupia onetowska poczta nawala od wczoraj, Wam też? -
Witam, Dopiero teraz znalazłam tn wątek :oops: ale kicha :) Wszystko zaczęło się dwa (oj, nie pamiętam dokładnie kiedy) tygodnie temu, pewnego wieczora. Zadzwoniła do mnie koleżanka z Mikołajek z płaczem: Przytula się do mnie, jest taki kochany, szukałam właściciela, pytałam w knajpah, powiedzieli, że błąka się od paru dni. Co mam robić! Nie mogę go zostawić, nie mogę go wziąć! (była na łodkach). Nagle Piko zniknął, zaczęła go szukać. Przypałętał się do obcego facia, który był z sunią i starał się ja zapłodnić :evil_lol:. Po krótkiej wymianie zdań, okazało się że facet wraca na drugi dzień do Krakowa i może zmienić trasę i przewieźć go do Warszawy a raczej w okolice, gdzie wtedy stacjonowałamna działce wraz z 4rema innymi psami i wolnym terenem. W międzyczasie obdzwoniłam wszystkich, których znałam. Dostałam telefon do Fundacji Nero. Jagoda zgodziła się go wziąć a opiekę nad nim przejęła Fundacja SOS Boksery w potrzebie. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że na działce nie miałam ani Internetu, ani aparatu, ani weterynarza (jest jeden ale moja noga u niego więcej nie postanie więc nie chciałam krzywdzić Piko). Poza tym jedna suk (nie moja) była przed cieczką. Piko wariował! Raz kamienie raz Holy (oczywiście próbował założyć pseudohodowlę). Nie mam na działce zbytniej możliwości separowania psów. Wszystkie latają po terenie. Piko był lekkim problemem, bo non stop gwałcił Holy!:evil_lol: Nie miałam możliwośc transportu (na działce były ze mną dzieciaki) byłam w ...mega dupie - jak to się mówi :oops: bo ująć tego nie potrafię inaczej... skontaktowała się ze mną Magda z SOS i na drugi dzień wieczorem wzięła go do siebie. A na dzień trzeci trafił do Sochaczewa :) [CENTER][SIZE=3][COLOR=red][B]Korzystając z okazji chciałam podziękować za pomoc :multi: dziewczynom z SOS Boksery w Potrzebie, Magdzie i Germaine, Jagodzie z Fundacji Nero, Wiesi - paluchowej wolnotariuszce, wszystkim moim znajomym za cierpliwość i odbieranie ode mnie telefonów w nocy :evil_lol: i Agacie za pomoc i kontakty.[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red][B]Bardzo się cieszę, że odnaleźli się właściciele [SIZE=2][COLOR=blue](mam nadzieję, że wykastrują Piko i założą adresatkę!!! i będą go pilnować).[/COLOR][/SIZE] Akcja, przyznam szczerze była CUDOWNA! Chylę czoła dla osób, które pomogły. DZIĘKUJĘ w imieniu swoim ale przede wszystkim Piko![/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER]
-
Mały, niewidomy ma DT dozywotni ale potrzebuje PIENIEDZY! POMOCY!
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='terra']Plamka wygląda jak mała panda:lol: A Puszek przy niej to olbrzym;) Śliczny jest, uszy wielkie i futerko już odrośnięte.:loveu: Jak mu mała kundzia dokucza to nie denerwuje się?[/quote] Oj odrosło, odrosło. Ale dalej jak szczeniak wygląda :) Doucza mu ciągnąc go za wszystko! Futerko na łapkach, na "klacie", az uszy tez pociagnie. Ogon jest najfajniejszy. Nie męczy go zbyt długo, daję im parę minut zabawy. Pysiek w tym czasie obwąchuje ją i chce...zapładniać :evil_lol: Dwie puchate kuleczki: mała i mniejsza :cool3: -
Mały, niewidomy ma DT dozywotni ale potrzebuje PIENIEDZY! POMOCY!
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Pysio i Plamka pozdrawiaja :multi: [img]http://img29.imageshack.us/img29/5600/img0118ujb.jpg[/img] [img]http://img31.imageshack.us/img31/2807/img0120iza.jpg[/img] [img]http://img29.imageshack.us/img29/8912/img0122wul.jpg[/img] [img]http://img7.imageshack.us/img7/8189/img0123ymp.jpg[/img] [img]http://img7.imageshack.us/img7/5789/img0127g.jpg[/img] -
Mały, niewidomy ma DT dozywotni ale potrzebuje PIENIEDZY! POMOCY!
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
o kurna, to rzeczywiscie maly pornos :) -
Mały, niewidomy ma DT dozywotni ale potrzebuje PIENIEDZY! POMOCY!
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Mam film, trwa ok 5 minut. Czemu nie chce mi sie na "jutuba" zaladowac? ;( -
Mały, niewidomy ma DT dozywotni ale potrzebuje PIENIEDZY! POMOCY!
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Mam filmik! tylko nie wiem jak go tu zapodać... youtube? -
Mały, niewidomy ma DT dozywotni ale potrzebuje PIENIEDZY! POMOCY!
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Zabieg prawdopodobnie będzie w sobotę... Strasznie się o niego boję... Odnośnie jego zachowania to chcąc nie chcąc spędził w schronie ponad rok. Jeszcze nie jest do końca spokojny. Niby śpi a jednak na każdy hałas jest w stanie gotowości. Usypiam go jak dziecko, głaszczę (no jeszczze tylko tego brakowało żebym mu kołysanki śpiewała!) ale w momencie kiedy mnie nie ma wstaje. A jeszcze jak usłyszy mój głos w drugim pokoju! oj, szczekać zaczyna, piszczy - normalnie uzależnił mnie od siebie! Momentem przełomowym będzie gdy spokojnie będzie spał. W nocy spi oczywiście ze mną. Noce przespane, nie musze do synka wstawać. Najbardziej mnie zadziwia jego męskość. Jak tylko poczuje sukę i to z cieczką najlepiej to wariuje! Z synusia mamusi przeistacza się w młodego ogra i próbuje zapładniać! Doznaję wtedy szoku! Miałam nie przekraczać granicy i nie brać już żadnych tymczasów. Ale dzisiaj wymiekłam. Byłam w azylu pod Psim Aniołem i ... wzięłam malutkie kudłate już puszyste. 8 tygodniowy szczeniaczek (sunia) zawital u mnie w domu. Pysiek )Puszek) się zakochał! Wąchał, całował, wylizywał jej pyszczek (i nie tylko) i .... przewracał ją łapką próbując użyć swojej męskości. Oczywiście nie udało mu sie, bo ta mała kulka jest na serio mała. Śpią teraz razem u niego w posłaniu. Posłanie lezy w kojcu, którego uzywam dla Pyśka jak wychodzę. Generalnie dobrze im się razem lezy. Obrobię fotki i powstawiam oczywiście bo kudły rzeczywiście trochę mu odrosły, aczkolwiek wciąż wygląda jak szczeniak ;) -
Witam, Niewidomy Puszek potrzebuje leu Fortecor 5 mg. Jezeli ktos ma karme Royal Cannin Cardiac lub inna dla sercowcow będę wdzięczna.