Dawno nie odwiedzalam Patosia i nie mialam pojecia ze "chwilowo"mial dom:placz:Jak mozna byc tak nieodpowiedzialnym!To nie rzecz, ktora ma wade i oddajemy ja do sklepu!Kupilam krolika, zabralam za granice, kosztowal mnie tu majatek, choroba za choroba, dziesiatki funtow ciezko zarobionych, ale leczylam.Postanowilam ze Tosia wroci do Polski, bo moze klimat angielski jej nie sluzy!transportu nie moglam znalezc , jak znalazlam, okazalo sie ze kierowca nie sprawdzil ze prom zwierzat nie zabiera!!!!i zarowno on jak i obsluga promu sugerowala wypuscic krolika przez "pola"a ja, w grudniu, niekoniecznie cieplo ubrana, postanowilam ze niech kierowca jedzie a ja zostane, i znajde inny transport, w szczerym polu w sumie, ale nie zostawie zwierzaka na pastwe losu!Dzieki temu podroz nasza trwala ponad 30 godzin, ale jestem dumna z nas ze dalysmy rade!W zyciu bym jej nie wypuscila, nie zmruzylabym oka do konca zycia, rozmyslajac czy zyje!!Ludzie i to jest odpowiedzialnosc, bo do tego zmierzam, niewazne pies zdrowy, chory ale jak juz nasz-to badzmy odpowiedzialni i nie oddajmy bo to...nieludzkie!:crazyeye: