Czytam te wszystkie posty i tak myśle ze moja sunia ti sie chyba nigdy nie nauczy :placz: Wychodze z nia max co 2 godziny i po kazdym jedzeniu a ona bardzo bardzo zadko zalatwia sie na dwozu jak juz to zrobi daje jej nagrode glaszcze i chwale :multi: Ale to sie bardzo zadko zdaza jak wychodze z nia nadwur to ona owszem chodzi ze mna wszdzie i wacha katy po innych pieskach ale nie zalatwia sie :placz: a chodzimy po 30 minut nawet wiec wydaje mi sie ze to wcale nie tak krotko. Ale Sisi przynosi wszystko do domu :placz: Jak tylko z ia wchdze to odrazu w korytazu w domu siku robi :placz: Mowie jej "fuj" i groze palcem. Ale po niej to chyba spływa. Do kuwety tez niechce kłade nawet gazetki tam gdzie najczesciej sie zalatwia, ale wtedy znajduje inne miejsce :placz: Moja mama rozkłada rece i mowi ze jak tak dalej pojdzie to bedzie trzeba ja oddac :placz: kocham ja bardzo i niechce jej oddawac :placz: ona ma 4mc Pewnie powiecie ze to malo ale ona jest strasznie oporna teraz mam isc do pracy wszytko nam zasika :placz: wychodze z nia czesto bo jak ja wzielam to niepracowalam i caly swoj czas poswiecalam dla niej :loveu: jest taka wspaniala i radosna :loveu: Ostatnio sie troche zdenerwowalam i jak nasikal znowu zaraz po przyjsciu to kszyknełam na nia :oops: I co ja mam robić?? Przeciez nie oczekuje zeby ona wogole nie sikala w domu jest jescze malutka normalne ze sie moze zdazyc... ale zeby sie zalatwiala gdy wychodzimy na dwor :multi: Poradzcie mi coś... Z góry dziekuje.