Zbyszek Gruda
Members-
Posts
10 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zbyszek Gruda
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Zbyszek Gruda replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[FONT=Arial][SIZE=3]W odpowiedzi na agresywną kampanię Zarządu Krakowskiego TOZ-u, posługującą się roboczą wersją zapisów dotyczących konieczności bezzwłocznego uśmiercania, i w uzupełnieniu do poprzednio upublicznionego uzasadnienia tych zapisów, załączam regulacje prawne tej sytuacji w trzech krajach europejskich na ogól nie ustępujących Polsce poziomem cywilizacji:[/SIZE][/FONT] [B][FONT=Arial][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][SIZE=3]Wielka Brytania (UK)[/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Arial][SIZE=3]Sekcja 18[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3].............................................................................................................................[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3](3) Jeżeli lekarz weterynarii poświadczy taki stan zwierzęcia, że należy je uśmiercić w jego własnym interesie, wtedy inspektor lub policjant mogą[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3] -(a) uśmiercić zwierzę na miejscu lub wziąć je do innego miejsca i tam je uśmiercić, albo[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3] (b) zorganizować wykonanie czynności wymienionych w pkt (a)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3](4) Inspektor albo policjant może podjąć działania, o których mowa w subsekcji (3) bez potwierdzenia lekarza weterynarii jeżeli uważa że —[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3](a) zwierzę jest w takim stanie, że nie ma rozsądnej alternatywy do jego uśmiercenia, i że[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3](b) potrzeba działania jest na tyle paląca, że czekanie weterynarii nie jest w granicach rozsądku wykonalne.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [B][FONT=Arial][SIZE=3]Austria[/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Arial][SIZE=3]§6[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]............................[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3](4) Bez uszczerbku dla zakazów w ust. 1 i 2. świadome uśmiercanie zwierząt kręgowych może być przeprowadzone tylko przez lekarzy weterynarii. Nie odnosi się to do[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]1.....[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]2....[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]3...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]4. przypadków, w których bezzwłoczne uśmiercanie jest bezwzględnie konieczne, aby zaoszczędzić zwierzęciu cierpienia, któremu nie da się zapobiec [dosłownie usunąć albo wyeliminować – [I]nicht behebbare Qualen[/I]] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [B][FONT=Arial][SIZE=3]Szwecja[/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Arial][SIZE=3]Section 30 (1) Jeżeli znajdzie się zwierzę, które jest tak ciężko chore lub zranione, że musi być niezwłocznie zabite, to może być ono od razu zabite przez weterynarza lub policjanta, a w palących przypadkach przez inna osobę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3](2) Osoba, która zabiła zwierzę powinna o tym natychmiast zawiadomić jego właściciela, a jeżeli to nie jest możliwe, to policję.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]--------------------------------------------------------------------------------------------------------------[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial]Jak widać, za sprawą z Krakowskiego TOZ-u jesteśmy w klubie „honorowych morderców zwierząt” razem z Austriakami, którzy w ogóle nie uregulowali, kto miałby zwierzę niezwłocznie uśmiercić, i Szwedami, którzy przyjęli rozwiązanie podobne do naszego. Wydaje się, że różnice między UK i Szwecją można wyjaśnić tym, że UK jest na ogól gęsto zaludnione z siecią posterunków policji (w odróżnieniu od Polski przyzwyczajonej do interwencji w sprawie zwierząt, nawet pomagającej przy szukaniu [/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]zagubionych kotów czy psów) ) oraz licznymi inspektorami RSPCA, natomiast [FONT=Arial]Szwecja ma na północy ogromne obszary, na których szybkie wezwanie policjanta lub weterynarza jest niewykonalne. Polska wydaje się bardziej porównywalna do Szwecji, chociaż pewno bardziej z powodów cywilizacyjnych niż przyrodniczych.[/FONT] [FONT=Arial]------------------[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Na zakończenie podkreślam, że naszym zdaniem najlepiej byłoby pozostawić definicję konieczności bezzwłocznego uśmiercania bez zmian i nie próbować regulować tego co w naszych (i jak pamiętam pewno austriackich) warunkach jest praktycznie niemożliwe do zadowalającego uregulowania. Do tej próby regulacji skłoniły nas wyłącznie obecne zapisy autorstwa lobby myśliwskiego, które są prawdziwie kuriozalne. Wygląda jednak na to, że za sprawą miłych pań z Krakowskiego TOZ-u zapisy te pozostaną, tzn. myśliwi i strażnicy rybaccy zachowają jeszcze jedno uprawnienie do zabijania zwierząt. [/FONT] [FONT=BookAntiquaParliamentary][FONT=Times New Roman] [/FONT][/FONT] [FONT=BookAntiquaParliamentary][FONT=Times New Roman]Andrzej Elżanowski[/FONT][/FONT] [/FONT][/FONT] -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Zbyszek Gruda replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Krakowski TOZ nie rozumie ani obowiązujacej Ustawy o ochronie zwierząt ani jej nowelizacji. Zalaczam projekt nowelizacji art. 33 wraz z uzasadnieniem. Ubolewam, ze przez czyjes niedopatrzenie rozeslana zostala niedawno robocza wersja calej nowelizacji bez uzasadnienia ostatnio wprowadzonych zmian. Andrzej Elżanowski Art. 33 (w związku z art. 4 pkt 3 i art. 6) Dotychczasowe zapisy 1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie: 1) potrzebą gospodarczą; 2) względami humanitarnymi; 3) koniecznością sanitarną; 4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących; 5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9; 6) wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody. 1a ........................................................................................................................................ 1b ........................................................................................................................................... 2. Jeżeli zachodzą przyczyny, o których mowa w ust. 1 pkt 2–5, zwierzę może być uśmiercone za zgodą właściciela, a w braku jego zgody, na podstawie orzeczenia lekarza weterynarii. Ustalenie właściciela i uzyskanie jego zgody nie dotyczy zwierząt chorych na choroby zwalczane z urzędu. 3. W przypadku konieczności bezzwłocznego uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia, potrzebę jego uśmiercenia stwierdza lekarz weterynarii, członek Polskiego Związku Łowieckiego, inspektor organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, funkcjonariusz Policji, straży miejskiej lub gminnej, Straży Granicznej, pracownik Służby Leśnej lub Służby Parków Narodowych, strażnik Państwowej Straży Łowieckiej, strażnik łowiecki lub strażnik Państwowej Straży Rybackiej. 3a. Gdy bezzwłoczne uśmiercenie zwierzęcia jest niezbędne do realizacji zadań związanych z ochroną przyrody na obszarze parku narodowego, potrzebę uśmiercenia zwierzęcia stanowiącego zagrożenie stwierdza w decyzji administracyjnej dyrektor parku narodowego, na którego obszarze znajduje się to zwierzę. Uprawnionymi do wykonania decyzji są upoważnieni przez dyrektora parku narodowego pracownicy wchodzący w skład Służby Parków Narodowych. 4. W sytuacji, o której mowa w ust. 3 i 3a, dopuszczalne jest użycie broni palnej przez osobę uprawnioną. Proponowane zmiany Ust.1. do uchylenia (treści przeniesione do art. 6) 2. Jeżeli zachodzą przyczyny, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4 i 5, zwierzę może być uśmiercone bez zgody właściciela na podstawie orzeczenia lekarza weterynarii. Ustępy 3 i 3a do uchylenia Ust. 4 przyjmuje brzmienie: 4. Bezzwłoczne uśmiercenie, o którym mowa w art. 6 ust. 1 pkt 3, wykonuje osoba uprawniona do wykonywania zabiegów weterynaryjnych lub medycznych przez podanie środka usypiającego lub osoba uprawniona do użycia broni palnej przez zastrzelenie. Dodaje się ustępy 5-7: 5. Jeżeli konieczność bezzwłocznego uśmiercenia zachodzi w warunkach uniemożliwiających niezwłoczne przybycie osoby, o której mowa w ust. 4 albo gdy próby zapewnienia jej obecności okazały się bezskuteczne, to uśmiercenia zwierzęcia dokonać może także inna osoba, przy pomocy najbardziej humanitarnej z dostępnych metod. 6. Osoby dokonujące bezzwłocznego uśmiercenia, o których mowa w ust. 4 i 5 sporządzają i niezwłocznie przekazują właściwemu powiatowemu lekarzowi weterynarii dokumentację zawierającą fotografię lub opis zwierzęcia przed uśmierceniem oraz opis przesłanek, miejsca, czasu oraz sposobu uśmiercenia zwierzęcia, a także dane identyfikujące osoby uczestniczące w uśmierceniu zwierzęcia oraz sporządzeniu dokumentacji. Uzasadnienie Art. 4 pkt 3 definiuje „konieczność bezzwłocznego uśmiercenia” jako „obiektywny stan rzeczy stwierdzony, w miarę możliwości, przez lekarza weterynarii, polegający na tym, że zwierzę może dalej żyć jedynie cierpiąc i znosząc ból, a moralnym obowiązkiem człowieka staje się skrócenie cierpień zwierzęcia”. Zapis ten skonstruowany został z myślą o całości Ustawy, dotyczącej wszystkich kręgowców w każdej sytuacji. Trzeba pamiętać, że przynajmniej w obecnym stanie świata nie jest możliwa etycznie zadowalająca regulacja konieczności bezzwłocznego uśmiercenia zwierząt, ponieważ do ratowania czy uśpienia zmasakrowanego zwierzęcia nie mamy do dyspozycji nawet niewielkiej części takich środków, jakie są mobilizowane dla ratowania ludzi, a w praktyce trudno jest często uzyskać jakąkolwiek pomoc. W szczególności „bezzwłoczność” narzucona przez ostre cierpienie, któremu trzeba ulżyć, często nie byłaby w rzeczywistości do pogodzenia z twardym wymogiem obecności weterynarza, zwłaszcza że weterynarz nie przybywa na miejsce helikopterem ratownictwa medycznego, ani nawet jadącym na sygnale ambulansem, a często ściągnięcie weterynarza okazuje się niemożliwe nawet w skrajnych przypadkach (np. były wypadki odmowy przybycia Pow. Lek. Wet. do zwierząt gospodarskich znalezionych w agonii przez patrole Inspekcji Transportu Drogowego). Dlatego w art. 6, zamiast wieloznacznej klauzuli „względów humanitarnych”. zastosowaliśmy klauzulę „konieczności bezzwłocznego uśmiercenia” tak jest ona obecnie zdefiniowana W tej sytuacji pewno najrozsądniejsze byłoby zaniechanie dalszego regulowania „konieczności bezzwłocznego uśmiercenia”. Niestety, zostało ono już uregulowane w art. 33 ust. 3, 3a i 4 w sposób, który jest nie do przyjęcia z punktu widzenia humanitarnej ochrony zwierząt i jest częściowo sprzeczny z definicją art. 4 ust 3. Częściowo sprzeczny, ponieważ wg tej definicji wymagana jest w miarę możliwości obecność lekarza weterynarii, natomiast wg art. 33 ust 3 równocenna jest obecność każdego myśliwego, strażnika łowieckiego czy strażnika Państwowej Straży Rybackiej. Nawet przy uznaniu, że część członków PZŁ respektuje