Szczerze mowiac, to zauwazylam, ze teraz jak jest troche cieplej (ponad 0),to chetniej wychodzi :) A propo bawienia, to rozumiem, ze nie chce sie bawic tyle co szczeniak, ale nie jest taka duza i "troche" chyba powinna, bo widzialam juz bardzo duzo yorkow, ktore chetnie zaczepiaja, sa takie troszke zwariowane ;) A Lolcia to taka dama kanapowa, tylko by na kanapie lezala, i najchetniej to ze mna ;) Bo jak ja nie siedze z Nia to podchodzi do mnie, biegnie na kanape i "pokazuje", zebym tez przyszla polezec ;) hehe, rozleniwia mnie ;)