beatus105
Deleted-
Posts
12 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by beatus105
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
beatus105 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Idąc tropem waszego rozumowania wszystkie psy powinny chodzić na smyczy, oprócz tego waszego bo wy sobie nie zyczycie by inne się z nim bawiły. Bo to chamstwo. To dopiero obłęd. Słyszeliście, że w niektórych niemieckich miastach wielorasowe psy sa masowo usypiane bo nie ma dla nich miejsca? Może w PL też tak zrobimy?? Po co kundle bedą podbiegać do waszych psów? Chamstwem można nazwać ubliżanie drugiej osobie jak pies na smyczy szczeknie, chamstwem można nazwać to jak ktoś przeklina w mojej obecności, chamstwem można nazwać wyżywanie się na właścicielu czworonoga tylko dlatego że ktoś miał zły dzień. Niewłaściwe jest tez, jak w centrum miasta na środku chodnika leżą odchody zwierząt. Ale fakt, że pies podbiega do innego psa to średnio do tego pasuje. Jakie to szczucie gdy psy się obwąchują? No przecież to tragedia jest, koniec świata, że psy razem biegają, że się socjalizują. W takiej sytuacji i z takim nastawieniem powinniśmy wszyscy nauczyć swoje psy korzystać z toalety i bieżni. A yorki niech sobie latają jak chcą luzem. Widzę, że lubicie łapać za słówka... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
beatus105 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Wiedziałam, że wam się spodoba mój post:multi: Teraz to już zaczęłam was podpuszczać, czy zareagujecie. Jednak wasze opinię są już mniej agresywne, a to chciałam osiągnąć. bonsai_88 ach co to za wynurzenia, nie podniecaj się tak. Dam przykład: Jeśli w pobliżu biega powiedzmy 5 psów większych od Yorka, ja jako rozsądny właściciel Yorka nie spuszczam go ze smyczy. To proste. Bycie odpowiedzialnym to nie narażanie psa na niebezpieczeństwo, a w tym przypadku można się spodziewać że coś się może stać. Nie można żyć w przekonaniu że oto ja idę i te 5 goniących się i bawiących psów ma być natychmiast złapane i odwołane bo ja puszczam bez smyczy yorka, nie pilnujęgo i nic mnie nie obchodzi. Będę się upierać. Nie przy tym, że mój pies nie musi chodzić na smyczy a York musi. Ale przy tym, że w miejscu gdzie spacerują akurat w danej chwili większe psy York powinien być pod szczególną uwagą. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
beatus105 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Zadziwiające że dla was chamstwem jest wszystko to co wam się nie podoba. Zerknijcie sobie do słownika chamstwo to zbiór cech należących do chama; brak kultury, nieokrzesanie, ordynarność, grubiaństwo, prostactwo, wulgarność. Co ma do tego podbieganie psa, zwracanie uwagi czy smycz. Już was widzę oczami wyobraźni jak sobie siedzicie po szkole śledząc ten wątek z wypiekami na twarzy byle by kogoś zaatakować za domniemane chamstwo... Jak tu wczoraj przeczytałam, większość z was to nieletni, więc tak naprawdę te psy o których się tak rozpisujecie należą do waszych rodziców. To oni je utrzymują dają jeść i pić. A wy tylko kłapiecie buziami o odpowiedzialności. Pomyliłam się pisząc wątek na tym forum, myślałam że ktoś mi tutaj doradzi a Wy tylko atakujecie. Z resztą co się można spodziewać, że większość osób na tym forum to rozkrzyczane nastolatki, które jeszcze myslą że świat do nich należy i są najmądrzejsze na świecie. Bez obrazy dla pań które wczoraj pisały o nocnych spacerach z psami - to nie do was. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
beatus105 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
A wiecie co? bonsai_88, Arden i inni - łatwo atakować kogoś jak się go nie zna. Bardzo ładne wklejacie i cytujecie moje wypowiedzi. Nie chciałabym was spotkać na ulicy, bo widzę że sami jesteście konfliktowi i zapewne krzyczelibyście najgłośniej. Mam prawo do innego zdania więc dzięki za przeczytanie i dzięki za ten wątek. Poatakujcie sobie kogoś innego bo widzę, że tylko sobie zacieracie do tego ręce dzieciaki. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