swoistą „etykę łowiecką”, to wyznaczanie ludzi zajmujących się zabijaniem dla przyjemności na arbitrów w sprawie życia i śmierci zwierząt (i to zwykle tych, do których strzelają, czasem na oczach opiekunów, jako do „szkodników łowieckich”) zakrawa na czarny humor. To samo dotyczy strażników rybackich, którzy na terenach stawów rybnych strzelają do wszystkich ssaków i ptaków, które mogą być podejrzane o zjadanie ryb. Nie mamy wątpliwości, że przeciętny obywatel, zwłaszcza taki, który zainteresuje się cierpiącym zwierzęciem, ma większą wrażliwość moralną wobec zwierząt niż przeciętny myśliwy czy strażnik rybacki. Natomiast żaden ustawowy zapis nie zmieni faktu, że obecnie praktycznie każdy może bezkarnie zabić spotkanego psa czy kota (zdrowego czy cierpiącego) jeżeli zrobi to dyskretnie, bo oczywiście żaden organ nie będzie prowadził w tej sprawie śledztwa. Proponowane zapisy mają służyć tym dobrym ludziom, którzy chcą pomóc zwierzętom w agonii, a w szczególności mają zapobiec możliwości ich ścigania, a nie mają żadnego wpływu na działania tych, którzy chcą po cichu zwierzęta mordować. Dlatego zarzuty podnoszone prze niektóre organizacje, ze nasze zapisy mogą być łatwo nadużywane, dowodzą niezrozumienia sytuacji, której te zapisy dotyczą. Dotychczasowy ust. 3 (obowiązującej ustawy) rozwiązuje dwie sprawy na raz tzn. osób upoważnionych do decyzji o uśmierceniu i sposobu uśmiercenia przez zastrzelenie bo większość upoważnionych ma pozwolenie na broń. W efekcie nie ma zapisu stawiającego na pierwszym miejscu uśpienie, które powinno być preferowane przynajmniej w stosunku do zwierząt domowych. Nasz projekt oddziela definicje (pozostawioną jak jest w art. 4) od proceduralno-technicznych warunków spełnienia konieczności bezzwłocznego uśmiercania określonych w proponowanych ust. 4-6. Ponadto proponujemy usunąć jawnie absurdalny ust. 3a, który do stwierdzenia „konieczności bezzwłocznego uśmiercenia” na terenie parku narodowego wymaga od dyrektora wydania decyzji administracyjnej i upoważnienia do jej wykonania innych osób. Zapis ten urąga bezzwłoczności uśmiercenia i jest zupełnie zbędny ponieważ Służba Parków Narodowych jest już wymieniona w ust. 3 wśród innych służb, które mogą decydować o „konieczności bezzwłocznego uśmiercenia”. W naszym projekcie ograniczanie populacji zwierząt w parku narodowym jest możliwe na podst. art. 6 ust 1 pkt 6), a usunięcie osobników zagrażających turystom czy innym ludziom na podst. art. 6 ust 1 pkt 5. Podsumowując, proponowane regulacje mają uporządkować i ograniczyć obszar dowolności i faktycznej bezkarności uśmiercania zwierząt, uwzględniając jednocześnie powszechnie znane realia oraz starając się nieco przynajmniej zmniejszyć lukę pomiędzy treścią przepisów Ustawy, a rzeczywistą praktyką ich (nie)stosowania, a tym samym unikając rozwiązań pozornych, które w zderzeniu z rzeczywistością pozostaną jedynie powierzchownie uspokajającą sumienie fikcją. -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zbyszek Gruda replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='kahoona']dzięki za poparcie i wsparcie w karmie Eukanuba, którą nam dostarczacie w dużych ilościach - obiecujemy nie odpuścić i informować na bieżąco o rozwoju sytuacji;) program Polsatu w przyszłym tygodniu - podam dokładny termin[/quote] Prawdziwe organizacje muszą się wspierać - działamy z dobroci serca a nie chęci zysku:multi: -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zbyszek Gruda replied to emilia2280's topic in Schroniska
Witam, dziękuje Emirowi i Arce za wnikliwe śledztwo. Ta kobieta powinna gnić w wiezieniu - kiedy wreszcie w Polsce zrozumiemy, że ZWIERZE NIE JEST RZECZĄ!!!!! Sdz popiera działania Emira i Arki i służy pomocą - taka samą jak otrzymuje w zamian. Człowiek to brzmi dumnie - ale jak wielu nie nalezy tak nazywać... mam nadzieję, że kiedys ta kobieta odpowie za te wszystkie psiaki które zabiła - choc więzienie to dla tej (...) Pani wakacje Zbyszek rzecznik prasowy SdZ -
