a teraz... kilka informacji:
Zaraz po tych fotach dzień lub dwa, Mooniszcze miało być kąpane, ale ponieważ byłam od tamtego dnia w schronisku tylko przelotem więc nie wiem jak się udało. Jak widać na zdjęciach sierść odrośnięta, to wręcz niesamowite, jaka nastąpiła poprawa dzięki lekarzom schroniskowym ale też oczywiście wszystkim ofiarodawcom za co SERDECZNIE DZIĘKUJĘ :loveu:.
Skóra Moonka już zdrowa, po grzybie itd nie ma śladu. Co do wzroku to jak widać na niektórych fotkach Moon patrzy więc widzi, słabo bo słabo ale widzi. Co do słuchu to niestety...
Tylne łapeczki i ich rehabilitacja jest możliwa, ale raczej w warunkach domowo ogrodowych. Natomiast jeśli chodzi o adopcjię to póki co żadnych konkretnych propozycji nie ma, przynajmniej ja nic na ten temat nie wiem.