byliśmy u 2 prawników i nareszcie wpuścili nas do schroniska, widzieliśmy Emi, jest wykończona, zdziczała, na poczatku nas nie poznała, kazdy dzien to dla niej meczarnie nie wiemy co robic żeby ja stamtad wyciagnac...korzystalismy z pomocy ludzi którzy znajadobrze temat zakazanych ras - Trevor Terner, policjant prowadzący sprawę nas olewa mówi z ejuz nic wiecej nie może zrobic, napisalismy oswiadczenie z którtka historą i oświadczenie że zabieramy ppsa, prawnik przyjał w końcu sprawę, idziemy do niego w ponbiedziałek, szukamy tez wtyków w policji....musimy wyciagnąc psa ze schroniska kombinujemy jak, bo nasza Niunia tam padnie, no ni ezyjemy normalnie...wyjeli nas z zycia...