Ja w ciągu 1,5 roku musiałam uśpić moje 3 psy i zawsze gdy o nich pomyślę serce mi krwawai. Ale mam jeszcze dwa i wiem że im muszę sie poświęcić. Najlepszym lekiem na smutki jest uratowanie kolejnego nieszczęśnika, który tego potrzebuje. Szczerze doradzam.