Jump to content
Dogomania

majuska

Members
  • Posts

    14680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by majuska

  1. Lili z info od pani wynika, że Czester nie może tam dłużej być, bo jej synek nabawił się strasznej traumy, boi się Czestera , że ten ma robaki i nie mogą w nocy spokojnie spać...ach i jeszcze, że pani nasłuchała się od weta i nie chce ryzykować zdrowia domowników
  2. Pani Profesor, ja podejrzewałam, że tak sie to skończy, zreszta mówiłam o tym tej pani w czasie rozmowy telefonicznej, że po takich akcjach z wielkimi pretensjami zwykle kolejna wiadomością jest, że ludzie chcą psa nam oddać i żeby się nam nie dziwiła..no i wtedy stanęło na tym, że niby Czester nie wraca , bo synek go polubił i takie tam.....no to ok, przeciez nikt ni ebędzie wpadał na chatę i psa wydzierał, bo mamy focha czy coś w tym stylu ;) po kilku dniach ciszy zapytałam o zdrowie Czestera i w odpowiedzi dostałam info, że synek ma wielką traume i psa sa zmuszeni oddać...jakoś tak się wogóle nie zdziwiłam, pozostało zorganizować kolejny transport, no bo przecież wiadomo, że psa mamy sobie [B]sami[/B] odebrać...nasz kochany kurier bardzo sie przejął sytuacją, przereorganizował swoje trasy służbowe aby móc jak najszybciej odebrać niechcianego psa. No i Czester jest już w drodze do nas, dziś zajmie już swój fotel w boksie i mam nadzieję, że trafi niebawem na swoich...a cała sytuacja jest dla nas kolejną lekcją po prostu. Liczę, że Czesiek traumy jednak nie przeżyje, podobno jest wesoły i otwarty w tej podróży , bo to jest taki właśnie bardzo pozytywny psiak
  3. Pani Profersor, to ja byłam w kontakcie z tą panią i uwierz, że tylu mali SMsów i telefonów z pytaniami, uwagami i komentarzami nie miałam nigdy a zajmuję się adopcjami od x lat, mało tego, nasz kurier równiez był informowany o braku apetytu, i innych niedoskonałościach Czestera...sory, ale to normalne nie jest, mamy mnóstwo adopcji na koncie, były sytuacje , gdzie nasz pies ugryzł nowego właściciela tuż po adopcji i tego typu konwersacje nawet w takich sytuacjach nie miały miejsca, priorytetem dla tej osoby było dostanie psa łagodnego, wesołego, takiego do kontaktów z dzieckiem, takiego właśnie psa dostała, a jeszcze stanęłyśmy na rzęsach, żeby go u nas wykastrować ( bo miał zapędy do dominacji, a także zorganizowałyśmy darmowy transport pod same drzwi ) sory ale ludziom się już w doopach poprzewracało od tego dobrobytu....ta sytuacja zapewne wpłynie na zmiany w naszym podjściu do adopcji i poniekąd jestem tej pani za to wdzięczna, to nie ludzie nam mają robić "łaskę", że psa biorą, to my im łaskę robimy, że psa im dajemy..u nas psy mają dobre warunki i nie musimy ich na "gwałt" wypychać i myślę, że nie będziemy, potraktujemy to jako kolejne doświadczenie z którego popłyną wnioski wpływające na jeszcze lepszą dbałośc o "nasze" psy
  4. Jestem zmęczona i zarobiona, wiec komentowac nie za bardzo mam siłę..a tym bardziej jeżeli komentowanie dotyczy tego rodzaju zachowań...zabawka nie spełniła oczekiwań, to nie pierwszy i nie ostani raz , kiedy ktoś się tak zachował....właśnie przypomniało mi się to oburzenie pańci, że jak my normalnych ludzi obgadujemy tak strasznie w necie, co to jest normalny człowiek wg niej?....ta kobiecina nie ma zapewne bladego pojęcia o tym jak my żyjemy, jak wygląda wolontariat w schronach, ile nas to kosztuje , czasu, emocji, kasy itp. itd., przecież my mamy domy, rodzinny, dzieci, pracę , a jeszcze w tych nielicznych wolnych chwilach chce nam się pomagać skrzywdzonym psom..babon jest bez pojęcia:roll:...roszczeniowy, upierdliwy i nachalny...kobieto jeżeli tu zaglądniesz z ciekawości, ( bo raczej nie z troski co dalej u Czestera ) to błagam cię, nie zawracaj ludziom juz żadnym nigdy więcej doopy, że ty chcesz mieć psa, kota, króliczka czy jakiegoś innego szynszylka, zajmij się synkiem, odtraumuj go i ewentualnie kupcie se szczeniaczka -uczniaczka :D...plissss and remember ..nasz kurier jest nasz..nie podobałaś mu się :eviltong:
