Jump to content
Dogomania

Ivanka

Members
  • Posts

    26
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ivanka

  1. jestem winna wyjaśnienia:eviltong: Słoneczku się znowu udało. Problem niszczenia został zażegnany :) Wożę Małego codziennie do mamy. Rodzice są Nim zachwyceni i pieknie się Nim opiekują, gdy ja jestem w pracy :) Mama z nim wychodzi na długie spacery i wszyscy jesteśmy szczęsliwi :) :) Pozdrawiam :)
  2. Magija, bardzo dziekuje za odp, ale poczekam - moze uda sie pożyczyc cos na dłużej. Przez najblizsze 2 tygodnie POTWÓR ma opiekę podczas mojej nieobecności :evil_lol::evil_lol:. Dzis mama idzie kolejny raz do weta - moze cos jeszcze poradzi:):)
  3. Hej, Maks dostaje ostatnią szansę:loveu: Do czasu znalezienia klatki zaopiekuje się nim w dzien moja mama. Za tydzien rodzice jadą na kilka dni na działkę i zabiorą Maksa. Tak więc mam max dwa tygodnie na znaleznienie klatki :multi: Pomóżcie!! Za bardzo kocham tego kundla, i serce by mi pękło i nie mogłabym sobie spojrzec w twarz. Mieszkam na Zielonym Romanowie, moge podjechac w kazde miejsce po klatke. Ciapulko, nie umiem zmienić tematu :(
  4. no własnie faceci są beznadziejni, ale w sumie dobrze że sobie poszedł w siną dal. Tylko niestety przez ten cholerny kryzys bardzo spadły mi zarobki a kredyt hipoteczny trzeba spłacac:placz::placz:. Juz jakis czas temu szukałam klatki, chciałam pożyczyć ale nikt nie miał. A koszt nowej to ok. 400 pln. Byłam w manufakturze oglądać. Musze cos wymysliic bo jutro jest poniedziałek i znowu zniszczenia :placz::placz::placz:
  5. Maksio musi byc zamkniety podczas dnia....Ja jestem 8h poza domem, moj partner jest pilotem więc Go ciagle nie ma i nie ma.....pozycie klatkę i będzie ok....ja Wam z czasem oddam pieniadze....taki trudny okres teraz....
  6. kennel był w planie, ale z zastrzeżeniem ze pies moze straszliwie wyć
  7. być może masz rację...wydałam kasę w błoto....jestem zdecydowana na klatkę...ale nie mam kasy - moje zarobki drastycznie spadły...:(
  8. Dziewczyny, ja Wam to zrekompensuje....kocham tego psa ponad zycie.... i płaczę gdy to piszę...moj facet okazał się dupkiem....zostawił mnie w trudnym czasie...pies totalna demolka...ale ja go kocham i nie chce oddawac
  9. mój nowy partner bardzo lubi Maksiora, ale nie chce brac od niego kasy na klatke.....a mnie poprostu w tej chwili nie stac....zarobki spadły kolosalnie.....ledwo sama wiążę koniec z koncem......
  10. uwierzcie mi.....kocham tego psa ponad wszystko.....to moja iskierka i nadzieja...i nie wybaczę sobie nigdy że go oddałam...ale nie umiem nad nim zapanować.............to mnie przerasta :(:( nie mam teraz wolnych środków na klatke......mąż mnie zostawił...........nie wiem co mam robić :(
  11. ok....klatka to ostateczność.....będzie wył......ale mnie na nią w tej chwili nie stac.......może ktoś pożyczy.../
  12. No własnie.....czuję się podle bo szukam dou dla MOJEGO psa...bo nie jestem w stani nad Nim zapanować...mąż odszedł przez psa....przyjaciel też...przecież to jest chore......pomóżcie mi.....mam juz dosc
  13. pies jest "uzależniony" ode mnie, traktuje mnie jak matkę i strasznie tęskni. A ja niestety pracuje 8h. Serce mnie boli, ryczę od wczoraj non stop, ale już jestem bezsilna. Błagam kogoś o dobrym sercu z domem z ogrodem o pomoc!!! Bede pokrywać koszty utrzymania, ale nie mogę już pozwolić na niszczenie swojego mieszknia :placz::placz::placz:
  14. m.in zniszczone, wygryzione drzwi do pokoju i łazienki - zdewastowane w strzępy dwa wypoczynki i fotele (łącznie z wyrwaniem sprężyn - lozka nadają sie tylko na wysypisko) pogryzione meble drewniane, wyrwane listwy do paneli, poniszczone rzeczy ubrania, koce, narzuty, buty, torby (sam sobie otwierał szafy wnekowe i szafki - teraz mam wszystko na gumki ale to powoduje, ze obgryza), zniszczone inne sprzety domowe, telefony komorkowe (wystarczylo 15 min kapieli ). Tydzien temu kupilam kolejny wypoczynek - od wczoraj nadaje sie tylko na śmietnik. To tylko część...dalej wymieniać....Raty za łózko bede splacac jeszcze 2 lata...
