Bardzo was prosze jesli chcecie cos dopisac do watku przeczytajcie temat od początku. Napisalam ogloszenia byly wywieszone w miasteczku w ktorym mieszka wlasciciel, a co najgorsza widzial je i wiedzial gdzie jest pies. Czekam az sie zglosi wlasciciel wtedy sobie z nim porozmawiam, hodowca chcial psa poprostu :opchnąć: gdy dowiedzial sie o wadzie błędnika juz sie nie zjawil i skaczyl swoje gadki gdy powiedzialam ze powinien byc odpowiedzialny i wiedziec komu sprzedaje psa tym bardziej ze jest to pies rasy ktora uznano za agresywne choc wedlug mnie to glupota bo moje pekinczyki i jamniki sa bardziej zadziorne do tej Pit Bullki, wedlug mnie to zalezy od wychowania psa a te psy sa bardzo madre, spotkalam sie juz z golden retrieverem ktory był ze tak powiem mordercą a to wszystko przez niedoswiadczonego wlasciciela ktory mu pozwalal zeby pies wchodzil mu na glowe :( Ludzie kupuja psy nie majac o nich pojecia a potem wychodza takie przykre sprawy :shake: Chłopak nie szuka psa wie ze pies jest u mnie, bylam dzis u weterynarza rozmawialam z nim powiedzial ze oddanie psa byloby glupota z mojej strony bo skazalabym psa na poniewierke. Moi znajomi znaja tego chlopaka ćpa,pije, chciał ostrego psa na walki zeby sie popisac, sunia jest lagodna. Z kolegami urzadzili sobie na stadionie walki psiak uciekl moja kolezanka do stadionu ma 1km pies do niej poprostu uciekl. Odrobaczylam dzis znowu sunie, teraz pozostaje mi czekanie jesli wlasciciel w ciagu dwoch miesiecy sie nie zglosi wyjasnic ta sprawe postaram sie z weterynarzem zrobic cos z tym błędnikiem zeby nie bylo coraz gorzej. :roll: