Czytam i też się poryczałam :placz:.
Jesteś bardzo dzielna!! Mój pies ON 5 lat w czwartek miał atak chyba 1 w swoim życiu (tzn na początku roku coś nie poznawał ludzi i bał się a co wcześnie było nie wiem bo byliśmy w pracy), bynajmniej ja wcześniej nie zauważyłam nic.
Atak był masakryczny. Położył się koło mnie na podłodze i nagle zaczął skakać, i sikał. Jak przestał skakać wstał i chwiał się na nogach a po chwili miał straszny atak agresji, szczekał warczał i chciał ugryźć, przy tym miał strasznie spieniony pysk. po 10 minutach dochodził do siebie, już nie chciał mnie ugryźć tylko chciał się wydostać z pokoju, warczał i był niespokojny. Jestem przerażona i jak czytam co piszesz to nie ogarniam!! Boje się żeby kiedyś kogoś nie pogryzł. P
Po 3 godzinach pojechaliśmy do weterynarza (bo czynne było dopiero od 8 ), zrobili mu badania krwi, elektrolity, prześwietlili kręgosłup i badali serce. Wszystkie badania wyszły bardzo dobrze. Więc jedyne podejrzenie do padaczka, dostałam do domu Milgamme w tabl. i w razie w Luminal w czopkach, poza tym na razie nic bo nie wiadomo czy konieczne.
Czy orientuje się ktoś czy karma? przysmaki mogą mieć zły wpływ na samopoczucie??