  15. Witam, bardzo pilnie poszukuje domu (a raczej ogrodu i wybiegu) dla 1,5 rocznego niewielkiego kundelka o wielkim sercu, ale niestety bardzo niszczącego w mieszkaniu. Pies ten nie nadaje się do bloku - moje mieszkanie jest zdewastowane. On potrzebuje wybiegu albo w ogrodzie domowym albo gdzies na wsi. Jestem w stanie partycypować w kosztach utrzymania psa - miesięcznie ustaloną stałą kwotę. Sprawa naprawde PILNA. Ja dłuzej nie mogę Go trzymać w domu!!! Zniszczenia są przeogromne. Probowałam wszystkiego, od kagańca, przez weterynarza aż do behawiorysty. POMÓZCIE, inaczej będę zmuszona oddać psa do schroniska. Niestety, nie stać mnie na ciągłe naprawianie tak ogromnych szkód w mieszkaniu. zdjęcie pieska jast w moim avatarze. pozdrawiam
  16. No, Tata to pewnie niezle Go podtuczy i pozwoli wylegiwac się na kanapie. Będzie mial na 100% raj :) Po śmierci naszego bokserka Todorka cały czas nie może się pozbierać. Widze jak przytula i lubi Maksymilianosa :) Staram się namowic Rodzicow na jakiegoś Waszego psiaka ale narazie z marnym skutkiem :( Tata byl bardzo związany z Teosiem,ktory bardzo długo i ciężko chorował. Smutek pozostał...moze kiedys mi się uda...
  17. Maksymiliano dostaje teraz taki preparat Kalm Aid i od czasu do czasu hydroxisinum :) Poprawa mała jest. tzn. dewastuje ostatnio tylko poczciwą kanapę i fotel. Maniakalnie uwielbia rozrzucać fragmenty gąbki ktora znajduje się w kanapie. Ciągle jestesmy dobrej myśli, ze z tego wyrosnie. Poza tym mam strasznego stresa, bo ze środy na czwartek musze wyjechac na jeden dzień służbowo. Będzie to napewno ogromne przezycie dla psiaka ale dla mnie chyba większe. Wprawdzie psiak zostanie pod doskonałą opieką moich rodzicow, ktorzy mają domek z ogrodkiem i napewno przez ta jedną dobę rozpuszą mi psa maksymalnie :eviltong::eviltong::eviltong:, ale mimo wszystko to jest ciężkie.:placz::placz::placz: Psiak jest do nich przyzwyczajony, zna domek. Mam nadzieje ze bedzie ok. Wszak to tylko jedna noc i dzień:razz::razz: pozdrawiam
  18. Dzisiaj piszę, bo potrzebuję wsparcia i rady w zwiazku z niesamowicie dewastatorskim charakterem naszego pieska. Maly ma nieco ponad rok i gdy zostaje sam w domu niesamowicie niszczy wszystko co zastanie na swojej drodze. Ponieważ staramy się przed wyjsciem chować wszystkie drobiazgi pies zaczal sie dobierac do rzeczy których nie da się schowac...efekt jest taki, ze mamy zniszczony komplet wypoczynkowy - sofa plus dwa fotele, listwy przy panelach, nogi krzeseł, drzwi od łazienki, poduszki, dywany i dwa swoje posłania. Moich toreb i butow nie liczę bo to moja wina, ze ich skutecznie nie schowałam. Drzwi szafy muszę zabezpieczać gumkami, ubrania przekladać na najwyższą półkę. Kazde wyjscie zaczyna u nas wywoływać poważny stres, bo zastanawiam sie co on jeszcze zniszczy? Przykre jest to, ze naprawde sie staralam postępować zgodnie z radami . Stosowalm juz metode wyjsc i szybkich powrotow, nagradzanie psa za dobre zachowanie, izolacje w jednym pomieszczeniu (skutek ogromna dziura w drzwiach), wybieganie/zmęczenie psa przed wyjściem, zabawka kong, zostawianie gryzaków, wędzonych kości, plastkikowych butelek i kartonów tekturowych. Zastosowlam takze terapie lekami ale one tylko otumanialy psa i w efekcie zniszczenia byly nieco mniejsze. Po odstawieniu lekow "agresja" do przedmiotów wzrasta!!!!!! Poza tym pies zaczął