Jump to content
Dogomania

Ivanka

Members
  • Posts

    26
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Łódź

Ivanka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. jestem winna wyjaśnienia:eviltong: Słoneczku się znowu udało. Problem niszczenia został zażegnany :) Wożę Małego codziennie do mamy. Rodzice są Nim zachwyceni i pieknie się Nim opiekują, gdy ja jestem w pracy :) Mama z nim wychodzi na długie spacery i wszyscy jesteśmy szczęsliwi :) :) Pozdrawiam :)
  2. Magija, bardzo dziekuje za odp, ale poczekam - moze uda sie pożyczyc cos na dłużej. Przez najblizsze 2 tygodnie POTWÓR ma opiekę podczas mojej nieobecności :evil_lol::evil_lol:. Dzis mama idzie kolejny raz do weta - moze cos jeszcze poradzi:):)
  3. Hej, Maks dostaje ostatnią szansę:loveu: Do czasu znalezienia klatki zaopiekuje się nim w dzien moja mama. Za tydzien rodzice jadą na kilka dni na działkę i zabiorą Maksa. Tak więc mam max dwa tygodnie na znaleznienie klatki :multi: Pomóżcie!! Za bardzo kocham tego kundla, i serce by mi pękło i nie mogłabym sobie spojrzec w twarz. Mieszkam na Zielonym Romanowie, moge podjechac w kazde miejsce po klatke. Ciapulko, nie umiem zmienić tematu :(
  4. no własnie faceci są beznadziejni, ale w sumie dobrze że sobie poszedł w siną dal. Tylko niestety przez ten cholerny kryzys bardzo spadły mi zarobki a kredyt hipoteczny trzeba spłacac:placz::placz:. Juz jakis czas temu szukałam klatki, chciałam pożyczyć ale nikt nie miał. A koszt nowej to ok. 400 pln. Byłam w manufakturze oglądać. Musze cos wymysliic bo jutro jest poniedziałek i znowu zniszczenia :placz::placz::placz:
  5. Maksio musi byc zamkniety podczas dnia....Ja jestem 8h poza domem, moj partner jest pilotem więc Go ciagle nie ma i nie ma.....pozycie klatkę i będzie ok....ja Wam z czasem oddam pieniadze....taki trudny okres teraz....
  6. kennel był w planie, ale z zastrzeżeniem ze pies moze straszliwie wyć
  7. być może masz rację...wydałam kasę w błoto....jestem zdecydowana na klatkę...ale nie mam kasy - moje zarobki drastycznie spadły...:(
  8. Dziewczyny, ja Wam to zrekompensuje....kocham tego psa ponad zycie.... i płaczę gdy to piszę...moj facet okazał się dupkiem....zostawił mnie w trudnym czasie...pies totalna demolka...ale ja go kocham i nie chce oddawac
  9. mój nowy partner bardzo lubi Maksiora, ale nie chce brac od niego kasy na klatke.....a mnie poprostu w tej chwili nie stac....zarobki spadły kolosalnie.....ledwo sama wiążę koniec z koncem......
  10. uwierzcie mi.....kocham tego psa ponad wszystko.....to moja iskierka i nadzieja...i nie wybaczę sobie nigdy że go oddałam...ale nie umiem nad nim zapanować.............to mnie przerasta :(:( nie mam teraz wolnych środków na klatke......mąż mnie zostawił...........nie wiem co mam robić :(
  11. ok....klatka to ostateczność.....będzie wył......ale mnie na nią w tej chwili nie stac.......może ktoś pożyczy.../
  12. No własnie.....czuję się podle bo szukam dou dla MOJEGO psa...bo nie jestem w stani nad Nim zapanować...mąż odszedł przez psa....przyjaciel też...przecież to jest chore......pomóżcie mi.....mam juz dosc
  13. pies jest "uzależniony" ode mnie, traktuje mnie jak matkę i strasznie tęskni. A ja niestety pracuje 8h. Serce mnie boli, ryczę od wczoraj non stop, ale już jestem bezsilna. Błagam kogoś o dobrym sercu z domem z ogrodem o pomoc!!! Bede pokrywać koszty utrzymania, ale nie mogę już pozwolić na niszczenie swojego mieszknia :placz::placz::placz:
  14. m.in zniszczone, wygryzione drzwi do pokoju i łazienki - zdewastowane w strzępy dwa wypoczynki i fotele (łącznie z wyrwaniem sprężyn - lozka nadają sie tylko na wysypisko) pogryzione meble drewniane, wyrwane listwy do paneli, poniszczone rzeczy ubrania, koce, narzuty, buty, torby (sam sobie otwierał szafy wnekowe i szafki - teraz mam wszystko na gumki ale to powoduje, ze obgryza), zniszczone inne sprzety domowe, telefony komorkowe (wystarczylo 15 min kapieli ). Tydzien temu kupilam kolejny wypoczynek - od wczoraj nadaje sie tylko na śmietnik. To tylko część...dalej wymieniać....Raty za łózko bede splacac jeszcze 2 lata...
  15. Witam, bardzo pilnie poszukuje domu (a raczej ogrodu i wybiegu) dla 1,5 rocznego niewielkiego kundelka o wielkim sercu, ale niestety bardzo niszczącego w mieszkaniu. Pies ten nie nadaje się do bloku - moje mieszkanie jest zdewastowane. On potrzebuje wybiegu albo w ogrodzie domowym albo gdzies na wsi. Jestem w stanie partycypować w kosztach utrzymania psa - miesięcznie ustaloną stałą kwotę. Sprawa naprawde PILNA. Ja dłuzej nie mogę Go trzymać w domu!!! Zniszczenia są przeogromne. Probowałam wszystkiego, od kagańca, przez weterynarza aż do behawiorysty. POMÓZCIE, inaczej będę zmuszona oddać psa do schroniska. Niestety, nie stać mnie na ciągłe naprawianie tak ogromnych szkód w mieszkaniu. zdjęcie pieska jast w moim avatarze. pozdrawiam
×
×
  • Create New...