beatus105 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Wybaczcie, ale ja muszę się z Wami niezgodzić. Wiem, że nie macie nic złego na myśli. Jakoś źle mnie odebraliście. Mój pies i jeden i drugi [COLOR="DarkRed"]chodzą na smyczach,[/COLOR] ale są takie miejsca u nas na osiedlu gdzie nie muszą, np. to gdzie miał miejsce ten niemiły incydent. Czy Wy też prowadzicie psy na łąkach na smyczy?? Wogóle ich nie spuszczacie? Nie mówię tu o chodniczku przed blokiem, tylko o dużym niezabudowanym terenie. karjo2 1. nie nie rozumiem dlaczego ktoś może mieć do mnie pretensje, że mój pies nie jest na smyczy jak jego też nie jest i tak samo jak ja nie umie go przywołać. 2. A co do kopania, mam psa 7 lat, właściwie zawsze chodzi na smyczy i o takiej sytuacji tutaj piszę. Szczeknęła, a ktoś mnie zwymyślał, szczeknąła a ktoś postanowił ją kopnąć. Niektórzy nie lubią zwierząt więc się czepiają. 3. Pies ze schroniska słucha mnie na tyle żeby nie uciec, nie zaginąć i nie zginąć. Może to i nierozważne wypuszczać go na spacerze żeby pobiegał z moim drugim psem, ale nie zamierzam z tego rezygnować. Nadal uważam, że taki mały piesek, zwłaszcza taki i w takim miejscu powinien chodzić na lince. Sorry ale w miejscu gdzie biegają duże psy (nie tylko moje) i wszyscy o tym doskonale wiedzą to jest problem. bonsai_88 jasne że ci ludzie mogli sobie nie życzyć, nie osoądzam ich, po prostu stwierdzam że w tym miejscu mały piesek powinien być odrobinę bardziej dopilnowany, chamstwa i pyskówek też nie muszę tolerować. Arden nie przeszkadza mi biegający luzem York, przeszkadza mi jeśli biega w miejscu, w którym jest przewaga dużych psów. Moje pieski to kundelki jeden mały, drugi średni, ale pomyśl sobie że ludzie wypuszczają tam amstafy. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
beatus105 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Może ja też się wypowiem, ogólnie zdarza się że ludzie mają do mnie pretensje, głównie dlatego że jestem młodą osobą. Nieraz miałam sytuację w których próbowano mojego psa kopnąć za to że szczeka (nie gryzie, rzuca się, po prostu szczeka), nie pamiętam już tego ile razy zostałam zmieszana z błotem łącznie z rzucaniem we mnie butem :) Niedawno miałam bardzo przykrą sytuację. Jak zawsze spaceruję z psami w okolicy moich bloków. Jest to miejsce gdzie wychodzi bardzo dużo osób ze swojmi zwierzakami by mogły się tam swobodnie wybiegać. Zazwyczaj wszyscy są nastawieni pozytywnie do innych psiarzy. Znamy się, nasze pieski się znają. Ale dziś na swojej drodze napotkałam młodą parę z pieskiem typu York albo podobnym ogólnie maleństwem. Piesek był bez smyczy. Romuś - pies ze schroniska który tymczasowo jest u mnie podbiegł do niego by się pobawić, ten ze strachu zaczął uciekać. Niby normalna sytuacja, gdyby nie fakt że owa para - głównie pan mieli do mnie wielkie pretensje. Wydał polecenie/prośbę że mam złapać psa. Panu na moją uwagę, że taki piesek powinien być na smyczy wymsknęło się nawet słowo na k. Rozumiem, że w takiej sytuacji należy psa przywołać, zapiąć na smycz itd. Miałam z tym trochę problemów, bo trudno wymagać od psa który jest w domu 2 tygodnie by wykonywał wszystkie komendy. Wydaje mi się, że jeśli biega luzem w kagańcu, pilnuje mnie i nie jest agresywny wystarczy. Zapięłam go jednak i poszłam dalej, z daleka widziałam jak ci ludzie trzymając psa na rękach komentują całą sytuację. Jednak strasznie dziwi mnie fakt, że ta para wiedząc doskonale co to za miejsce, że spacerują tam ludzie z dużo większymi gabarytowo psami różnych ras puszczają takie maleństwo bez smyczy. Przecież o wypadek nie jest trudno, już nawet nie chodzi o pogryzienia ale już o zwykłe przytrzaśnięcie łapą. Jak sobie radzić w takich sytuacjach? Czy mam chodzić z moimi psami zawsze na smyczy przewidując że znajdzie się nieodpowiedzialny człowiek który wypuści takie maleństwo? Wcześniej nie miałam z tego tytułu problemów, jestem tolerancyjna ale bez przesady. Czasem mam ochotę komuś coś w końcu odpowiedzieć. -
On chyba wcale nie chce się wyprowadzać...