wariowac na spacerach tzn. biega za kazdym człowiekiem i zajadle szczeka...wiadomo konczy sie to dla nas nieprzyjemnie...z reguly dostajemy porzadny opierpapier. Finalnie zostalam zmuszona do kupmna 20 metrowej linki i kontrolowania pieska. Jednak pomyslow na oduczeie niszczenia nie mam!!!!!! Prosze o rady bo zaczynam dochodzic do wniosku, ze chyba nie zmienie tego psa i na ile jeszcze starczy mi sil i pieniedzy na naprawe tego co pies zniszczył!!! Mialam juz w domu kilka razy szczeniaki, ktore na poczatku owszem niszczylu, ale cierpliwosc i "trening" wystarczyly!! Na tego psa nic nie działa!! Przeczytałam juz chyba wszystkie wątki na wielu forach na ten temat, konsultowalam sie dwoma lekarzami wet i rozmawialam z behawiorystką. Nie mam juz koncepcji co robic!! NIC NIE POMAGA!!! To moja wielka PORAZKA!!! POMOCY!!!
  19. przytulanko :evil_lol::loveu: [URL=http://img199.imageshack.us/my.php?image=imgp1967r.jpg][IMG]http://img199.imageshack.us/img199/4870/imgp1967r.th.jpg[/IMG][/URL]
  20. Nowe zdjątka Maksia-Słoneczka :evil_lol: [URL="http://img524.imageshack.us/my.php?image=imgp1955.jpg"][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/7509/imgp1955.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img524.imageshack.us/my.php?image=imgp1962.jpg"][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/5113/imgp1962.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img524.imageshack.us/my.php?image=imgp1963.jpg][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/7346/imgp1963.th.jpg[/IMG][/URL]
  21. My juz zaczynamy poważnie myślec o kilku spotkaniach z behawiorystą. Sloneczko ma nieraz takie dziwne zachowania......jakby chorobę sierocą. Z umiłowaniem ciućka róg kocyka i kiwa sie przy tym. Mialam juz kilka psiaków w życiu ale żaden tak sie nie zachowywał. Poza tym nawet 15 min zostawienie go w domu kończy sie szkodami...Moze wyrośnie z tego...mamy taką nadzieję :lol::lol: P.S szkoda , ze nie ma wiesci n/t Szczesciarza. Moznaby zorganizowac spotkanie calej rodzinki :):):) :eviltong:
  22. No to syneczek - Słoneczko, wrodził sie do mamusi :loveu::evil_lol: tak samo dewastuje :)
  23. I jeszcze kilka fotek : 1. Słoneczko z bokserkiem Teodorkiem u moich rodziców (Teodorek odszedł od nas niedawno po długiej i ciężkiej chorobie:placz:) [URL="http://img301.imageshack.us/my.php?image=imgp1585resizeml5.jpg"][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/1791/imgp1585resizeml5.th.jpg[/IMG][/URL] 2.[URL="http://img228.imageshack.us/my.php?image=imgp1516wx2.jpg"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/7928/imgp1516wx2.th.jpg[/IMG][/URL] 3.[URL="http://img228.imageshack.us/my.php?image=imgp1606resizeud2.jpg"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/1812/imgp1606resizeud2.th.jpg[/IMG][/URL] 4.[URL="http://img228.imageshack.us/my.php?image=imgp1805de4.jpg"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2918/imgp1805de4.th.jpg[/IMG][/URL]
  24. Karusiap witaj :) zerknij na strone o moim Maksiku :) pozdrawiam, Aniuta :)
  25. Dziekuje za pomoc bo mam problemy z wklejaniem zdjęć :oops::oops::lol: Czy Wy widzicie te USZY !!!!! Każdy kto widzi Maksika nie może się nadziwić jakie to On ma wielkie uszory :crazyeye::crazyeye: Macie jakies info o Szczęściarzu :) P.S. Na wizytę poadopcyjną serdecznie zapraszamy!!!:eviltong::lol::lol:
×
×
  • Create New...