Widzicie sami ze wiekszośc osob miesza mnie z błotem na co byłem przygotowany .
Uwierzcie mi ze jestem w stanie duzo zrobic dla takiego psa ale kiedy ja za swoje dobre serce dostaje po dupie tego nie rozumiem . Stac mnie na jego utrzymanie ale nie na jego wybryki poswiecałem mu regularnie codzinnie sporo czasu ktorego nie zaluje staralem sie go w pewien sposob wychowac ale to nie jest łatwe gdy pies jest juz w miare duzy ( czytaj okolo roku )
To co napisałem jest moja strona emocjonalna ale zadziwia mnie fakt ze za to co dla niego zrobiłem grozi mi prokuratura . Nie umiem go upilnowac przez 24h tym bardziej ze nie mieszkam sam ale z rodzicami a kazda jego ucieczka kosztuje mnie coraz wiecej co naraza mnie na straty niestety jestem tylko studentem i staram sie powiazac koniec z koncem .
P.s podpowiedzcie czy mam prawo zostawic go w schronisku skoro i tak bedzie uciekał ode mnie nie sadzicie zeby znalazl lepszego własciciela ktory da mu wiecej ode mie