Straż dla Zwierząt w Polsce w pełni popiera tę inicjatywę. Dodatkowo wkrótce skierujemy oficjalny protest do krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie usuniscia z anteny audycji Doroty Sumińskiej z PR 1 Radia oraz Justyny Zwolińskiej w Radiu dla Ciebie. Jedynych audycji traktujących powaznie tematykę prozwierzęcą. Zdjęli audycje bo byly malo komercyjne??? Nie wszyscy chca wiedziec wyłącznie to co się dzieje w polityce. Musimy zrobić wszystko aby obie audycje wrociły na antenę!!!!!! Pani Doroto i Pani Justyno - audycje muszą wrócić!! [B]W jedności siła - musimy zadziałać w imieniu zwierząt one same petycji nie napiszą i nie będa robiły audycji w Radiu!!!![/B] [B]Kropla drąży skałę i tak też postąpimy![/B] [B]Zbyszek Gruda[/B] [B]SdZ w Polsce[/B]
-
[quote name='Ewa i flatki']"Pluje jadem" - nie pasują takie słowa do rzecznika organizacji ... Sprowadzam do pieniędzy? - ja ? Nie zna mnie Pan, nie wie ilu zwierzakom pomogłam, nie wyciągając ręki o pieniądze na nie, nie biorąc "co łaska" od ludzi, którym oddawałam te, [B]nadające się [/B]do adopcji bo nie sprawiały kłopotów zdrowotnych i behawioralnych. Natomiast wszystkie, co do których miałam obawy, że mogą przysporzyć problemów nowym opiekunom, dożywotnio pozostały u mnie, mimo że mam dość kontaktów, żeby je [B]upchać[/B], tak jak to zrobiła SdZ. Ja nie ratuję zwierząt po to, żeby je potem po cichutku uśpić, bo spełniły swoją rolę w mojej gierce - one są dla mnie podmiotem.[/quote] a czy Pani mnie zna? ja pani nie oceniam a Pani mnie obraza. Dziekuje Pani za kazde uratowane zwierze, cudownie ze potrafi Pani im pomagac mimo ze tak wiele osob zapewne i pania krytykuje. Brawo Pani Ewo - dumny jestem ze moglem z Pania rozmawiac na forum. Prosze o dalsze dzialanie a moze pewnego dnia zalozymy watek - CZLOWIEK SZUKA PSA - i zwierzakow nie bedzie! ogromne pozdrowienia Zbyszek - ps telefon Pani do mnie ma
-
[quote name='an1a']Nie powinno się porównywać adopcji schroniskowych z tymi, które przeprowadzają fundacje i organizacje. Nie należy też zapominać, że 3/4 schronisk jest prowadzona tragicznie, psy dorosłe są wydawane bez zabiegów kastracji. Czy takie powinno być porównanie? Zamiast coś zmieniać, brniecie dalej. Rozumiem - nie ma warunków na trzymanie tylu zwierząt. Tylko powinniście się zmobilizować i dopilnować, żeby ŻADEN z tych psów nie przyczynił się do rozrostu i tak ogromnej populacji zwierząt w Polsce. Tymczasem.. już jest sygnał o szczennej suce, która urodzi. Tak się po prostu nie robi.[/quote] A skad Pani wie dokad ta suczka trafia - kto ja adoptuje. szanuje Panstwa opinie ale Panstwo moich nie Straz jest zla - tak z gory narzucono....... Rozumiem wiecej niz sie Pani wydaje. Dziekuje za dobre serce i chec dzialania dla dobra zwierzat. Kazdy dobry czlowiek jest cenny bo ratuje zycie innych stworzen ktore same tego nie zrobia!
-
[quote name='Aga - Czakra']Szanowny Panie - co to są dobre ręce i jak się je wetryfikuje? W przypadku przeze mnie opisywanym mniemam, że były to pierwsze ręce... A pytam, bo pomagam w adopcjach - i taka wiedza na pewno poprawiłaby los oddawanych zwierzaków...[/quote] a jak sie weryfikuje w schronisku?
-
[quote name='Ewa i flatki']Przeczytałam z ogromnym smutkiem ... A ja rozumiem coraz lepiej - teraz właśnie - do 30 kwietnia można odpisać 1% podatku na wybraną OPP - Straż dla żwierząt nią jest i chce to wykorzystać[/quote] Pani Ewo dlaczego Pani a tak mocno "pluje jadem" - wszystko Pani sprowadza do pieniedzy tylko - a zycie zwierzat ile jest warte?