  5. Wiola trzymamy &&&..nic sie nie stresuj....zaufaj swojej intuicji , to jest bardzo , bardzo ważne :)..i pamiętaj zawsze jest jakieś ryzyko, że najlepiej zapowiadający się dom nie wypali, wszystkie o tym wiemy, więc nic nas nie zdziwi, ale wierzę, że będzie dobrze :)
  6. Nutusiu, ale to jest Chrumcia, nie Chmurcia :D
  7. Czyli imię strzał w 10 jednak :)
  8. o, super :) Pozostał Tajsonem ?
  9. Super, ciesze się bardzo, ...przyda się miejsce w boksie , bo Czester wraca.....
  10. trochę zaspałąm z dotarciem tutaj, uśmiałam się z tytułu, że Kamyk ogisiowaty, to to juz jest jakieś takie kynologiczne określenie rasy, tak ? :D
  11. ej czemu nic nie piszecie o naszym nowym logo, podoba się ?
  12. zastanawiam się czy pieniądze z 1% nie mogą być wykorzystane na behawiorystę dla psa, przeciez to prawie jak pomoc lekarska, bazarek to nam tu nic nie załątwi, on może służyć od czasu do czasu , aby załatać jakies tam małe dziurki budżetowe, potrzebujemy konkretnej kasy
  13. minął już chyba ponad tydzień, dziewczyny , które bywają w schronie, czy jest jakaś odmiana w zachowaniu Sary ??
  14. A nie wiem czy wiecie, że Kleo w nowym domu nie nazywa się już Kleo..ma nowe imię, takie troche niekrólewskie :D
  15. Telefon miałam cały czas przy doopie, ale cisza.....
  16. Karola dzięki, ja już w sumie z Morisa to się niekoniecznie chciałam wycofać, prędzej nie chciałam się mieszać w nowe psy ;) Ogłaszajcie jak Wam wygodnie, na mnie lub Karolę
  17. Czasem z tymi trudnymi mniej niespodzianek niż z tymi wydawałoby się bezproblemowymi
  18. Jutro KLeo pod nóż, a pojutrze Lara :D..standard to standard :D
  19. spoko...pomalutku przywykam do histeryzujących adoptujących :D
  20. [quote name='Becia66']myslę ze ze znalezieniem domku dla niego nie będzie problemu jeśli ogłosimy go jako ,,maleńki piesek w typie yorka.'':lol:[/QUOTE] A potem miliony maili z pretensjami, że koło Yorka to kiedyś stała jego mama :D
  21. Figuś ja się dziś dowiedziałam, że standardem teraz jest wydawanie psów po kastracji w każdym schronisku i żadne to jest wielkie halo, że Czester trafił do nowego domu wykastrowany:roll:
  22. Karolakola myślę, że Twój wpis już Panią uświadomił i nie muszę tego robić ja, bo Pani zna wątek Czestera. Z moich rozmów dzisiejszych wynika równiez, że Pani ma pojęcie o opiece nad psem i myślę, że będzie pamiętać o tym, żeby Cześka odrobaczać regularnie i super. Zaobserwowała, że Czester nie je, trze doopskiem o ziemię, gubi włosy itp. i poszli szybko do weta, więc myślę, że to jest bardzo poprawne i rozsądne zachowanie. Wiem też , że teraz Czesiek też ma dobrą opiekę, miał biegunkę i wymiotował, ale po kroplówce i lekach powinno mu się poprawić, bo to przeciez młody żywiołek jest. Przykre jest to co się wydarzyło w sensie wzajemnych pretensji, ale nie ma sensu do tego wracać, działamy w temacie poprawienia losu bezdomniaków i chcę wierzyć, że tak właśnie stało się u Cześka i ma dobry dom, więc cała reszta jest na prawdę mniej ważna. Jeżeli Pani chce miec żal do mnie , do nas to trudno, jeżeli nie, to zapraszam do zalogowania się na tym forum i pisania o Cześku na bieżąco tutaj, na niektórych naszych wątkach tak właśnie się dzieje. W dobrej wierze, mając na uwadze już tylko "świetlaną" przyszłość Cześka usuwam wpisy, które wprowadziły tu nieco "kwasu", było-minęło
×
×
  • Create New...