Jump to content
Dogomania

Agnezia

Members
  • Posts

    2444
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnezia

  1. Ja stawiam na to, że jednak ktoś ja przygarnął, a przecież ta osoba wcale nie musi korzystać z usług miejscowego weta. Ludzie z regionu korzystają też z lecznic w Legionowie i w Warszawie. Nawet jeśli ktoś ja przygarnął to idąc do weta zapewne prowadzi już tam innego psa - być może wykąpanego i z ładną sierścią. Przez to może być ciężko ją rozpoznać ze zdjęcia, ale tylko możemy mieć nadzieję, że ktoś o nią tak zadbał...
  2. Co ta biedna sunia musiała czuć :( Odeszła jak już wiedziała, że jej maleństwa są bezpieczne...
  3. Dzielna Lusia :)
  4. Właśnie co u Tosia?
  5. Gratulację oby tak dalej:iloveyou:
  6. [quote name='Sylwia K']agnezja zaraz napisze do Ciebie na nk[/QUOTE] Wysłałam Ci wiadomość na pw, tylko nie wiem czy już działają?
  7. Józefów i Chrcynno - tu trafiają psy z terenu gminy Nieporęt.
  8. Megi chciała jechać do schroniska z tego co pamiętam. Megi jeśli jeszcze nie byłaś i nadal szukasz osoby, która z Tobą pojedzie to mogę się wybrać.
  9. Ja się cały czas rozglądam, ale nic z tego nie wynika :oops:
  10. Dobrze zacząć poniedziałek od rewelacyjnych wieści:loveu:
  11. No niestety u weterynarza nie było takiego psa. A czarnych labradorów jest u nas sporo i ten nie został zidentyfikowany:shake:
  12. Moim zdaniem to jeśli on tu był to albo ktoś go przygarnął albo jest już dalej. Psy z Nieporętu trafiają do schroniska w Chrycynnej. Ale raczej ten nie był łapany - info ze straży gminnej.
  13. W samym Nieporęcie nie była widziana, Straż Gminna jej nie widziała, panie ze sklepu mięsnego, gdzie trafiają głodne psy też jej nie widziały. Natomiast w Stanisławowie tam gdzie spotkaliście się z tą kobietą od labradora, byłam w sklepie Anna i banku. Tylko jedna osoba mówiła że widziała tego psa ale jest pewna, że to było w październiku. U weta byłam, ale była straszna kolejka, nie mogłam czekać tak długo, ale widziałam tam plakat o poszukiwaniach Szurki. Jutro postaram się być tam wcześniej popytam o Szurkę i panią labradora.
  14. A może więcej informacji na temat labka? Jeśli pójdę do weta to im będzie chyba łatwiej konkretnego psa dopasować do osoby. I proszę o potwierdzenie spotkałyście się koło kościoła przy sklepie Anna tak?
  15. Z tego co wiem na tym osiedlu mieszka sporo psiarzy o dość dobrym stosunku do zwierząt, [B]ale[/B] kilka ulic dalej (po drugiej stronie kanałku) są tereny gdzie mieszkają ludzie gdzie miejsce psa jest na łańcuchu. Oczywiście nie wszyscy ale sporo tam jest takich, więc jeśli ktoś taki by ją przygarnął (w co wątpię) to będzie ciężko ją znaleźć. Nie mogę przekopywać całego tematu więc jeśli to możliwe to proszę o wskazanie osoby, która spotkała się z tą kobietą.
  16. Witam, trafiłam na temat przez naszą klasę. To ja jestem dziewczyną z Nieporętu, której tata wszystko wie. Więc tak, różnica jest taka, że kościół o którym mówicie jeśli jest koło domu handlowego ANNA to już miejscowość Stanisławów aczkolwiek Gmina Nieporęt. Pani od czarnego labka podobno coś mówiła o ulicy Sienkiewicza to też już tamte rejony. Niestety to blisko mnie ale nie znam tam prawie nikogo. Przydałoby się chociaż imię kobiety od czarnego labradora, przybliżony wiek i "rysopis". Pojadę jutro na to osiedlę i się rozejrzę pójdę też do najbliższego weta i popytam o suczkę a także o czarnego labka i sznaucery, może będą coś wiedzieli. Zadzwonię też do drugiego weta, który jest trochę dalej ale ludzie z gminy czasem jego wybierają. Czy był ktoś w schronisku w Józefowie? Zawiadomię Straż Gminną może ją widzieli, zapytam na stacji benzynowej.
  17. Wskakuj Lusieńko na górę :multi:
  18. Tyle, że ona w swoim obecnym hotelu ma prawie jak w domu. Uważam, że kolejna zmiana miejsca powinna być od razu do ds.
  19. Oj Lusia ale Ci ciotki paczek ślą :lol:
  20. Moja Gabi jak chce się bawić to wciska w kolana swoją zabawkę, lub rzuca nią po całym pokoju. Jak chce smakołyk, akurat jedzony prze panią, siada przede mną i powolutku tworzy na podłodze kałużę śliny. Jak chcę zabawkę, która leży wysoko to siada pod danym meblem i czeka wpatrując się z wysoko zadartą głową, w akcie desperacji zaczyna stękać. Jak chce wyjść na spacer to chodzi za mną po całym domu i stęka, zaczepia kota. Najsłodsze jest jednak jak chce żeby ją przykryć kocykiem na jej posłaniu: siada przed nim ze śpiącymi oczami i czeka aż ktoś się ruszy:loveu:
  21. Moja suczka nazywa się Gabi, ale bywa różnie, podaję według częstotliwości używania: [LIST] [*]Bu [*]Gabuu [*]Ryjek [*]Ruda [*]Modelka [*]Dziewucha [*]Łajza [*]Gabriela [*]Pies klocek (jak 30 kg ładuję się na kolana, niczym mały kotek) [*]Pies *******ec(podczas szalonego biegu, z wywieszonym ozorem i dzikimi oczami) [*]Piesek Szczoicha (ten etap na szczęście mamy już za sobą) [*]Piesek Szczęka (ten etap też już mamy za sobą) [/LIST] Pies i tak ma swoje wymarzone imię: IDZIEMY:lol:
  22. Ok, to wyśle Lusi dziś, lub jutro.
  23. Biafra a czy Salvikal może być? Mam około pół opakowania.
×
×
  • Create New...