-
Romuś nadal z nami. Czekamy aż znajdzie się dla niego nowy dobry właściciel. Kurczę, jakby tak ktoś się znalazł będziemy za nim strasznie tęsknic.. Trzeba go trochę utuczyć bo chudy :) Pozdrawiam
-
[IMG]http://x.garnek.pl/ga9305/d3af718f8b61fea4343269a3/4343269.jpg[/IMG] Romek jest grzeczny,posłuszny, potrafi zostać sam w domu ale jak to młody psiak coś spsoci, porozrzuca. Niestety stosunku do kotów nie znam, ale innych psów i dzieci jest łagodny. Ogólnie z niego to taka psia ciapa. Całkiem dobrze dogaduje się z moją sterylizowaną sunią wredotą. Ma donośny głos (szczek), lubi się bawić prawie jak szczeniaczek. Od poniedziałku się już uspokoił, może zapomniał, byłam z nim u weterynarza, jest zdrowy choć lekko wychudzony, zniknęły odparzenia na łapkach (to była alergia na coś ze schroniska lub bardzo mocno drapał w klatce). Jak już pisałam będzie u mnie tak długo jak będzie potrzeba. Zależy mi alby znalazł kochających właściceli, tak aby nigdy nie wrócił do schroniska. Viverna bardzo Ci dziękuję :) mogę ja też jakoś pomóc Tobie??
-
Romek i Lalka (mój piesek) [IMG]http://x.garnek.pl/ga9865/e423fb5c4b1c639a914323a3/914323.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga2765/7cd09d97310d20a1252103a3/1252103.jpg[/IMG] A tak Romuś wygląda teraz - troszkę przybity ostatnimi wydarzeniami, troszkę nieufny, ukradł Lalce zabawkę. [IMG]http://x.garnek.pl/ga3559/255158d6fac3f9a4331813a3/4331813.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga8372/737a7edb230afaa4331812a3/4331812.jpg[/IMG]
-
dziękuję za dodanie zdjęć Romka zabrałam do siebie także wątek wymaga małej moderacji Nadal szuka domu ale nie w schronisku !!!! Nie miałam serca tak siedzieć i czekać. Będzie u mnie dopuki nie znajdzie właściciela. Naprawdę gdybym mogła sama bym go zatrzymała. Znam go od szczeniaka, opiekowałam się nim gdy jego właściciele mieli chwilowe niedyspozycje do opieki. Jego były pan - alkoholik lubił się nad nim znęcać. Jego pani - obecnie młoda mama nie miała dla niego wystarczająco czasu. Fajnie się robiło z nim zdjęcia jak był szczeniaczkiem, a teraz uciekaj do schroniska. Pies przeżył trzy traumatyczne noce w schronisku, nikt go nie gryzł ale nie miał siły nawet szczekać jak go zabierałam. Już jest ok, znowu czuje się bezpiecznie, i mam nadzieję że już tak zostanie. To bardzo sympatyczny psiak, łagodny, nie sprawia większych problemów, potrafi cierpliwie poczekać na spacer, ma duży apetyt i bardzo donośny głos, świetnie odstrasza intruzów spod mieszkania. Słucha, chętnie bawi się z innymi pieskami. Jakby ktoś się znalazł proszę o kontakt. Jestem w stanie troszkę pomagać w opiece, beatus_g(małpa)o2.pl
-
Dwuletni kundelek Roman szuka nowego domu. Niestety jego właściciele nie mogli go dłużej zatrzymać, ja też nie mogę go zabrać bo już mam jednego pieska sunię. Miałam go jakiś czas ale niestety dwa psy w bloku to za wiele. Romek obecnie przebywa w katowickim schronisku na ul. Milowickiej. Jego numer to 149, To bardzo pogodny, kochany piesek przylepka. Strasznie mi go żal, dlatego proszę jeśli ktoś może zapewnić mu prawdziwy dom niech się nad nim zlituje. Naprawdę warto !!!!