Witam .
Jestem pracownikiem jednego z Polskich schronisk, z Fundacja Chow chow mialam przyjemnosc wspolpracowac 2 razy byly to mixy chowka ,zawsze ze strony fundacji spotkalam sie z mocnym zaangazowaniem i szybka pomoca.W zwiazku z tym nie wierze ze fundacja mogla by tego psiaka zostawic bez pomocy. Zapewne dziewczyny stana na glowie zeby psiakowi znalesc jak najlepsze schronienie do momentu adopcji.
Pozdrawiam