-
Szanowni Państwo, na wstępie chcę podziękowac Wszystkim Dogomaniakom za słowa wsparcia i poparcie, za madre wskazówki i rady, dzieki którym wielu rzeczy mogłem sie nauczyć. Jestem rzecznikiem prasowym Straży dla Zwierząt, organizacji ktora kiedys pomogła mi a dziś ja moge pomagac jej. To dla mnie zaszczyt i wielka duma. Jestem wolontariuszem - zawodowo zajmuje się czyms zupełnie innym. Los zwierzat zawsze lezał mi na sercu. Miałem wspaniałego psa, który przybłąkał sie z połamanymi zebrami, zabiedzony i smutny. Spedził w moim domu prawie 6 lat - w spokoju i miłosci. Odszedł pewnego poranka tak cicho jak przyszedł... Dziękuje że moglem wtedy byc przy nim. Dziś w moim domu rządzi Gienia - kotka która przybyła rok po odejsciu Miśka. Przbyła ze swoimi nienarodzonymi jeszcze dziećmi. Dzis Gienia jest sama z nami, jej dzieci maja nowe domy. Praca dla SdZ to tak naprawde mój wolny czas po pracy lub wolne dni z urlopu. Kosztem rodziny. Na szczęscie mam cudowna narzeczoną która mnie rozumie i także pomaga w Straży. Szanowni Państwo, postanowiłem napisac ten post z uwagi na wiele sygnałów ze powinienem, bo muszę powiedziec prawdę o Strazy i o Halinowie. Interwencje zgłosili Państwo Krzysztof i Katarzyna (serdecznie pozdrawiam, wiem ze często tu Państwo gościcie) którym raz jeszcze w imieniu uratowanych psów dziekuję. Odebralismy 94 psy - zmarło 5 szczeniąt - na rekach naszych wolontariuszy - ludzi którzy mimo ferii w szkole pracowali jak mrówki przy psiakach, czyścili boksy, wycierali wymiociny, uczyli starsze psy wychodzenia na dwór, myli odchody. Byli w Straży, na miejscu, pomagali. Nie zgadzam sie z zarzutem, że tajemnicą było, ze psy sa chore - w kazdym materiale w TV czy prasie głośno o tym mówiliśmy. W umowie adopcyjnej jest takze stosowny zapis. Kazdemu mówiliśmy a wielu widziało samych że zwierzęta sa chore. Adopcje były bezpłatne - prosilismy jedynie o wsparcie finansowe - każdy człowiek ofiarowywał ile mogł. Wiele osób odprawilismy z kwitkiem - bo wstepna rozmowa dawała nam przeczucie, ze nowy opiekun nie chce psa tylko zabawkę. Kazdy adoptujący zostawiał dane kontaktowe - wielu bedziemy prosic o aktualne informacje o adoptowanych psach. Adopcje nie były ani handlem, ani nie były robione w pośpiechu. My poprostu nie wybieralismy ludzi na podstawie dochodów, statusu zawodowego - a jedynie widząc że psiak trafia w dobre ręce. Kazdy był informowany, że w przypadku gdy nie będzie mogł zatrzymac psa - aby nas powiadomił i zwrócił nam zwierzę. I tak sie stało poniewaz w jednym przypadku nowi właściciele okazali sie uczuleni na siersć psa (jeden opiekun aby nie było niescisłości) Pies trafił do innego domu. Obecnie nadal przebywa w naszej siedzibie kilka psów - są to szczeniaki zbyt młode na adopcje (domy mają zaklepane) lub te najbardziej schorowane i wycieńczone, które musza byc leczone i musza nauczyć się że człowiek jest dobry. Czy ta interewncja była konieczna - TAK BYŁA bo jeszcze więcej psów by odeszło. Zreszta szkoda, ze Pani z Dogomanii (nick pominę) nie wspomina o wizycie w Strazy i rozmowie ze mną (że tylko Beagle gryza szpilki panci) ze to rasa wyjatkowa - wręcz "aryjska". I