Proszę szanownych Państwa, oto meldują się właściciele Coco :eviltong:
A dokładniej 1/4 wszystkich właścicieli, czyli ja - Agata. Jestem wdzięczna wcześniejszemu właścicielowi Koksika, że go wyrzucił. Gdyby nie to, nigdy byśmy nie mieli tak fantastycznego psa :loveu:
Dlaczego fantastycznego?
Cóż, wygląda bardzo przeciętnie (takich samych psów widzieliśmy już ponad 20, jeden nawet mieszka niedaleko nas), taka mała, chuda, czarna szkarada :lol:
Za to jest burkiem aktywnym, o każdej porze dnia i nocy gotowy na spacer. Jest bardzo pojętny, co oczywiście wykorzystuję - poza tymi sztuczkami wymienionymi wcześniej umie też obrociki (zawsze przy tym podskakuje ;)), chestvaulty (takie, jak we frisbee), wskakiwać na plecy człowieka stojącego zupełnie pionowo, ściągać skarpetki, slalom między nogami, wstydzić się, robić Hande hoch! (czyli po prostu 'poproś' z głupią komendą :lol:), przybija piąteczkę, czasem wychodzą mu flipy (takie, jak we frisbee :)), wchodzi też tyłkiem na ściany... Obecnie jesteśmy na etapie stawania na przednich łapkach bez ściany. Równolegle pracujemy też nad rozwijaniem świadomości ciała - czyli m.in. wchodzenie do miski czterema łapami, czasem wskakuje mi też na wyciągnięte w górę stopy. Jedyne, czego mi brakuje w pracy z nim, że nie poświęca się w pełni temu, co robi - nie potrafi się skupić. I jeszcze nie umie aportować. Ale to są rzeczy, które da się wypracować i za które wziąć się musimy jak najszybciej. To, że jeszcze tego nie umie to tylko moja wina. Wszystko, oczywiście, uczone pozytywnie - klikerowo. Klikamy sobie już od ośmiu miesięcy.
Planujemy też (po nauczeniu Koksownika aportu ;)) zacząć frisbee, bo to zwierzyna z potencjałem :loveu: [SIZE="1"]Tak mi się wydaje :oops:[/SIZE]
Nie mieliśmy też właściwie żadnych poważnych kłopotów z powodu braku socjalizacji, jest dosyć pewny siebie.
Priorytetem w jego życiu jest spacer. Na drugim miejscu są światełka z latarki i zajączki - ubóstwia to. Trzecie miejsce to kurczaki (:lol:), mój tata, a potem dopiero jest reszta świata.
Wieeeele można jeszcze o nim napisać, mogłabym napisać jeszcze dużo, ale wszyscy pewnie by umarli z nudów... Zamiast tego mam pewne porównanie. Coco 'przed' i 'po' - jego metamorfoza:
[IMG]http://img51.imageshack.us/my.php?image=metamorfoza.jpg[/IMG]
Pozwoliliśmy sobie skopiować jego zdjęcia z ogłoszenia z alegratki, właśnie w celach porównawczych.
Teraz ma nareszcie takie psie, śmiejące się oczy :)
EDIT: Coś to zdjęcie nie działa... Pokombinuję ;)