10.09.2009 znalazłam koło godziny 12 przed centrum handlowym młodego kundelka, beż obroży, szelek, chipa. Jest bardzo ufny, przyjacielski, straszny pieszczoch. Wzięłam go do siebie, bo nie mogłam go zostawić na pastwę losu. Właściciel się nie odzywa i myślę, że się nie odezwie, bo najprawdobodobniej ktoś go wyrzucił (może z samochodu). Weterynarz powiedział, że ma około 0,5 roku, ładna sierść beżowo-brązowo-czarna. Duże, sterczące uszy, pyszczek jak u jamnika. Jest niewielki, mniej więcej wielkości buldożka francuskiego, ale może jeszcze urosnąć. Ma apetyt, grzecznie chodzi na smyczy, czasami tylko szczeka na przechodniów, ale nie jest agresywny. Ciągle by się bawił. Teraz jest u mnie tymczasowo, ale chciałabym mu znaleźć jakiś miły dom. Zainteresowanym prześlę jego zdjęcia i więcej informacji. Mój mail to [EMAIL="olusz5@tlen.pl"]olusz5@tlen.pl[/EMAIL] lub moja kom. 601-375-411. Nazwałam go City Blue, bo znalazłam go przed centrum handlowym Blue City w Warszawie.