nasze warunki lokalowe (skromne bardzo) dla tych zwierzat były rajem, ze niekture pierwszy raz w życiu zobaczyły prawdziwa karmę i ktos pozwolił im sie najesc do syta. Odwiedziny RSPCA - ta organizacja podarowała nam pieniadze na samochód terenowy - karetkę. Kupilismy uzywanego Nissana w bardzo dobrym stanie, a żaróweczka - sygnalizator jest umieszczony poniewaz mamy pozwolenie MSWiA na uzywanie sygnalów wizyjnych (nie dzwiękowych) w czasie gdy jedziemy na interwencję. Dawid Bowles przyjechał do Polski z krótka wizyta i zwyczajnie nas odwiedził - o jego wizycie wiedziliśmy od listopada 2008 a że zbiegła sie z interwencja z Halinowa jest przypadkiem. Pewnie natrafiłby na inna interwencję, tak jak to miało miejsce w 2008 roku. Przepraszamy, ze nie mielismy czasu na opowiedzenie dawidowi wszystkiego - ale psiaki wymagały opieki. Droga Karmi - nie wiem kim Jesteś, ale jesli Straz Cie tak bardzo zawiodła to przestałaś w niej działać - zapewne w innej organizacji sprawdzasz sie znakomicie i ratujesz zwierzęta - dziekuje Ci bardzo za kaZde uratowanie istnienie. Szanowni Państwo, Straz dla Zwierząt nie boi sie konstruktywnej krytyki, nie boi sie polemiki i nie jest obojetna na rady innych. Jestesmy dla dobra zwierząt i naprawde nie mamy czasu na utarczki. Wiem, że pojawią sie liczne komentarze, że pisze głupoty, że kłamię - cóż w wolnym państwie mozna pisac wiele. Ale nie zgodze sie z opinia - nie macie warunków - nie podejmujcie interwencji - bo to oznacza wyrażenie zgody na działanie Pana S na Dogomanii. Prosze o odrobine rozsadku - w jednosci sila a SdZ ratuje zwierzeta. Prosze takze o wybaczenie - po pracy i po odpowiedziach na liczne maile zwyczajnie jestem zbyt zmeczony aby zwiedzac fora internetowe, co nie oznacza ze nie szanuje Dogomanii. Napewno nie wyjasnilem wszystkiego - ale jak podkreslila w rozmowie telefonicznej jedna z Dogomaniakow - nie wiem czy warto tam pisac bo i tak Was opluja- odpowiadam warto nas takze bronic! Zapewniam, ze kazda opnia jest dla mnie i dla Strazy cenna. PRAWDZIWA CNOTA KRYTYK SIE NIE BOI - a taka jest milosc do zwierzat. A co do szumu medialnego - to moja wina bo to ja rozmawiam z dziennikarzami, a ze mnie lubia i szanuja Straz dla Zwierzat to w takich przypadkach pomagaja. Dziekuje tez Kasi Kowalskiej - za zaufanie i serce, Ewie Szykulskiej - za dobroc i piekne slowa i wszsytkim wszystkim ktorzy pomagaja. Dziekuje calej ekipie Strazy - Jestescie Wielcy i Wasz rzecznik bedzie bronil naszej wspolnej misji! [FONT=Arial][SIZE=2]pozdrawiam[/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial]Zbigniew Gruda[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial]Rzecznik Prasowy[/FONT] [/SIZE][FONT=Arial][SIZE=2]Straż dla Zwierząt w Polsce ul. Pulawska 7/9 lok. 110 02-515 Warszawa tel. 0-22 353 50 60, fax 0-22 353 95 10[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]mobile 0608 063 191 Organizacja Pozytku Publicznego KRS: 0000248947 NIP 952 198 53 16 Bank Zachodni WBK S.A.; 17 o/Warszawa numer: 68 1090 1753 0000 0001 0806 5211 [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#800080]www.strazdlazwierzat.com.pl[/COLOR][/SIZE][/FONT]