[quote name='AnkaS-P']Ponieważ problem może dotknąć wszystkich, zastanawiam się, czy przeglądanie rodowodów nawet do dziesiątego pokolenia coś nam da.
Na przykładzie pary shibek z Tajgety, gdzie nosicielstwo wyszło po wielu latach, wcale nie ma pewności, że to cecha rzadka i w innych skojarzeniach się nie trafi.
Bez badań, jak w ruletce, należy liczyć tylko na szczęście:-(.[/quote]
Witam. Na 100% moge se rownieź podpisac pod tum wiadomoszcz :lol:. U nas w Czechach nik podobnego szcz. za 15 lat hodowania SI niewidzial. Moje psy Tobi a Shibi (rod. Joko) majum prawie 11 lat i sum duźo lat rodziczami i pra, pra, prarodziczami. Za caly czas se dlugo wl. szcz. niepojawil. Nietwierdze, źe coś podobnego niema moźliwe, i źe napewno akurat oni kdeś niemajum gen na dl. wl. No nik niemoźe powiedziec, źe oni sum winni! Jedno jest ale pewne, źe zawsze na to muszum byc dwie strony! Rownieź myszle, źe jakiesz badania sum bez sensu. W hodowlach jest duźo wiency bardzo powaźniejszych wad - dysplasie, pattely, oczy, ktore majum wplyw na zdrowie pieska i jak wiem, akurat u was w PL, se tego miej wiency niebada. Dlugi wlos pieskovi wogule nieprzeszkadza! :diabloti:
Źycze duźo sukcesow w hodowaniu Shibek i malo takich ludzi, ktorzy bedum robic miedzi hodowcami zlum krew ;).
PS. Przepraszam za moj polski jazyk, no mam nadieje, źe ten co bede chcial zrozumie go, i ten co nie, to ma poprostu pecha :loveu:.