Witam :multi: Tu Klaudia. Niestety nadal mam bana... W sumie to już sama nie wiem za co... W rzeczywistości to od samego początku nie wiedziałam, ale przynajmniej mogłam snuć jakieś domysły. Nie ważne zresztą. Myślałam,że dogomania to forum jednoczące ludzi walczących z przemocą,ludzką bezmyślnością i tragedią naszych mniejszych, nie potrafiących się obronić przyjaciół... Pomyliłam się...
Okres przez który jestem zbanowana, jest ciężkim czasem... Ponieważ bardzo wiele zaprzepaściłam z bezsilności... Bo jednak dogo jakie jest... Ale JEST. Uważam,że osoba dająca bana za NIC [bo to przecież takie łatwe pokazać swoją forumowową władzę...] powinna brać odpowiedzialność za te istotki, którum z braku możliwości nie potrafiło się pomóc... Tak jak było w moim przypadku...
Chciałabym jednak bardzo serdecznie podziękować osobą, które mimo wszystko były przy mnie...
- Halbinie :Rose: - bo to dzięki Niej szczeniaczek ze złamaną łapunią znalazł najpierw tymczas później stały dom - i Jego rodzeństwo także!
- Bubu :Rose: - bo próbowała mi pomóc haszczakowi, którego jednak nie dałam rady uratować...
:shake:
- Smyku - bo zawsze jest! Kilkaset kilometrów od nas - ale zawsze w gotowości! :Rose::loveu:
- Ihabe - zawsze na posterunku i pod telefonem :loveu:
- Wiedźma - chociaż ban dłuuuugi - zawsze zajrzała, bazarkiem wspomogła! :Rose:
- Wet siostra - codziennie Ikusia podnosi, gołąbka uratować telefonicznie mi pomogła :evil_lol::loveu:
Oraz wszystkim, którzy tu zaglądają w oczekiwaniu na jakiekolwiek wieści... Na zdjęcie... DZIĘKUJĘ!
A teraz na tapetę bierzemy Mikusia - bo to przecież Jego wątek, a ja zrobiłam tu BIG OFF :eviltong:
Mikuś czuje się dość dobrze, problem jest z łapkami. Są dni kiedy ładnie spaceruje, a są takie kiedy jest problem ze wstawaniem i chodzeniem...
Jednak apetyt dopisuje naszemu chłopakowi zdecydowanie.Konia z kopytami by zjadł i dalej głodny by był :cool3:
Z ogromną radością łapie płomyki jesiennego [jeszcze ciepłego] słoneczka, jednak deszczyk też Mu w spacerach nie przeszkadza. Jednak wtedy gonimy Go do domu - bo przecież po co ma się przeziębić?
Mycie zębów to dla Niego jak zwykle kara, ale co trzeba to trzeba i bez dyskusji - chociaż wściekły jest potem jak osa :evil_lol:
No i oczywiście leń z Ikiego jest straszny :evil_lol: Po co wstać jak można się do łoża wysiurać? Dobrze,że te podkłady takie chłonne, bo król leży poprzykrywany kocykiem i siuuuuuura :mad: hehe i w dodatku zero wyrzutów sumienia :evil_lol: