Póki co cisza...Pan się zastanawia....a szczylek "robi się" coraz fajniejszy :) Nie ma braciszka, przestał drzeć japę, na podwórku gania za mną, jak go wyprowadzę od razu łapie, że wylazł do toalety, także szybciutko nauczy się czystości...a generalnie straszna z niego przylepa.