faktycznie dużo , ale na 100% znajdę sunię dla siebie.
Tym razem chcę kupić ślicznego psiaka i nie dać się oszukać, tak jak poprzedniego razu.
Fakt Ozzego kupiłam bez "papierów" ale to było bardzo dawno temu i jeszcze nie wiedziałam jak sytuacja wyglada. Natomiast Mojrę kupiłam z metryczką. Byłam szczęsliwa, że mam swoją wymarzoną przyjaciółczkę. Nie wiem czy można operować kwotami, ale napiszę. Zapłaciłam za nią 2500 zł 3 lata temu i gdy poszłam zapisać się i wyrobić rodowód suni okazało się, że owszem ma metryczkę, ale z nijakiego klubu psa! Ja zbladłam bo nie wiedziałam o co chodzi. W ZK wyjaśniono mi że klub psa to fikcja, są to ludzie którzy żreują na takich naiwniakach jak ja.
Ale sunia była piękna i kochana a to dla mnie się liczyło.
Ale teraz jestem o to doświadczenie mądrzejsza i dlatego szukam pomocy na tym forum, wsród ludzi którzy się znają i mają pojęcie o psach i o hodolach.