Niestety Bols juz trafil do schroniska. Nie udalo sie dalej manewrowac w tej niezwykle trudnej sytuacji. Jezeli jednak ktos mysli o nim i rozwaza adopcje Bolsa to w kazdej chwili wskazemy miejsce jego pobytu. Liczymy na wspanialomyslnych i wrazliwych z mozliwoscia przygarniecia tego duzego ale jakze wiernego i czulego pieska. Jego los jest tragiczny bo ponownie musial wrocic do schroniska. Czekamy z nadzieja.
Bardzo serdecznie dziekuje za deklaracje i chec pomocy. Niestety takie rozwiazanie jet wykluczone ze wzgledu na chorego ojca ( skomplikowana sytuacja) - nie jest w stanie pod nieobecnosc pana Bolsa kogokolwiek wpuszczac do domu, jest ciezko chory. Pod nieobecnosc swojego pana Bols musi przebywac poza domem i tak dotad udaje sie to oraganizowac... ale nie wiadomo jak dlugo jeszcze. Goraco dziekujemy za dobre serce i propozycje musimy jednak znalezc nowe , stale miejsce pobytu dla Bolsa.
Pozdrawiam
Bols mieszka na Debcu ale pod nieobecnosc swojego Pana przebywa czasowo w roznych miejscach takze poza Poznaniem. To jest bardzo trudne ale wciaz udaje sie znalezc kogos do pomocy na zasadzie "ostatni raz".
Bardzo dziekuje za zainteresowanie i chec pomocy, czekam na propozycje.
Pozdrawiam ;)
[IMG]http://img35.imageshack.us/img35/682/piesdziuby03a.jpg[/IMG]
[I]Jeszcze dwa zdjęcia, które udało nam się odnaleźć:)[/I]
[IMG]http://img174.imageshack.us/img174/1803/piesdziuby02.jpg[/IMG]
Niestety w tej chwili mamy tylko te zdjecia.
Aktualnie Bols w razie potrzeby jest pozostawiany pod nieobecnosc wlasciela u "ludzi dobrej woli". Za kazdym razem jednak jest to duzy problem i wymuszanie sytuacji ale w nadziei ze wkrotce znajdzie sie dla Bolsa nowy Pan lub Pani na stale.
DZiekuje za zaintersowanie i chec pomocy, kazde dzilanie w tej sprawie jest cenne.
Pozdrawiam
Jest cudna, sama kiedyś przygarnęłam suczkę, mieszkała z nami i naszymi pieskami miesiąc. Los był dla niej łaskawy, ma teraz cudowną nową panią. Tej suni też się poszczęści, powodzenia, trzymam kciuki:))
Witam,
serdecznie dziekuje za zainteresowanie sprawa Bolsa.
Piesek przebywa w mieszkaniu na Debcu, zatem troche daleko od Lazarza.
Na razie czekamy na zainteresowanych i nie wiem jak dlugo uda sie w takiej sytuacji funkcjonowac. Zrobimy wszystko aby doczekal sie nowego wlasciciela i wrocil do schroniska.
Ewentualnie prosze o podanie telefonu to skontaktuje sie telefonicznie.
Za starania raz jeszcze dziekuje.
Moj telefon 600 873 029.
Pozdrawiam
Malgorzata Hybowska