Jump to content
Dogomania

Sara_wwa

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sara_wwa

  1. jeszcze jedno zapomniałam...jesli jesteś z Warszawy to widziała maszynki w tym sklepie dla zwierzaków w Arkadii. Może to niewiele,ale będziesz miała okazję choćby ją zobaczyć i sprawdzić wagowość, czy lezy ci w ręce itp. Nie wiem jak z ceniami u nich ale widziałam że lezały własnie mosery więc jesli masz chęć...
  2. Filodendron ja mam Moser 1245 max.Kupiony rok temu. Dostałam równiez w komplecie ostrze 3 mm i dokupiłam za jednym zamachem ostrze 6,3 mm. Powiem ci że nie miałam wczesniej w reku psiej maszynki.Ludzką i owszem, nie raz strzygłam ludziów. Ale ta maszynka jest świetna! Ma 2 biegi i bez problemu daje radę sierści mojej suni, a ma gęsta jak baran!!! Maszynka ma obrotowy kabel , 2 biegi.Prawie nie daje wibracji, dzięki czemu pies się nie boi.Mój jest nerwowy i sie przyzwyczaił.Głośnośc oceniam średnio. Cięzkośc też.No, swoje wazyć musi. Nigdy,ale to przenigdy nie zdarzylo mi się zaciąc psa maszynką.Tnę normalnie, nie przez 3 godziny, uważam,ale bez przesady.Polecam w 100% lepsze niż nożyczki.ja jade po brzuchu, pysku.Czasem po grzbiecie.A nobi i głowa nozyczkami. Jak chcesz mogę dac ci namiary na babeczke u której kupiłam. Zobaczysz, parę strzyżeń i dojdziesz do wprawy.I zgadzam się z dziewczynami, że to nawet bezpieczniej jest. Moja mała by w zyciu nie wytrzymała cięcia nożyczkami...Dregnięcie i po cięciu... dziura juz nie wspominając o mozlwyms kaleczeniu psa... Na prawdę warto, zobaczysz jakie będą wspaniałe efekty.Nozyczki sie nie umywają...A co do ostrza jak najbardziej 3 mm sie nadają. Ja jadę tym brzuszek i pysk.I nic się suni nie dzieje,a do cierpliwych ona nie nzalezy. którsze nie wiem, może takimi do golenia prawie na "zero" można zaciąc psa...trudno powiedzieć.Nie próbowałam,ale 3 mm jest bardzo bezpieczna. A 6,3 dokupiłam bo czasem strzygę troszkę dłużej, szczególnie starszą, bo ma już rzadkie futerko... W kazdym razie kupuj, sprawdzaj i wprawiaj się. :) :cool3:
  3. Czytam i czytam co tu piszecie...i zgadzam sie z aga_21...to jest wszytsko trudne i skomplikowane:placz: :angryy:. Zapoznana z waszymi postami zakupiłam szampon bio-groom do czarnej sierści.:cool3:Na razie mam w szafce pokaźną kolekcję odzywek glis-kura (na mnie działają świetnie) oraz bio silk. Więc wypróbuję :) A patent z bluzką, stanikiem? Extra...ja do tej pory walczyłam na 2 ręce albo wykorzystywałam ile się dało rekę siostry :eviltong:. Ona jednak nie ma zacięcia w tym kierunku i ogranicza się do kilkuminutowego trzymania suszarki :angryy:
  4. Ja powiem szczerze jestem zdziwiona, bo moja pudlica zawsze była zywotna. Nadal zachowuje się jak pies dorosły,ale nie stary.Tylko ta sierść ją zdradza... Poza tym mam nadzieje że pożyje jeszcze przynajmniej z 5 lat... Ale skoro radzicie kupię jakieś szampony uwydatniające kolor i jakąs odzywkę.Może to cos pomoże...A powiedzcie jak to robią fryzjerzy, że psy po strzyżeniu maja takie puszyte łapy i ta sierść na nich jest jakby wyprostowana...Mojej jak zostawię dłuższe to zaraz opadają a jak skróce prześtwiuje łyse i robią się zaraz "kępki" z loków...takie jakby dredy.I owszem,czeszę codziennie ale to niewiele pomaga.Wystarczy że pójdzie na legowisko albo na łózko poleżec i zaraz ta sierść się "zależy" i wylażą placki...
  5. I proszę o więcej. Do do diety to staram sie jak mogę.Serio.Ale starsza zawsze mało jadła.Z wagi nie spadła więc nie jest najgorzej tylko ta sierść. Taki to już los...pudle znane ze swej sierści a tu los zabiera mojej na starość ten cud...
  6. Przeczytałam wszytsko od początku co napisałyście. Wszytsko. Długo szukałam fajnego miejsca gdzie można pogadać o pudlach bez zbędnych żartów...a u was jest super ;) Mam do was prośbe o radę: Mam pudla.Suczkę toy'a, czarną. Ma w tej chwili 11 lat. Mam z nia kłopot.Cos stało się z jej sierścią. Oczywiście straciła intensywność koloru włosa i dostała siwych włosów. To po 1. A po 2 zrobiła jej się strasznie rzadka sierść.Kiedyś bez problemu po kapieli i obcięciu mała śliczne puszyste całe łapy.Wogóle to przerzedziła jej sie sierść na całym ciele ale na łapach najbardziej jest to widoczne bo tam zwykle zostawiamy pieskom dłuższą sierść.Niestety sierść zrobiła się lekko przeźroczysta , rzadka .Opada i nie jest taka fajnie odstajaca ja kiedys gdy była młodsza. Do tej pory udało mi sie wykluczyć chorobe skóry, złą dietę i tym podobne historie u weterynarza.Jest zdrowa, tylko ta sierść. Prosze podpowiedźcie mi jakich środków urzyć by sierść się troszkę zagęściła, nie wiem żeby jej dodać objętości. No same wiecie. Papilotów nigdy jej nie zkaładałam...Mam jeszcze młoda suczkę, ma teraz rok i zupeeeeełnie inną sierść.Jest mocno skręcona i zwija się w takie jakby pukle.Ale nie kołtuni się.Jest extra w cięciu i utrzymaniu tylko po strzyżeniu sierść tuż przy skórze jest jasniejsza niż ta na zawnątrz...i niestety po kapieli sierść na nogach tez się skręca w pukle zamiast ładnie 'sterczeć" . I o... jedna ma za mało śierści, druga za dużo ;) Poradzcie coś...
×
×
  • Create New...