Witam!
Słuchajcie - kilka tygodniu temu moja koleżanka poprosiła mnie o pomoc. Bulldog angielski w jej bloku mieszkający z młodym małzeństwem (włoch i rosjanka) oraz ich małym synkiem, ciągle wył. Najpierw pies był zostawiany w domu po 12-16 godzin sam, bez wyprowadzenia na dwór.
Potem psa wystawiano na korytarz przywiązanego do smyczy, do klamki.
Potem właściciele wpadli na genialny pomysł - przywiązywać go przed blokiem do ogrodzenia.
Pies nie jest w złym stanie, ale śmierdzi, jest zaniedbany, ma złą opiekę. Na moje oko nie był bity. Był za to prYwiązywany do kaloryfera (!!!) w domu lub do klamki na korytarzu...
Pies jest młody - ma rok i kilka miesięcy.
CZEKA NA IDEALNY DOMEK :)
Na razie, podczas szukania, pozostanie u mnie.
Pies wymaga wychowania, opieki i ogłady - czym już z moją rodziną się zajmujemy.
Szukam dla niego domu bez małych dzieci, bez innych zwierząt, najlepiej z ogrodem. Piesek musi być oczkiem w głowie u właściciela! Najlepiej widzi mi się małżeństwo na emeryturze, kiedy to cały czas ktoś jest z psem i nie pozwoli mu być już samotnym :( Oczywiście jestem otwarta też na inne propozycje :)
Domek wybiorę ja, po wizycie przedadopcyjnej.
Dziękuję wszystkim za pomoc, przede wszystkim Paoli :)
Mój mail:
[EMAIL="capricorna@gmail.com"]capricorna@gmail.com[/EMAIL]
nr tel: 504 116 351
Sylvia H.