Witam,
kilka dni moja mama przyprowadzila do domu psa rasy shit tzu. Ktos go porzucil. Pies szybko sie do nas przywiazal. PO kliku dniach dowiedzielismy sie ze ma 7 miesiecy (tej histori nie bede opowiadal;)) Jest jeden bardzo powazny klopot dzisiaj Nelson zostal sam w domu. Po powrocie okazalo sie ze szczeniak wygryzl dziure tapicerce na drzwiach, drapal w drzwi, skomlal i halasowal. PO zlosci pozwalal wszytskie buty z szafki. Wszytko dzialo sie w przedpokoju nigdzie indziej nie nabroil. Jak ktos jest w domu to pies jest kochany, nie gryzie, nie szczeka. Czy mozna jakos zapobiec jego starym "nawyka". Bardzo prosze o pomoc gdyz nie chce stracic Nelsona. Z gory dziekuje, pozdrawiam.